Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

pierwsze łysiczki

detale

raporty unknown

pierwsze łysiczki


Hm.


To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do

konca.


Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle

larw..

takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja

przed

podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku

grzybow

dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]


Pora na zbiory jeszcze wczesna,ale jakby zaokraglic zjadlem jakies 32

sztuki.


Jak na first time powinno wystarczyc,tym bardziej,ze wieczorem do domu mial

wpasc woojek a nie moglem nigdzie wyjsc z powodow niezaleznych odemnie,ze

tak powiem :) Tak wiec caly trip to muzyka i wizjery na bardziej

interesujacy swiat w postaci balkonu i okien.

...to co mi sie spodobalo to lagodne wchodzenie,bardzo lagodne.Nawet sie nie

zorientowalem,a juz bylem w srodku...w porownaniu do lsd ekspresowo szybko

wchodza - zjadlem z chlebem i po jakichs 12-13 minutach poczulem lekkie

`kotlowanie` w zoladku [nic nieprzyjemnego] - 5-6 minut pozniej podroz juz

sie rozpoczynala na dobre.Zejscia nie zaobserwowano,wrecz niezauwazalne.


Rozszerzenie zrenic jak gdyby mniejsze niz po lsd ...gdybym

chcial,pewnie nie byloby trudnosci z usnieciem,to kolejny plus ktorego

niestety nie posiada kwas [hehe tylko ,ze wiekszosc wizji ktore daja nam

`liberty caps` pojawia sie po zamknieciu oczu,wiec jak ktos zlapie paranoje

to... :> kiepsko z nim :>> ]



Bardzo piekne kolory przy CEV..chociaz ja nie lubie zamykac oczu podczas

tripow,

to jednak bardzo realistyczne wizje,postacie,obrazy,figury..wspaniale

kolory - szczegolnie wpadl mi w oko :) pewien charakterystyczny odcien

..niby to niebieski

niby to nadfiolet...tak czy siak wypelnial geometryczne formy dosc czesto...

:)

OEV w samym centrum widzenia nie bylo w sumie duzo - ale! - na skraju

widzenia bardzo silne deformacje...podejrzewam,ze przy wiekszej dawce ....

:)

Ze wspomne tylko o ludziach poruszajacych sie jak roboty...potem same

roboty...chodzace chodnikami hehe...

[gralem kiedys w DeusEx,to wlasnie tam byly takie pseudo-mechy :) ]

..kiedy zblizaly sie do srodka pola widzenia - znikaly lub zamienialy sie w

zwyklych ludzi...


..wydluzajace sie samochody,dosc duze deformacje - ale to podobnie jak po

lsd..tylko tutaj jakby bardziej wszystko bylo wtopione w otoczenie,cos jak

po bieluniu,kiedy nie odczuwa sie `graincy` co jest halunem a co nie...

Wystarczylo,ze zobaczylem kilka przelatujacych ptakow a po chwili kiedy

tylko spojrzalem katem oka na niebo widzialem cale chmary [sic!] jak w

`ptakach` Hitchcoka.. [tak to sie pisze? :) ]


Czyzby grzyby byly `zlotym srodkiem` pomiedzy ultra realnoscia

bieluniowych halucynacji a fantazja i kontrola LSD? Zobaczymy...



Nie moge na razie stwierdzic,czy grzyby *sa* lepsze w czymkolwiek od

lsd... napewno *moga byc* ale czy sa?

Powiedzialbym ,ze sa... inne. Teoretycznie podroze maja cechy wspolne - w

koncu patrzac sie po raz 12 na kafelki w lazience nie moge oczekiwac,ze

zaczna sie morfowac w sposob,ktorego jeszcze nie widzialem na fazie

(pozostale 11 razy to tripy kwasowe) - i mile zaskoczenie - jednak tak sie

stalo :)





Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media