Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

45 gram galki muszkatulowej

detale

raporty unknown

45 gram galki muszkatulowej

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.


Ja dałem radę 3 opakowania (45 gram), mój kumpel dwom (30 gram), jadłem dwie godziny po posiłku, ok 21.00, do 22.30 jedynym efektem był przeokrutny niesmak w gębie, później coś się zaczęło dziać. Najpierw (ciągle piliśmy i jaraliśmy gandzie) zaczęło coś jakby falowanie obrazu, leciutkie zaburzenie poczucia odległości, ogólne zmulenie cały czas, wszystko przypominało początek kwasu z mocnym body loadem po ok. 2 godzinach pojawił się jakiś konkret, dywan rodzielił się na 3 warstwy z których środkowa się poruszała a na pozostałych dwóch były jakieś wzorki. Drzwi gdy się na nie dłużej patrzyłem rosły, tak samo inne przedmioty. Te efekty były nawet ciekawe, ale wszystko było przesłonięte mdłościami i zamotaniem, więc ogólnie nieprzyjemne. Później chyba przepiłem gałkę drinami (mógł mi się urwac film bo nie pamietam za dobrze tej pierwszej nocy) natomiast mój kumpel się zerzygał tym syfem. Typowym dla tripa efektem było okrągłe zero, żadnych faz w stylu wiem po co tu jesteśmy etc.


Przez następne dwa dni męczyło mnie to cholerstwo delikatnymi efektami tego typu (chyba nawet dzień później było lepiej). Smak gałki miałem w ustach przez jakieś 3 dni (KOSZMAR) a dzień później wieczorem też się zerzygałem. Ogólnie gałka to chujnia i jebana przyprawa a nie żaden narkotyk, zdecydowanie odradzam, już lepiej zjarać jointa.


Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media