Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

kiranie faq

detale

Chemia:

raporty unknown

kiranie faq

+-----------------------------------------------------------+ 

| _ _ _ __ |
|| | (_) (_) / _| |
|| | __ _ _ __ __ _ _ __ _ ___ | |_ __ _ __ _ |
|| |/ /| || '__|/ _` || '_ | | / _ | _|/ _` | / _` | |
|| ||_|_|_||_| __,_||_| |_||_| ___|(_)|_| __,_| __, | |
| | | |
| broszura informacyjna nr 1dyny |_| |
+----------------------------------------+------------------+
|wydawnictwo oficyny Smutek Podlasia |jesien 1999 |
|idea and performance by Slobodan Praznik| |
+------------------------------+---------+------------------+
|W tym okienku wpisz co chcesz:| |
| | /(aaaaaaaaaa%/ |
| | aaaaa%// //aaaa( |
| | %a%( /%aaa/ |
| | /aaa |
| | wiedza cnota aaa |
| | aaa |
| | (aaaaaaaaaaaaaaaaa |
| | aaaaa%(/ /(%aaaa |
| | %aa/ aaa |
| | %a( aaa |
| | aa doskonalosc aaa |
| | %a( /aaaaa |
| | (aa aaaaaa |
| | (aaa(/ /(%aaa%/ aaaaaa( |
| | /aaaaaaaaaaa%/ aaaaaa( |
| | |
+------------------------------+----------------------------+




0. Słowo wstępne


Witam w magicznej krainie substancji lotnych. W poniższym faqu

możesz poczytać, drogi czytelniku, o kiraniu - o tym co to jest,

skąd się to wzięło, dlaczego ludzie kirają, jaki wpływ kiranie

ma na organizm, a także o tym o jak kirać. Nie muszę chyba

dodawać, że wszelkie informacje zawarte w niniejszym opracowaniu

służą jedynie celom informacyjno - edukacyjnym, a nie zachęcaniu

kogokolwiek do czegokolwiek. Również wszelkie informacje,

definicje, wyjaśnienia, hipotezy oraz teorie przedstawiane jako

prawdziwe lub też prezentowane w sposób mogący sugerować że

prawdziwymi są stanowią jedynie przypuszczenie, swobodne

wynurzenie autora, zbiór przemyśleń z godzin porannych;

zaprezentowane tutaj są jedynie w celach edukacyjno - rozrywkowo

- artystycznych, w związku z czym autor, żadna z osób będący

autorami tu cytowanych słów, żadna z osób rozpowszechniających

ten tekst ani żądną z osób w jakikolwiek, zamierzony bądź nie,

sposób przyczyniającą się do rozpowszechnienia tego tekstu, czy

to przez udostępnianie go innym osobom, czy to przez bezpośrednie

lub pośrednie zachęcanie do takiego rozpowszechniania, żądną z

firm produkujących nośnik (papier, dyskietka, plazma

telepatyczna) służący do utrwalenia tych słów ani żadną z osób

takowy nośnik w w/wym celu udostępniającą czy to dobrowolnie czy

to pod przymusem, ani żaden z ich członków rodziny, przyjaciół,

znajomych, konkubentów, sąsiadów, wspołmieszkaców, partnerów gry

w brydża czy jakakolwiek inna grę logiczna bądź hazardowa nie

może być uważana za odpowiedzialna za jakiekolwiek wykorzystanie,

użycie bądź tez nadużycie, celowe lub nie podanych tu informacji

w jakimkolwiek celu, zwłaszcza zaś w celu spowodowania uszczerbku

na zdrowiu własnym lub cudzym, spowodowania śmierci własnej lub

osób trzecich, spowodowania uszczerbku w dochodach skarbu Państwa

lub jakiejkolwiek agendy rządowej bądź tez firmy prywatnej,

zmniejszaniu szans na zatrudnienie osób niepełnosprawnych,

propagowania rasizmu, uprzedzeń płciowych, powodowania i

prowokowania zamieszek i rozruchów na tle narodowościowym,

religijnym bądź klasowym. Zaznaczam ponadto, ze w przypadku

przechwycenia poniższego tekstu przez cywilizacje pozaziemska nie

powinien stanowić on źródła wiedzy na temat sposobu myślenia

większości mieszkańców Ziemi i nie może stanowić argumentu w

przypadku dyskusji nad przyjęciem Ziemi do Intragalaktycznego

Kola Planet Dbających o Estetyczne Zagospodarowanie Przestrzeni

Międzyplanetarnej. Myślę ze decyzje - kirać czy nie - każdy

powinien podjąć sam, zapoznawszy się uprzednio z faktami. Tekst

ten stanowi własność publiczna i każdy może w dowolny sposób go:

