Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

tussipect w 3 razach

detale

Apteka:

raporty unknown

tussipect w 3 razach

Tussipect


palę od czasu do czasu mj od 2 lat, bywają miesiące dzień w dzień; nie ruszam amfy; grzyby raz; kwasa pół raz-nieudany; ecstacy raz-nieudany; sd raz; virola raz; virola theidora-raz nieudany; Calea zacatechichi kilka razy;


Akt 1.

mój PIERWSZY RAZ Z NIĄ(efedryną)



a była to jesień...


wstałem o 8.50 rano. w nocy spałem 6 godzin i musiałem się jak najprędzej dostać na inne osiedle około 1,5 kilometra w innej części miasta. jakoś doszedłem i zanim weszłem do mieszkania matki(miałem przypilnować spisania liczników wody o 9) wstąpiłem do apteki. zakupiłem 1 listek i myślałem ile zarzyć...przeczytalem wczensije żeby zarzucać po kilka co jakiś czas.. no więc w mieszkaniu wszamałem od razu 3, po kwadransie kolejne 3, po następnym kolejne 3, następny 3 i miałem przerwać bo po 10 podobno jest jazda...ale byłem ciekaw heh zjadłem ostatnie 8 po 4 w ciągu 10 minut. -ZAPOMNIAŁEM NIESTETY O KAWIE!!- w sumie cały listek zjadłem, opakowanie wyrzuciłem. około 12 poczułem jakis dreszcz który minął od razu, jednak mimo niewyspania nie czułem już zmęczenia w ogóle... chodziłem ostro chętny "czucia własnych nóg" jak to nazwałem, do 17, około 18 poczułem, że serce mi szybciej bije...później poczułem gęsią skórkę na całym ciele, następywała falami co jakiś czas... około 20 byłem maksymalnie pobudzony, serce waliło ostro... no i tak siedziałem. około 1 w nocy miałem zamiar iśc spać, położyłem się na brzuchu i... poczułem że całe łóżko się trzęsie od ruchów mojej klatki piersiowej!! leżę na boku..nic. nie zasnę... za duże ciśnienie. wracam do komputera. ludzie poznikali na gg, więc około 4 kładę sie znowu spać..i nic...leżę tak do 6.20 z zamkniętymi oczami większość czasu(chciałem je odprężyć) wstałem, wykąpałem się w wannie w ciepłej wodzie...achh odprężyło mnie to bardzo i mięśnie odnowiły swoje siły heh

zebrałem się do szkoły. w skzole max aktywność umysłowa. lekcje minely. a to dalej działa... hehe kolejna nie przespana noc.

cały czas maksymalnie pobudzony fizycznie i psychicznie byłem.


w sumie nie spałem i chodziłem nonstop ponad 62 godziny dopóki nie poczułem że światło drażni mnie w oczy, gdy na polu weszłem w teren oświetlony to zauważyłem że każda wiązka światła rozświetlała mój obraz na całą widoczność. w ciemnej części osiedla odblokowałem telefon i światło z niego rozbłysło mi jak pomarańczowa supernova!

poczułem, że nieźle bolą mnie oczy... nawet koleżanka/przyjaciółka(niewiem jak jest teraz) zdziwila sie gdy przez domofon powiedzialem jej ze nie wejde bo potrzebuje swiezego powietrza, i chcialem by wyszla na zewnatrz, ale sie nie zgodzila, niepamietam juz tamtego zmyślania jej.. poszedłem do mego brata z pojebanego świata i chwile posiedzialem, oczy w sumie juz tak nie bolały, inne światło przyjemne nawet było. coś przypaliliśmy ale mi to nic nie dało. poprosilem jego mamę o lek na sen jakiś mocny. wróciłem do siebie, zarzuciłem tabletkę i się połóżyłem jakiś kwadrans później. nadciśnienie dalej miałem ale zasnąłem całkiem szybko! :) wstałem rano po 8 godzinach snu i się czułem jak odświeżony hehe było nieźle


Akt 2.

wszamałem 10 tabsów tussipecta.



efekt? chodziłem i czytałem encyklopedię cały czas trzeźwy przez 41 godzin(nie próbowałem nawet zasnąć) a potem odespałem to w 18 godzin. nie czułem takiego mocnego bicia serca.




Akt 3.

wypiłem buteleczkę tussipecta na pewną imprezę(jakies 3 godziny wcześniej)



efekt był taki, że wypiłem ponad 0,8 litra wódki, które mnie nie ruszyło. potem wypaliłem w kolegą 2 worki mj po których byłem zmęczony haha nie tańczyłem nic a nic, siedziałem i czułem się całkiem źle. w sumie to potrzebowąłem opieki ale nikt mnie tam nie zauważał. pewnie myśleli że to wina alkoholu... a tu była psychiczna męka oprócz tego zmęczenia.. od jakiejs 19 do 5 rano trwało to...wróciłem do domu..poszedłem spać na 2 godziny, wstałem i siedziałem na kompie. czekałem aż ktoś sie pojawi na gg by pogadać..i już normalny tryb życia. kolejny dzień był.


NIE POLECAM SYROPU. SŁABSZE DZIAŁANIE!


aha


cena listka 20 tabsów to niecałe 5 pln, a syropu ponad 5.90



gdy wyrównam parę spraw (by nie mieć młócki w głowie- naprawde duzo czasu jest na olbrzymią ilosc przemyslen) spróbuję jakiejś dawki większej...może 30 tabsów? się zobaczy... jo

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media