Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

gałka muszkatołowa pierwszy raz

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
3 orzechy marki Kotanyi
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Zażywane po powrocie do domu.
Nastawienie psychiczne obojętne.
Zażywane przy muzyce.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
THC: wiele razy: Kodeina: 1 raz

gałka muszkatołowa pierwszy raz

Witam. 

Tak więc zaczynam tego mojego oto trip raporta.

Kilka dni temu siedząc na nudnej lekcji z systemów operacyjnych by zastosować gałkę muszkatułową. Odwiedziłem więc dwa sklepy w mej wiosce, by zakupić odpowiedni towar. Niestety. Nigdzie go nie znalazłem. Czekała mnie więc 30 minutowa wędrówka do najbliższego sklepu po towar. Ujęty przez objawy po zażyciu byłem tak zajarany że nawet skusiłem się by się przejść. To naprawdę mnie wiele kosztowało. Dopadłem do sklepu i zakupiłem 3 opakowania Kotanyi - całych orzechów. Termin przydatności na opakowaniu styczeń 2015, więc towar świeży. Bez opamiętania pędzę do kasy. Zakupuję. Następnym spontanicznym pomysłem była kwestia metody spożycia. Byłem w dostępie fajki wodnej, więc postanowiłem że ściągnę parę  buchów. Szybko po powrocie pokruszyłem jeden orzeszek i wrzuciłem to do fajki, odpalając i ściągnąłem parenaście buchów. Dym był bardzo ostry i duszący po którym się długo krztusiłem jak po bardzo mocnym skunie. Była to mała ilość, więc nie liczyłem że mnie bardzo poklepie. No i tak się stało. Prócz podkrążonych oczu, szybkiego zmulenia i po godzinie którą przespałem wpadłem w szał nocnej bezsenności. Okej. Więc po tym wszystkim postanowiłem że kiedy przyjdzie weekend zastosuje to w domu doustnie. 

16.12.2012

15.00 - Biorę 3,5 orzecha i rokruszam za pomocą tłuczka do mięsa po czym przejżdzam wałkiem. Jest to w miarę pokruszone. Otwieram jogurt i wsypując orzeszki dokładnie mieszam po czym szybko konsumuję. Idzie mi to bardzo dobrze. W jogurcie smakuje wyśmienicie. Idę do komputera włączając muzykę przyglądając się ekranowi.

Potem kolejne godziny spędzam również przy komputerze. Życie noł-lajfa. :) 

21.00 - Po 6 godzinach od zażycia czuję pierwsze objawy. Moje myśli są tak wyciszone, a moja głowa staje się ciężka jak po upaleniu mj. Po zamknięciu oczu pojawiają się CEVy. w postaci różnych migających świętlnych trójkątów i kwadratów. Czuję też suchość w ustach oraz posmak gałeczki. Stan ten coraz bardziej się pogłębia. 

 

Ostatecznie zapomniałem o tym trip raporcie. Ale skutki po zazyciu zatrzymały się właśnie na godzinie 21.00. Potem spędzając czas do godziny 3 miałem jakieś delikatne zawroty głowy. Na drugi dzień wstałem normalnie, bez suchości w ustach, bez biegunki, czy bólu głowy. Żyłem normalnie. Dawka była zbyt mała i niestety na mnie nie podziałała. Już raczej następny raz nie będę tego próbował.

Ocena: 

Odpowiedzi

Biedak nie dożył...

hahaha ;)

jak dla mnie nie zawarłeś nic wartościowego w tym TR.. Nie opisales co sie działo jak gałka juz dobrze weszła, żadnych skutków ubocznych kompletnie nic same ogólniki. A szkoda

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2018
design: Metta Media