Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

szajba nr 1

detale

Apteka:

raporty unknown

szajba nr 1


Substancja : chlorowodorek pridinolu


Produkt : Pridinol, firmy POLON , cena 5,60 zł za 50 tabletek


Dawka : od 5 tabletek. Przy 10 maxymalny HARDCORE


Poziom doświadczenia : thc, efedryna, (meta)amfetamina, kodeina, dextrometorfan, benzydamina, aviomarin, extasy, , karbamazepina, tramal, nikotyna, etanol, metanol, relenium ( plus inne wynalazki)


“Set & Settings” : zejście po amfetaminie, 5 tabletek Etoran Extra (500mg paracetamol, 50mg kofeina - tabletka), 500Ml 12% wina (60ml etanolu) Tropicana w plastikowej butelce.


Efekty: W raporcie poniżej.




Niedziela 15.02.2004 godzina 20:00




Ekipa w składzie Ja, Eko, E., Bruno, Joga, Harry. Po zauploadowaniu stuffu wymienionego w "set&settings" siedzimy w siłowni, gramy w karty, kiedy Joga wychodzi do nas z propozycją mam coś mocniejszego niż relanium, (wszystcy już próbowaliśmy relanium więc nastawiliśmy się na błogostan), propozycja odrazu znalazła uznanie i joga wyruszył.




Niedziela 15.02.2004 godzina 20:15




Joga powraca z paczuszką leku o nazwie Pridinol niestety bez instrukcji, wysypujemy paczuszke na ziemie i każdy przygotowywuje sobie dawke. Ja - 10; Harry - 9; Eko, E., - 5; Bruno - 3; Joga - 2.

Po uploadzie specyfiku nic nadzwyczajnego nam sie nie dzieje. E. Proponuje że skoczy do domu do atlasu leków sprawdzić do czego dana substancja służy , powraca z wieścią że jest to lek przeciwko padaczce psychomotorycznej , i jak sie później okazało stosowany jest w praktyce lecznieczej przeciwko chorobie Parkinsona.




Niedziela 15.02.2004 godzina 20:30




Gramy w karty nie czujemy żadnego efektu, powoli sie wkurwiamy. Postanawiam wstać i podejść do kranu. Podniosłem się , efekt był taki jakbym dostał cegłówką w głowe, staram sie podejść do zlewu nogi jak z waty błędnik całkowicie nie funkcjonuje, próbuje coś powiedzieć, nie moge - poważne zaburzenia mowy. Narazie tyko ja to czuje, obracając głowe doświadczam uczacia jakby wzrok obracał sie chwile potem - dość ciekawe. Reszta ekipy z niedowierzaniem się przygląda.




Niedziela 15.02.2004 godzina 21:45




Każdy ma już sporą szajbe związaną z zaburzeniami motorycznymi, czuje dziwne zmulenie - ide do domu. Cała ekipa rozeszła się do domu. Teraz opisze trip kazdego z ekipy.




Joga:

Wszedłem do domu, lekko zakręcony, położyłem sie do łóżka , zastanawiająć sie nad dokładnym działaniem prodinolu. Kiedy nagle zobaczyłem koło szafy jakąś postac , po chwili jednak znikneła. Miełem jeszcze pare zwidów ale krótkotrwałych i niezbyt wyraźnych 2 to za mało.




Bruno:

Po wejściu do domu postanowiłem się umyć, zmoczyłem twarz wodą lecz tego nie poczułem , ochlapywałem się wodą ale nie czułem że jestem mokry, wyszedłem z łzienki i usłyszałem że woda gdzieś kapie, patrze a to ze mnie - zapomniałem się wytrzeć. Usiadłem przed telewizorem o godzinie ok. 22:00 następną rzeczą jaką pamiętam jest włączony kanał animal planet (nie oglądam go normalnie) i godzina 3:00 na zegarku. Fajna Szajba :D




Eko:

Schodząc po schodach poczułem jakby ktoś uderzył mnie łomem w głowe kolana sie podemną ugieły. Wróciłem do domu , na początku wydawało mi sie że zamiast siatkówki w oku mam lampe stroboskowpową i tak też wszytsko widziałem jakby moja siatkowka rozbłyskiwała od czasu regularnie. Kiedy tan halun przeszedł widzałem prawie przez całą noc przed oczami przelatującie ciągi znaków często liczb ale większość z nich była jakaś taka nieokreslona, taka tekstura pokrywała wszytskie obiekty - efekt jak w matriksie. Zajebiście ale męczące.




E.:

Wszedłem do domu stanełem na środku pokoju ściągnełem bluze przez głowe, kiedy już to zrobiłem wydawalo mi sie że mam 2 metry , znaczy widziałem telwizor i meble z góry jakby miały po 50 cm (mają 2,5 metra), Usiadłem na łóżku, wyszedł do mnie koleś z plakatu moonspela :D, położyłem sie do łózka, i próbowałem zasnąć miałem halucynacje na pograniczu snu i jawy niewiele z nich pamiętam pozatym że były bardzo realne - super bomba :D.




Harry:

Ogulnie bardzo mocno zadziałało to na mnie halucynogennie, oto niektóre z halucynacje które mi sie przytrafiły (oczywiście było ich więcej, niektórych nie pamiętam a o innych nie chce wspominać): Moja matka kiedy z nią rozmawiałem nie maiła twarzy tylko paszcze rekina, adam małysz wyleciał z plakatu, smok na innym plakacie machał do mnie skrzydłami, zdawało mi sie że gram w karty , itp. Bardzo fajna mocna Bomba




Ja:

Wszedłem do domu , rozebrałem sie. Powiedziałem rodzicą że ide do szymona po czym .... wszedłem do szafy. Straciłem całkowicie kontrole nad swoimi poczynaniami. Oto niektóre z halucynacji które miałem. Widziałem swojego psa w 4 egzemplarzach , od 3:00 do 4:00 grałem w karty z 2 wyimaginowanymi kolegami, mogłem rozmawiać z moimi halucynacjami które mówiły swoim głosem, halucynacje były tak realne że nie da sie odróżnić ich od rzeczywistości. Bardzo NIEBEZPIECZNE. (Jeśli zobaczył bym pożar to skoczył bym z okna (sic!)). Ale pod kontrolą i w bezpiecznym miejscu fajne wrażenia.




Z opiekunem i niezłą ekipą można osiągnąc wrażenia jak w psyhiatryku. Polecam w bezpiecznych warunkach i umiarkowanej ilości.



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media