Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

wrażenia gliblowego prawiczka

detale

raporty unknown

wrażenia gliblowego prawiczka


Boje sie, ze zostane posadzony o pisanie kolejnego trip

reportu z zazycia liscia laurowego czy wypalenia pol

papierosa mentolowego, ale co tam. Subiektywnych opisow

dzialania GBL ci u nas niedostatek, to sprobuje cos

splodzic.



Wczoraj mialem okazje przywalic troche GBL. A wygladalo

to tak:


  • 16:40 2ml

  • 17:00 1ml




W tym momencie ogarnela mnie totalna glupkowata euforia.

Cos jak MDMA po raz pierwszy, tylko moze bez tego uczucia

mgielki. Micha sama mi sie cieszyla, glosna muzyka byla

fajna, radoche sprawialo mi odbijanie sie od scian w domu

i wymachiwanie czlonkami (co wtedy wydawalo mi sie tancem).

Po alkoholu nigdy nie mialem takiej "czystej" zabawy bez

zmuly i mozgojeba. Bylem naprawde baaaaardzo szczesliwy.



17:25 1ml

W tym momencie zaczyna sie juz droga z gorki. Blednik

zaczal mi na powaznie szwankowac, jakbym wychlal 1,5L wina,

ale nie czulem takiego rozpierdolu w gardle i zoladku jak

po alko (choc troche mialem juz zaczatkow checi na zwrot

tresci pokarmowej). O 18 mialem wyjsc z domu, co przedstawialo

pewien problem, bo niekoniecznie bylem w stanie. Z latwoscia

moglbym usnac jak kamien, oczki same mi sie przymykaly i

generalnie skupialem sie na przytulaniu do mebli, bo byla

to najbardziej produktywna rzecz, na jaka bylo mnie stac.



17:35 ~40mg speeda

Zaczynalem miec problemy z utrzymaniem swiadomosci w kupie.

Z jednej strony bylo to bardzo przyjemne uczucie, ale resztka

woli zdobylem sie na srodki zaradcze. Kreska troche postawila

mnie na nogi, choc nadal bylo "inaczej, niz zwykle". Niewiele

pomogla na blednik, i nie byla jakos specjalnie euforyzujaca.

Po 3ml GBL bylo znacznie fajniej, niz po 4ml GBL+speedzie.



18:00

Wychodze z domu. Ooooooo, jak ta ulica sie wije! Ide od

kraweznika do kraweznika (spoko spoko, to uliczka osiedlowa),

mam problemy ze skoncentrowaniem wzroku, ale troche inaczej,

niz po alkoholu. Ciezko to opisac, rzeczy wlasnie wydaja sie

"inne, niz zwykle". Ide tak sobie na przystanek i wszystko

mnie pierdoli.



18:25, w zoltym Jelczu :)

Ale opcja! To jest zajebiscie silny afrodyzjak. Gdybym alkoholem

doprowadzil sie do stanu takiej zwierzecosci, siedem razy bym

sie w miedzyczasie wyrzygal, osiem razy stracil przytomnosc a

juz na pewno nie byl w stanie wcielic fantazji w czyn. A tu,

prosze. Patrzac sie na panienki dokola doszedlem do wniosku, ze

moglbym zerznac doslownie prawie wszystko w wieku 14-25 lat :)

Problem byl w tym, ze jechalem na impreze, na ktorej akurat nie

bylo mojej panny, wiec znow zapowidala sie proba woli. Zrobilem

sobie nawet naciecie na skorze, zeby w kryzysowej sytuacji

przypominalo mi, ze jesli zrobie cos glupiego, to zapewne potne

sie caly.



Cala podroz, poza sporadycznym gapieniem sie na laski, uplynela

mi na spaniu. Ale bez sensacji blednikowych, zoladkowych czy

smierdzenia jak wielkoprzerobowa gorzelnia. Swoja droga to musialo

smiesznie wygladac, jak co pare sekund zrywalem sie niemal na

rowne nogi, odwracalem sie ostentacyjnie

w strone jakiejs pupki i mierzylem, nie, polykalem ja wzrokiem ;)

Ale normy spoleczne mialem centralnie, tego, w dupie.



