Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

wynalazek

detale

raporty unknown

wynalazek

tia... grzybki w czerwcu to jest to. nie zarlismy [zrobil sie z nich przez rok taki mial ze nikt nie wiedzial jak to zezrec] ino wywarek. kawa+ cukier+proszek grzybkowy;). wyszlo ok pol litra. na trzech po 1/4 i jedna dawka zostawiona na pozniej dla kola ktory jak uslyszal slowo grzyb o tej porze roku to malo nie zemdlal;). 0 smaku grzybkow w wywarze. zero dzialania.... przez dwadziescia minut. do tego czasu palilismy sobie zwykla skuninke coraz bardziej watpiac w skutecznosc tego pomyslu. ale nie watpcie. bo po 20 minutkach [ co za czas, rekord swiata;)] kazdy z nas prztyznal ze to co tera dzieje sie w naszej glowie to nie trawa:) 3 godziny jazdy jakiej dawno nie mialem. na samym poczatku zlalzlem do parku sie odlac. gdy wyszedlem chlopaki pytajka czy juz minela godzina. chodzilo im od zapodania a ja zrozumialem ze juz godzine siedzialem w tych krzakach i szczalem :))))))) cholera schiz do konca jazdy ze cos mam mokre. nie sprawdzisz bo nie masz czucia nie zobaczysz bo zaslaniaja ci dziwne wzorki i jakies zielone puzle. do tego efekt spotegowany nieswiadomoscia pochlonietej ilosci. no coz po godzinie ewakuowalismy sie na chate i ogladalismy jakis western z bridzesem krecac jointa... jednego przez dwie godziny. caly czas grzalismy zeby wbic sie w bardziej wyluzowana jazde co dopiero po trzeciej faji sie udalo [ale i tak caly czas chcielismy jointa i juz;)].


w efekcie dopilismy dawke kolesia [ oj niech zaluje bo nie wie co stracil a moj brat i jego dwaj kolesie nie chcieli choc stawialem dolary przeciw orzechom ze jeszcze by sie we trzech zajebali ;)] i na miasto zwiedzac. efekt koncowy to nagle oswiecenie. fajka wodna z butelki po wodzie mineralnej zywiec.



RYSUNECZEK: 


TU PRZYPALAMY I LECI
[]
|--------||---------|
| || -----_____ TU CIAGNIEMY
|--------||---------|_____-----
|-------------------|




proste a daje radosc jak malo co. i jak pieknie wyglada przez ten niebieski plastik. a faja dymi jak komin. raz podpalasz i koniec. buchy duze i smaczne wiec nazwalismy to "titanik" ale schoduwa na grzybach to nie hop siup zaraz udoskonalilismy "titanika" przemianowujac go na "trabke". a co ma "trabka" do "titanika"? juz wyjasniam

RYSUNEK 2: 

TU PRZYPALAMY
1 2 3
[] [] []
|-----||-||-||------|
| || || || -----_____ TU CIAGNIEMY
|-----||-||-||------|_____-----
|-------------------|




z ta roznica ze do jednej pakujemy skuna do drugiej haszyk a do trzeciej [najlepiej chyba w srodku] szalwie. my bez haszyku dwiei napelnilismy skunem. panowie .... i panie ...jazda na maxa. dymek niesamowity buchy zwalaja z nog. naprawde oplaca sie przepalic te trzy dziury papieroskiem. a dlaczego "trabka"? a domyslcie sie skoro tu sama inteligencja;)

polecam goraco


ps: moze to juz bylo ale dla nas to odrycie roku.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media