Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

refleksje

detale

Apteka:

raporty unknown

refleksje

° nazwa substancji: benzydamina


° poziom doswiadczenia uzytkownika: kawa, herbata, alkohol, zielone gowno, efedryna, pseudoefedryna, benzydamina, clonazepam, diazepam, alprazolam, venlafaxyna


° dawka, metoda zazycia: 0.5 g ext


° set & setting: zjebany po basenie i sklonoalprazolamowany


° efekty: pozytywne


° czy dane ... : taaa, postanowilem troche przystopowac, przez kilka dni bylem lepszym czlowiekiem ...


° jezeli to nie byl ... : to byl trzeci raz, najlepszy, najbogatszy i najbardziej pozytywny






Nie wiem od czego by tu zaczac.





1. Akcja





Byl ladny sloneczny i upalny dzien. Postanowilismy z kumplami (dwoma), ze jedziemy na basen. Zeby sie nie nudzilo wzialem ze soba dwa clony (2 mg)i jednego afobamika (0.5 mg). Szamalem afo, a clonami podzielilem sie z kumplami (o rym :D). Po basenie ok 18:30 bylismy totalnie zjebani. Ciala zmeczone plywaniem, umysly wyprane w benzodiazepinach. Szkoda dnia. Pasowalo cos zarzucic na wzmocnienie. Padlo na cipacza. Znowu ogromny wydatek 2.90 zl.

Godz 20:00 dokonalismy extrakcji za pomoca chusteczki. Troche bezbarwnej cieczy rozlanej do trzech szklanek. Poszlo. 20 minut pozniej pierwsze efekty w postaci zachwiania rownowagi.


Do 21 weszlo juz na maxa. Szybciej niz zwykle. Pewnie przez to ze nie wiele jadlem. Kumple tez juz ciesza michy. Pojawia sie to czego najberdziej nie lubie. Wszedzie jebane swiatla, iskry, blyski. Bujamy w strone kosciola ktory polozony jest na koncu osiedli. Ostatnie oswietlone miejsce. Niedaleke znajduje sie boisko koszowo-nogowe, asfaltowe. Kolo rozklada koc na na bosiku. Siadamy. Niebo bezchmurne. Gwiazdy wygladaja lepiej niz zwykle. Wlacza mi sie zajebisty pozytyw. Trudne do wyjasnienia uczucie. Nie jak po paleniu krzywy humor, tylko cos jakby radosc z zycia i z bani. Rowniez masakrzyczna gadana. Nikt nie moze nic powiedziec bo ktos mu przerywa. Uzywamy bardziej patetycznych slow.

Kolesie kloca sie gdzie teraz idziemy. Przygladam sie tym sporom i widze schematy ludzkich zachowan, uwazam ich problemy za przyziemne, wiem jak temu zaradzic.


W sumie lazilsimy po roznych osiedlach, caly czas gadka. W koncu kolo 23 klapnelismy sobie na innym boisku, juz na naszym osiedlu. Napieprzamy o wszechswiecie, o wymiarach. 24 pasuje isc w haus. Chujowa atmosfera. Gdy probowalem wstac o malo nie wyjebalem. Inni to samo. Tuz po 24 wszyscy bylismy w domach.





2. O.E.V





Brak jakis niesamowitych wizuali. Glownie swiatelka. Co jakis czas przelatujace ciemne cienie. Ciekawy haloon byl gdy jakas grupa smlug utworzyla kota, ktory sobie przeszedl kolo mnie. Lekka schiza. Chociaz bylo to bardzo niewyrazne.


Niezla tez byla iskra, ktora przeskoczyla z jadacego samochodu do gwiazdy na niebie, po czym wrocila spowrotem.


Sprobojcie sobie wlaczyc podswietlanie w komorce i zacznijcie nia machac w ciemnaosciach. Fajnie to wyglada. Zostaje smluga kilkunastu klawiatur podazajacych za telefonem.


Niezlych przezyc dostarczylo mi machanie rekami na tle nieba i gwiazd, lezac na kocu. Za rekami zostaja fajne smlugi. Mialem wrazenie ze jestem jakims czarownikiem.





3. C.E.V





Tu benzydamina mnie zaskoczyla. Nie spodziewalem sie takich rzeczy. Polaczenie benzy z clonem i moja krzywa psychika okazalo sie dla mnie przezyciem dosc zajebistym. Clon sprawil ze chcialo mi sie spac i moglem normalnie (prawie) zasnac. Gdy zamknalem oczy pojawily sie wizuale. Bylo ich bardzo duzo, prawie caly czas, dopoki nie zasnalem. Gdy zaczalem o czyms myslec to zaczynalem to widziec. Byl obraz i dzwieki. Pamietam tylko nieliczne:

Jakas kobieta idzie po drewnianym rusztowaniu, robi kolejny krok, deska zalamuje sie i kobieta leci w dol w jakims tunelu w glab czegos.


Nastepnie roztrzaskuje sie o pochyle dno. Niestety widze to z daleka :P

Schody ktore prowadza na mury (zamku chyba czy cos), oblegane sa przez tlumy chyba ludzi, jakis barwnych postaci. Pojawia sie bialy pies z pieknymi kolorowymi oczami i pinokio, taki jakby byl zrobiony komputerowo, ma lsniaca twarz, doskonale textury. Zaczyna calowac tego psa. Raz w jeden raz w drugi policzek. Tlum halasuje i jakby wita ich. Potem pojawiaja sie jakies postaci i zaczynaja wychodzic po schodach do gory, potem w lewo. Nastepne ujecie jakie widze to kosciol. Wszyscy sa juz w lawkach. Zblizam sie jakby kamera do ksiedza. Wizja sie nagle urywa.


Potem zapadlem jakby w polsen:


Jestem na basenie, leze tuz kolo brzegu, rekami moge dotykac wody, czuje jak prazy slonce. Ktos wskakuje do basenu i bryzg wody spada namnie. Czuje jaka jest zimna. Nagle otwieram oczy: kurwa jestem w swoim lozku ...


Okreslil bym to wszystko jako swiadome sny. Moglem tym troche sterowac. Tracilem poczucie czy juz spie czy nie i czy to sen czy to sie dzieje naprawde. Zgubilem sie w tym.





4. Benzydamina





Zmienilem zdanie o tej substancji. Do tej pory nie traktowalem zazywania tego jak psychodelicznej podrozy.


Mam przed nia respect. Troche boje sie tez skutkow zazywania takich dawek. Dlatego to byl prawdopodobnie ostatni raz. Chyba ze znajde cos na necie i okaze sie ze nie jest ona szkodliwa.


Ta uzywka jest jedyna w swoim rodzaju. Niespotkalem sie z zadnym drugiem, ktory robil by takie rzeczy przy mniej wiecej trzezwym umysle.


Gadana jest potezna. Przyjazn do ludzi utrzymuje sie u mnie jeszcze przez kilka dni. Brak zejscia fizycznego, pozytywne zejscie psychiczne





5. + / -





Plusy:





- pozytyw


- gadana


- klima


- samowystarczalnosc


- cena


- mozna robic wszystko





Minusy:





- sposob przygotowania i smak


- brak apetytu


- bezsennosc


- szybko plynie czas





6. Czy warto?





Mysle, ze nie. Nie ze wzgledu na efekty psychodeliczne tylko zdrowotne. Malo wiadomo o tej substancji.


Gdybym wiedzial ze to jest szkodliwe tak jak np etanol, byla by to dla mnie uzywka nr 2 zaraz po rastashicie.


Jezeli ktos wie cos o tym gownie, to niech napisze w komentarzach do moich wypocin.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media