Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

Czerwone od mrozu twarze w długich kolejkach po porcję kancerogenów. Studentki–kasjerki w przepoconych uniformach, oscylujące pomiędzy obsługą klienta i weekendami w jednej z setek takich Gospodarzowych kuchni. Katy Perry wyje z czyjegoś telefonu.
Miałem wrażenie że pokój w którym siedzimy zamknięty jest w szklanej kuli i stanowi cały świat zawieszony w ciemnej nicości. Poza nim nie było niczego ani nikogo. Rozluźniłem się w końcu przy mamie na tyle by nabrać swobody, dotarło do mnie bowiem, że tylko ja odbieram te rewelacje i gdy nie chcę wcale się w nich nie zapominam.
Teraz równię pochyłą widzę jasno i czysto, choć wtedy zdawało mi się, że raczej wspinam się na szczyt.
To była piękna jesień - złota ale też zupełnie inaczej kolorowa. Każdy moment tej fraszki, opowiastki, namiastki prawdziwej eopopei jest wart zapamiętania i mam nadzieję, że zostanie to ze mną po grób. Nikt z Was nigdy nie będzie czuł tego co ja. Będzie lepiej lub gorzej. Inaczej. Ja mam jeszcze ususzone trochę szczęścia na wypadek, zupełny przypadek leśnych wypadów.
"Tlen... trzeba rozważyć sprawę, czy może on tworzy zamęt... tlen to kielich, a ci, którzy z niego piją, nie będą żyć na wieki. Ejmen!"

raporty

najnowsze

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media