19:00

Zakup fajek w kiosku to byla przeprawa. Zapomnialem, co chce kupic,

a jak sobie przypomnialem, to zapomnialem jezyka w gebie ;) Ale

nie seplenilem, jak po alkoholu. Chyba. Potem 1zl dla pani babci

klozetowej, hyc do kabinki i haps pigulke z eMDeeMA.



Reszty nie chce mi sie dokladnie opisywac, wiec streszcze to, co

dzialo sie do rana pokrotce:


  • do 3 w nocy wypilem jeszcze 5ml GBL

  • oraz pol wina, pol nalewki 40%, pare browarow, ciut wermuta. o

    dziwo nie puscilem pawia.

  • chwilami chodzenie pozostawalo poza moim zasiegiem. po prostu

    zle wymierzalem trajektorie i wpadalem na sciane. smiesznie.

  • dropsik byl troche stlumiony, bardziej stonowany, mniej gadatliwy,

    nie klapalem szczekosciskiem. w ogole nie zauwazylem zjazdu, duzy

    plus! (normalnie umieram)

  • nie zgrzeszylem z zadna dziewoja, robilem tylko chore akcje

    typu zabawa w harem, latanie za panienkami i zdejmowanie im

    stanikow, gryzienie w ucho znienacka, rozne takie. o dziwo im

    tez sie podobalo ;) mialem tylko troche problemow (znaczy wiecej

    niz zwykle) z opedzeniem sie od jakiejs napalonej 16-letniej,

    ktora koniec koncow wyladowala z moim kolega grzmocac sie az

    sie po domu nioslo. oh well.

  • ogolny zjeb rano byl obecny, ale raczej mniejszy, niz gdybym

    probowal doprowadzic sie do takiego sponiewierania alkoholem.

  • zachodze w glowe, jakim cudem, po zejsciu piguly, nienaspidowany,

    pijany i zgiblowany, lezac w lozku mialem tetno 120. bardzo,

    kurwa, dziwne.




No to na podsumowanie.

GBL to zajebista rzecz, duzo fajniejsza od alkoholu. Nie wystepuje

efekt chuchania jak parowoz, ryzyko pawia jest mniejsze, a faza,

choc podobna, to jednak... tylko podobna ;) Jest bardziej "przezroczysta"

(jak MDMA w porownaniu do MDA), mniej jest typowo alkoholowego mula,

wiecej ochoty na towarzyskie integracje i glupkowate zabawy. No i,

kurwa, caly czas myslalem o seksie. Caly. Kleilem sie do panienek

jak klej do lepu na muchy. Gdybym wyladowal z moja pania w lozku to

ooooo kuuuuuurwa, bzykalbym sie, az pierdolnalbym na zawal. Powtarzam

jeszcze raz, tym razem z wykrzyknikiem, GBL jest zajebistym

afrodyzjikiem! :)
(prawda, ze sie rymuje?)



Niewatpliwa wada jest przyjmowanie substancji do organizmu, zeby nie

przeholowac (a jak pokazalo przejscie 3->4ml duzo latwiej przesadzic,

niz z alkoholem). Ja rozwiazalem to tak, ze do butelki Aqua Minerale

woda mineralna niegazowana nalalem 5ml GBL i oznaczylem markerem kreski

co 1ml (co 100ml, znaczy sie). I bylo git.



To cus zasluguje na miano "liquid ecstasy", uoj, tak ;] Mogloby sie

jeszcze nazywac "instant animal sex". Czy cos.



No, to tyle, misie, mam nadzieje, ze troche przyblizylem dzialanie

GBL. Polecam fsystkim. Fsystkim. Tylko nie przeholujcie, bo ja 2ml

prawie nie czuje, a po 3ml juz latam jak messerschmidt.




Fin.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media