Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

fentylaminy i inne takie....

detale

Chemia:

raporty unknown

fentylaminy i inne takie....


doswiadczenie: spore; dxm kilka razy, amfa (niewiem ile ale napewno kilkadziesiat:), mj od 6 lat prawie codzen, xtc kilkanascie razy, salvia 2x, benzydamina, tramal, kodeina, i inne leki:) oraz 2ct2, 5meodmt



set & setting: zblizal sie wieczor, pozytywne nastawienie chec dobrej zabawy, a zalatwilem pixy mialem sprobowac nowych ( 5-4-2) niepolecam lipne...w 2 osoby, wkoncu zrobilo sie kilka osob.





po skonsumowaniu 1 kolka i popiciu browarem postanowilem z kumplem zapodac jeszcze dawke fenetyloaminy 2ct-2 (ok. 25-28mg). Wpadlismy domne na chate i po cichu odmierzylismy 2 porcje (starsi w pokoju obok spia). Po spozyciu polegajacym na rozmieszaniu z herbata i wypiciu uderzylismy na miasto pod jeden z lokali. Tam powoli zaczalem czuc dzialanie fenetyloaminy i lekko pixe. reszta ekipy zmontowala jeszcze jakies winska, a my poszlismy zalatwic jakas fetke (jak cpac to cpac na calego:) . Poszla 0.5 g na 4 osoby. Wtedy wszystko mi sie zaczynalo wkrecac coraz bardziej i prawde mowiac nieczulem sie najlepiej, wydawalo mi sie ze zaraz w szpitalu wyladuje;/. Po 20 min bylismy juz w lokalu nutka raczej fajna: dramy i jakies triphopy. Fazka zaczela sie na dobre jak juz sie wkrecilo to fizycznie czulem sie oka. Co do samej fazy to niebardzo chcialo mi sie tanczyc, podejzewam ze to wina pixy ktora jeszcze jak pamietam na poczatku podzialala raczej zmulajaco. Pozatym wspaniale uczucie pomieszania kwasa z grzybami i pixa (dzieki fenetyloaminom). usiadlem wygodnie caly czas wystepowaly haluny w i zwidy, widzialem ludzi obok ktorzy gadali domnie a w rzeczywistosci niekogo niebylo, to samo z roznymi glosami, raczej kolorowo i wszystko faluje,oblewa mnie pot ale zbytni mi to nieprzeszkadza, powiedzialbym ze nawet fajne to:) Z ludzmi dogadac sie mozna bylo raczej bez problemu, wszyscy wydawali sie nacpani. Nuta wchodzi super mam ochote isc na parkiet ale niechce mi sie:). Po wypiciu 1 browara i pobujaniu sie i siedzeniu po jakis 2H dozucamy jeszcze po pol pixy. Faza wciaz ogromna. Kolo godziny 4 impra sie konczy i fazka rowniez maleje znaczaco (chodz fenetyloaminy powinny dzialac okolo 7 H) moglo to byc spowodowane speedem. Z fazki grzybowo tripowo pigulastej, zostalo juz tylko spore pobudzenie po amfie. Udezamy na miasto i po auto (chyba mnie porabalo w takim stanie ) ale kumpla do roboty trzeba bylo zawiesc:). Potem znowu na miasto efektow zero. wsiadamy w autobus i jedzemy po miescie na ostatni przystanek tam jakies zjeby z ludzi i do domu zgadujemy sie na 9.30 na wypad nad rzeke (byla 7.00:).





podsumowanie: coz moge napisac? faza jaka mialem byla chyba najlepsza fazka w zyciu (imprezowa) gdybym jeszcze tanczyl ehh. Jadlem tez samo 2ct2 na czysto faza jak juz pisalem to mieszanka grzybow, kwasa i xtc wszystkiego w malych ilosciach. Nieprobowalem jeszcze na czysto fenetyloamin na impre ale wydaje mi sie ze musi byc odjazd niezly i fajnie na parkiecie musi byc:). jeszcze przestrzegam tylko ludzi przed zbytnim mieszaniem , to co ja zrobilem to bylo na poczatku chyba na granicy wytrzymalosci mojego organizmu ale jak juz weszlo to bylo OKA.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media