Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

a cóż się kryje w tej słynnej gałce muszkatołowej?

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
3 gałki + 1 gałka po 4h.
Set&Setting:
Przytulny dom kumpla, wrześniowa, lekko deszczowa noc (taka jaką lubię). Nastrój pozytywny i wielka chęć spróbowania czegoś nowego.
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
mj, hasz, mieszanki ziołowe, dxm, bzp, lsd

a cóż się kryje w tej słynnej gałce muszkatołowej?

Pewnego razu wpadłem do mojego dobrego znajomego J. Okazało się, że ma wolną chatę więc zaproponowałem jakiś eksperyment. Chciałem namówić go na drugi raz z acodinem, ale się nie zgodził i zaproponował gałkę, którą kiedyś już brał. Ja, że zawsze byłem ciekaw jej mocy bez namysłu się zgodziłem i za 20 minut wylądowaliśmy w sklepie kupując 3 paczki świeżych gałek.

20:30 – Zaczęliśmy spożywać, wolno popijając dużą ilością soku pomarańczowego, który polecam do tego typu rzeczy. Smak lekko okrutny, ale da się zjeść i jeżeli popijesz dużą ilością soku nawet nie czuć tego posmaku. 3 gałki jedliśmy godzinę.

23:30 – Wylądowaliśmy w pobliskim parku paląc szlugi i oczekując na działanie. Ja zacząłem obserwować leciutkie zmiany.

00:00 – Zaczynamy oglądać film , który okazał się całkiem zajebisty. Nazywa się „Obsługiwałem Angielskiego króla”. Polecam na gałkę. Niebanalny, czeski humor, niezła, wciągająca fabuła i trochę kobiecej poezji ;) Podczas oglądania zaobserwowałem wchodzenie gałki, toteż zaaplikowaliśmy sobie jeszcze po jednej.

01:30 – Kiedy skończył się film, uznałem że jestem nieźle zrobiony. Jeżeli miałbym to do czegoś porównać to najbliżej mu do mj. Tylko mnie znacznie bardziej uwaliło. Nie miałem kompletnie siły się ruszyć gdziekolwiek, chciało mi się spać. Przez chwilę jamowałem z kumplem gramofon + sampler. Całkiem przyjemnie spędziliśmy trochę czasu. Efekt dość mocny utrzymywał się całą noc, a że nie chciało nam się robić nic kreatywnego, toteż puściliśmy sobie kolejny film – „Wristcutters: A Love Story” (Gorąco polecam drugi rewelacyjny film tej nocy – surrealistyczne kino z dużą dawką czarnego, niebanalnego humoru, jedna z lepszych komedii jakie widziałem). Pod koniec filmu powieki zaczynały mi się coraz bardziej kleić. Zaobserwowałem też nieprzyjemne kłucie w okolicy serca, które utrzymywało się mniej więcej do zaśnięcia. Miałem też takie momenty jakby mnie miało coś rozsadzić od środka.
Po Filmie walnęliśmy się spać. Kiedy miałem zamknięte oczy, układały mi się jakieś wizualizacje. Przez pierwszą chwilę efekt był nieprzyjemny, że aż musiałem oczy otworzyć. Zasnąłem.

14:00 – Wstajemy z kumplem, mimo iż spaliśmy jakieś 10 godzin ja czuje się wyczerpany i senny. Działanie gałki nadal się utrzymuje. Nie jest to oczywiście tak mocne jak w nocy. Czułem się jakbym był na imprezie poprzedniej nocy, poszedł spać, wstał rano i był jeszcze napruty. Bolała mnie trochę głowa (J. tego nie doświadczył). Nie miałem siły by iść do własnego domu oddalonego o 5 minut drogi. Poszedłem dalej spać.

18:00 – Budzę się, działanie nadal jest. Tym razem opuścił mnie ból głowy. Zacząłem czuć się dobrze i dobre samopoczucie udzielało się do końca dnia. Ogarnął mnie przyjemny chill, który utrzymywał się jeszcze dnia następnego, ale już bez tej ociężałości. Pozytywny nastrój, niby wszystko po staremu, a jednak czuje się wiszący absurd świata w powietrzu, jakkolwiek to brzmi. Pijąc następnego dnia driny z kumplami czułem się dość dziwnie – jak po alkoholu ale jednak inaczej – gałka jeszcze chyba leciutko działała ;)

Ogółem nie doświadczyłem niczego specjalnego, czego bym wcześniej nie doświadczył. Nawet przyjemna substancja, ale 2 dni ma się z głowy no i ten kac. Dobrze się przy tym oglądało filmy, słuchało muzyki + pozytywny humor. W kolejnych dniach miałem lekkie luki w pamięci, zwłaszcza odnośnie pamiętnych 2 dni. Fajne doświadczenie, ale wątpię bym to jeszcze powtórzył.

Ocena: 

Odpowiedzi

nawet bym nie powiedziała, ze po gałce takie przezycia.

ja zrobilam sobie szamanski trip z gałką w gorach. Po calym dniu chodzenia i wcinania galki, wieczorem mialam halucynacje - widzialam jakies postacie chodzace wokol mnie w ciemnosciach, zwierzeta i latajace obiekty :)) Po wsiadnieciu do autobusu powrotnego - zobaczylam jakiegos kolesia stojacego przede mna, ktory zaraz zniknal i zwymiotowalam. Niestety galka rozstaja mi zoladek i na razie mam dosyc :))no chyba ze to tak zadzialalo na serce (tez moze byc...) Tez mialam przez kilka godzin klucie w okolicy serca.

Pozdr

Testuję w celach rozwojowych :)

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2018
design: Metta Media