rozpowszechniać, wykorzystywać, zmieniać jak również czerpać z

wyżej wymienionych czynności korzyści materialne. Wszelkie cytaty

zawarte w poniższym tworze dokonane zostały bez wiedzy i zgody

autorów.


Oczywiście nasuwa się tutaj pytanie - czy ja, piszący ten faq

sam, osobiście choć raz kiralem? Tak, kiedy byłem młodszy to

przyrzachalem sobie parę razy, ale obecnie już nie bawię się w to

ponieważ doszedłem do wniosku ze powoduje to zbyt duży uszczerbek

na zdrowiu.




1. Kiranie - co to jest?


Kiranie (inaczej zwane rzachaniem lub inhalantomania) jest

odmiana ogólnej toksykomanii, względnie narkomanii polegającej na

wąchaniu, wdychaniu, inhalowaniu (stad określenie inhalantomania)

lotnych środków chemicznych, do których należą rożnego rodzaju

rozpuszczalniki chemiczne, kleje, środki wziewne. Nie są to w

ścisłym sensie narkotyki, maja jednak podobne działanie

odurzające, szkodliwe oraz halucynogenne. Są to środki

syntetyczne, bardzo silnie i szkodliwie działające, zwłaszcza na

młody organizm i psychikę. U nas w kraju do najczęściej używanych

(według publikacji naukowych) należą: toluen, trójchlorek etylu

(tri), terpentyna, nafta, benzyna, lakiery, octany, wywabiacze

plam, benzen, aceton, eter, heksan, butapren, nitro, siluks,

autowidol, werniks, zmywacz do paznokci, areozole,

rozpuszczalniki do farb,a także dezodoranty, spraye: do włosów,

przeciw insektom, medyczne, malarskie oraz inne środki. Z moich

obserwacji wynika ze w praktyce jednak najczęściej rzacha się

butapren i rozpuszczalnik nitro.




2. Rys historyczny


O ile mi wiadomo to rzachac zaczęto już w XVIII wieku. Wtedy to w

Europie, w Wielkiej Brytani i Ameryce Północnej popularne stało

się odurzanie się tlenkiem azotowym. Ciekawostka jest, ze kiraniu

zawdzięczamy wynalazek narkozy - dokonał go pewien dentysta

(nazwiska w tej chwili nie pamiętam) który zauważył (na sobie) ze

kiedy się nakira to nie odczuwa bólu. Wypróbował te metodę na

swoich pacjentach a następnie zaczął experymentowac na sobie w

poszukiwaniu nowych, podobnie działających środków. W wyniku tego

zmenelil się, miął przerwy w pamięci podczas których chodził po

ulicach i oblewał ludziom ubrania kwasem. Aresztowany popełnił

samobójstwo, uprzednio oczywiście znieczuliwszy się.

Prawdopodobnie stal się on pierwowzorem literackiego podwójnego

bohatera - dr.Jekylla i mr.Hyde'a. (Zauważmy ze nazwisko Hyde

pochodzi od angielskiego 'hide' - ukryty i oznacza te część

naszego 'ja' która pozostaje nieznana - ale to tylko dygresja). I

tak minął wiek osiemnasty, dziewiętnasty... Powstaje zjawisko

bohemy artystycznej która próbując wznieść się ponad szara

rzeczywistość zażywa narkotyki - m.in. wdycha eter (kto wie czy

Teofil Rozyc z 'Nad Niemnem' nie lubił sobie przykirać? Co prawda

Orzeszkowa mówi jedynie o jego morfinizmie ale czy to możliwe ze

Teos, prowadząc rozpustne życie w Paryżu drugiej polowy XIX wieku

nigdy nie spróbował eteru?) Ale prawdziwa popularność buchanie

zdobyło w latach 60-tych, kiedy to hipisi (a zwłaszcza polscy,

mający utrudniony dostęp do bardziej prawdziwych narkotyków)

