Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

podróż barką

podróż barką

by Ensoryt


Przyjmowana substancja: zolpidem tartrate, marihuana.

Doświadczenie: alkohol, marihuana, amfetamina, efedryna, dxm, gałka muszkatołowa, bieluń, eter.





Było mroźne, zimowe popołudnie. Wracaliśmy do domu z Maksem ciesząc się ze świeżo nabytej połówki ziółka. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o aptekę, w której pracowała jego matka. Czekałem na niego na zewnątrz, prószył śnieg, którego płatkami fascynowałem się w międzyczasie. Wreszcie wyszedł, miał jakiś dziwny uśmieszek na twarzy.

- O co chodzi? - spytałem się. Wyjął z kieszeni nieznany mi lek.

- Hypnogen? Co to jest? - zapytałem znów.

- Był w kopercie z napisem "Nasenne leki psycholeptyczne" - wyjaśnił wszystko. Uśmieszek pojawił się również na mojej twarzy. Po powrocie do mieszkania zacząłem studiować ulotkę, w tym samym czasie zawitał do nas Konop z Martą.

- Co tam masz? - zaciekawił się.

- Hypnogen, lek na sen - odpowiedziałem.

- Dasz spróbować?

- Spytaj Maksa, on to załatwił.

On oczywiście nie miał żadnych „ale”. Okazało się, że chciał zjeść tylko tabletkę tego specyfiku. Cały Maks.

- No to dawaj! - ponaglał Konop. Zjadłem dwie tabletki, a Maks i nasi goście po jednej. W listku zostały już tylko dwie sztuki.

- Słuchajcie, co pisze na ulotce - zacząłem czytać - „Interakcje. Uspokajające działanie leku może być nasilone przez jednoczesne spożycie alkoholu lub podawanie innych leków działających hamująco na o.u.n. (...)”

- A my z Konopkiem jesteśmy pijani - wyjaśniła Marta.

- Zauważyłem, będziecie mieć niezłe loty - odpowiedział ironicznie Maks.

- Zaraz, zaraz… Mamy jeszcze trochę zielska. Palimy je! - oznajmiłem zadowolony z siebie. Połówka na czterech poszła bardzo szybko, już upalony połknąłem jeszcze z Martą po pół tabletki, a Konop całą. Po około 15 minutach od palenia zacząłem odczuwać pierwsze efekty Hypnogenu. Po następnym kwadransie prawie wszyscy śmiali się jak wariaci. Z tego, co pamiętam ktoś przekręcił jakieś słowo i zaowocowało to reakcją śmiechu trwającą kilkadziesiąt minut, jedynie Maks nie szczerzył zębów jak idiota, obserwował nas i co jakiś czas uśmiechał się. Czułem się świetnie, bardzo przyjemnie kręciło mi się w głowie, wszystko wydawało się zabawne i nierealne, jak we śnie. Kiedy spojrzałem na zegarek uświadomiłem sobie, że minęło juz około półtorej godziny od przyjęcia zolpidemu, do tego paliłem zioło, a wogóle nie chciało mi się spać. Pomyślałem, że to już wszystko co ma do zaoferowania nowo poznana substancja, nic bardziej mylnego. Cały mój trip do tej pory spędziłem siedząc wygodnie w fotelu, a potem wstałem... Rzucało mną okrutnie, raz na lewo, raz na prawo, na lewo, na prawo itd. Nie wpłynęło to ujemnie na stan mojej euforii, wręcz przeciwnie, choć musiałem przytrzymywać się mebli lub opierać o ściany żeby nie upaść na podłogę. Kiedy przechodziłem do kuchni przez wąski korytarz odbijałem się rękami od ścian, wtedy właśnie wpadła mi do głowy myśl którą wypowiedziałem głośno:

- Jestem na barce! - reszta zaczęła się ze śmiać. Nie przejmowałem się tym. Opanowałem chodzenie poprzez dopasowanie równowagi do "rytmu kołyszącej się barki", całkowicie zapomniałem o kuchni. Przemieszczałem się po mieszkaniu jak w transie rozkoszując się samym spacerowaniem. Gdy patrzyłem na zasłonięte okna, miałem wrażenie, że gdybym wyjżał na zewnątrz moim oczom ukazałoby się wzburzone morze. W takim stanie trwałem do momentu dopóki nie poczułem się bardzo zmęczony i położyłem się na łóżku. Zamknąłem oczy, cały świat wziąż falował. Usnąłem bardzo szybko, choć się tego wogóle nie spodziewałem. Następnego dnia rano obudziłem się wyspany jak nigdy dotąd.



Podsumowując: Cały trip (jak wynika z późniejszych relacji) trwał od 2,5 do 3 godzin. Bardzo przyjemny, choć mało wnoszący w sferę umysłu. Jeżeli miałbym polecić to raczej początkującym ;]





Pozdrawienia dla wszystkich narko i antynarko :]

Ensoryt

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media