odkryli dla siebie inhalowanie substancji lotnych z torebek

foliowych. Z tamtych czasów dochodzą mnie często opowieści o

rozpuszczalniku TRI i prażonym na patelni proszku IXI - czyli

specyfikach dziś rzadko stosowanych. No a później przyszły lata

70-te, 80-te i kiranie stało się wręcz symbolem pankroka. Jak

podają niektóre publikacje pierwszy angielski pankowy zin miał

właśnie tytuł 'Snuffing Glue'




3. Kiranie - dzień dzisiejszy.


Na dzień dzisiejszy rozpuszczalniki i kleje są jedynymi legalnie,

powszechnie i tanio dostępnymi narkotykami. Jednak wobec silnej

konkurencji ze strony bardziej eleganckich narkotyków takich jak

amfetamina czy LSD inhalantomania, mająca opinie niepoważnej i

nieeleganckiej ustępuje. Jak wykazują dotychczasowe badania w

kraju i za granica, najczęściej środków lotnych używa młodzież w

wieku 8 - 16 lat, ze średnia wieku lat 12, choć zdarzają się

wśród wąchaczy starsi - do 20 lat i powyżej.




4. Czy kiranie naprawdę jest niezdrowe?


Tak. Obserwacja osób rzachajacych przez dłuższy czas pozwala

zauważyć, ze zabawy z samara prowadza do głupoty i wypadania

zębów. Ponadto lekarze przestrzegają, ze wdychanie oparów środków

chemicznych wstrzymuje naturalny dopływ tlenu do mózgu i powoduje

obumieranie komórek nerwowych - a jest to proces nieodwracalny.

Ze względu na małą rozpiętość miedzy dawka oszałamiającą, a

zagrażającą życiu dość często zdarzają się przypadki utraty

przytomności, śpiączki, a nawet śmierci. Do zejścia śmiertelnego

może dojść nawet przy pierwszej próbie wąchania. Psychofizyczne

skutki inhalowania rozpuszczalników chemicznych zależą od ilości

ich przyjmowania w określonym czasie, od uprzednich doświadczeń,

od takżedoświadczeń doświadczeń licznościnosci japrzykładyaktywnośćwnostoksycznośćosc daneśrodkadka, temperatura otoczeniobecnośćosc innych

ludzrównoczesnesne branie innyśrodkówkow (picie alkoholuzażywanieelękóww); atakżelekówe od pomieszczenktórymktorym wdysąanśrodkiodki i od sposobu inhalowanWąchanyhany lub wdychśrodekodek

chemiczny lotny dostsię bezpośredniodnio do krwioobiegu poprzpłucaca i receptowęchowywy dośrodkówow korowych mózgugu oraz dowątroby. Zawarty w środkach lotnych węglowodór jest szybko

absorbowany przez centralny układ nerwowy i powoduje liczne

zmiany w wielu funkcjach organicznych i psychicznych, miedzy

innymi takich jak obniżenie wydolności systemu oddechowego,

spowolnienie akcji serca, zaburzenie ogólnej homeostazy, kaszel,

wymioty, ślinotok, niezborność ruchowa itp. Inhalowane środki

chemiczne działają szkodliwie na organizm i psychikę, a w

konsekwencji na cale zachowanie uzależnionego. Na przykład

trójchlorek etylu (tri) w szczególności działa na nerw wzrokowy,

pogarsza funkcje pamięci, prowadzi do apatii; benzen szkodliwie

działa na szpik kostny, uszkadza krwinki białe i czerwone,

wywołuje silna agranulocytozę i niedokrwistość, utrudnia

dotlenienie kory mózgowej, hamuje procesy myślenia, prowadzi do

depresji, apatii i stępienia uczuć. Wdychany eter początkowo

powoduje stany euforii, odurzenia, następnie jednak zmienia

świadomość, obniża sprawność funkcji psychicznych. Nitrobenzen

wywołuje bóle głowy, odurzenia, stany leku, utratę przytomności,

śpiączkę, drgawki, śmierć. Prawie wszystkie z wyżej wymienionych

środków działają szkodliwie na drogi oddechowe i na śluzówki.

Warto podkreślić, ze do długotrwałych zewnętrznych objawów

fizycznych należą: bladość, łaknienie, utrata wagi, krwawienie z

nosa, zaczerwienienie oczu, owrzodzenie nosa i ust. Niektóre

środki chemiczne uszkadzają wątrobę i nerki, szczególnie gdy

wdychaniu towarzyszy picie alkoholu. U chronicznych wąchaczy dają

się zauważyć takie objawy jak poczucie zmęczenia, niezdolność do

jasnego myślenia, dyzartria mowy, bezsenność, depresyjny nastrój,

drażliwość, agresja i autoagresja. Wiele z tych objawów podobnych

jest do zaburzeń w chorobie psychicznej. Bardzo częstym

zjawiskiem jest nagła śmierć inhalatomana, która często występuje

u osób nadużywających aerozoli, fluorku węgla i tlenku węgla,

toluenu, acetonu; środki te powodują nagłą arytmie serca i

powodują zgon. Warto dodać, ze niektóre wypadki śmiertelne

spowodowane są lekkomyślnym, dziwacznym zachowaniem się wąchaczy

na ulicy, w domu oraz na otwartej przestrzeni, ponieważ trąca oni

poczucie odległości i orientacji w przestrzeni. Jak do tej pory

niewiele jeszcze wiadomo na temat skutków inhalantomanii na

przebieg ciąży i rozwój płodu. Niektóre badania nad zwierzętami w

tej dziedzinie sugerowały, ze istnieje duże ryzyko uszkodzenia

płodu i niebezpieczeństwo defektów porodowych. Badania

prowadzone w Kanadzie, w Ośrodku Badań nad Uzależnieniami (ARF)

wykazały, ze wdychanie środków chemicznych powoduje uszkodzenie

chromosomów. Ciekawostka jest ze wśród praktykujących

inhalantomanow istnieje pogląd, ze butapren jest mniej szkodliwy

niż rozpuszczalnik - ale ile jest w tym prawdy to nie wiem.




5. Na ile silnie (i czy w ogóle) uzależnia kiranie?


Na to pytanie nie udało mu się uzyskać jednoznacznej i pewnej

odpowiedzi. Czesław Cekiera pisze, ze (cytuje):"U wdychaczy

regularnie wachajacych rozpuszczalniki przez dluzszy okres

stwierdzono zjawisko tolerancji (potrzebe zwiekszenia dawki),

natomiast u niektorych chronicznych inhalantomanow zaobserwowano

takze uzaleznienie fizyczne; objawy glodu oraz zespolu

abstyneckiego (dreszcze, halucynacje, bole glowy, bole brzucha,

skurcze miesni, delirium tremens)."




6. Jak czuje się człowiek będący pod wpływem substancji

lotnych?


Mądrzy naukowcy piszą: "W pierwszej fazie wdychania znikaja

ograniczenia i hamulce, pojawia sie uczucie odprezenia, radosci i

euforii. Na skutek niedotlenienia mozgu - po krotkim czasie

pogarsza sie ocena rzeczywistosci i zacieraja granice realnosci.

(...) Wsrod objawow zatrucia najbardziej widoczne sa: zaburzenia

mowy, percepcji i oceny rzeczywistosci, apatia, sklonnosci

samobojcze, oraz nudnosci, biegunka, ogolne oslabienie. (...)

Poczatkowe objawy wdychania przejawiaja sie w stanach euforii,

zawrotach glowy, gonitwie mysli; toksykoman staje sie

wesolkowaty, ma bardzo ozywione wyobrazenia, fantazje,

charakteryzuje go ogolne podniecenie i lekkomyslne zachowanie. Sa

to jednak objawy krotkotrwajace, znikajace po kilku godzinach.

(...) Dluzsze intensywne inhalowanie lub wachanie prowadzi do

zaburzenia orientacji, allo- i alterocentrycznej, do utraty

kontroli nad soba, halucynacji, utraty swiadomosci i do zapasci.

(...) " Nie wiem skad powyzsi naukowcy czerpali swoja wiedze

- czy aby nie z rozmyslan "co tez taki narkoman moze

czuc...?". Z mojego osobistego doswiadczenia jak rowniez z

rozmow z innymi osobami inhalujacymi substancje lotne wynika, ze

odczucia zwiazane z buchaniem sa bardzo indywidualne i bardzo

nietypowe - tak inne od wszystkich doznan, do ktorych jestesmy

przyzwyczajeni na co dzien, ze niemal niemozliwym jest je opisac.

("Com widzial opowiem po smierci, bo w zyjacych jezyku nie

ma na to slowa" - A. Mickiewicz). Cokolwiek by czlowiek nie

myslal i jakkolwiek nie wyobrazal sobie tego szczegolnego stanu

to i tak kiedy pierwszy raz sie narzach to bedzie zaskoczony.

Pamietam, ze kiedy pierwszy raz kiralem to na poczatku nawet nie

zauwazylem ze jazda juz sie zaczela - tak rozna byla ona od tego,

czego sie spodziewalem. Warto takze dodac, ze czesto niemozliwym

jest stwierdzenie kiedy zaczal sie odlot podobnie, jak nie da sie

stwierdzic w ktorym momencie sie zasnelo - po prostu przekret w

psychice jest tak silny, ze czlowiek nie kontroluje tego, co sie

z nim dzieje. (Mi osobiscie odczucia zwiazane z kiraniem

przypominaja to, co czuje sie kiedy dla zabawy wywoluje sie

utrate przytomnosci - czy to przez glebokie oddychanie na lezaco

a potem powstrzymanie oddechu i wstanie, czy tez w jakikolwiek

inny poplarny spsob). Trzeba tez pamietac o tym, ze w przypadku

kirania bardzo istotne znaczenie ma cala 'otoczka' - jedna osoba

rozpraszajaca rzachacza moze popsuc mu caly film. Tak wiec

bierzemy samare, przykladamy do ust (o szczegolach techniki

kirania opowiem pozniej) i... Dmuchamy, dmuchamy, dmuchamy...

Pierwszym efektem ktory zazwyczaj sie zauwaza jest tzw. echo.

Polega ono na tym, ze kazdy dzwiek ktory slyszymy staje sie

zwielokrotniony i dudniacy. Ponadto mamy rozne halucynacje

sluchowe - slyszymy dzwiek cz - cz - cz - cz - cz... Coraz

cichszy, czesto przelatujacy kolo nas gdzies w przestrzeni.

Nieraz towarzyszy mu falowanie obrazu. Nagle bardzo dobrze

przypominaja ci sie wszystkie twoje przeszle odloty, wszystkie

one lacza sie w jedna calosc, przypominasz sobie zapomniane

szczegoly poprzednich rzachan, tak jakby kiranie przenosilo cie

do innego swiata, ktory podczas twojej nieobecnosci zastyga i

czeka na twoj powrot. Mniej wiecej wtedy wszystko zaczyna sie

robic dziwne. Wszystkie slowa, wszystko co sie dookola dzieje

zdaje sie miec jakies wielkie znaczenie. Jezeli kira sie w gronie

kilku zaufanych osob to mozna miec wrazenie zlewania sie umyslow

- masz wrazenie ze wystarczy ze twoj kumpel od torby powie slowo

a ty w lot rozumiesz cala glebie niezwyklych mysli i przezyc

jakie chce on przez to wyrazic, kiedy ty cos powiesz to Heniek

odpowiada kilkoma slowami ktore swiadcza o tym ze w tej chwili

czuje on dokladnie to samo co ty. Na dokladke w tych wszystkich

doswiadczeniach nie ma ani krzty jakiejs magii czy tego, co

zwykle kojarzy sie z 'odlotem' - jest wrazenie zwyklosci, bardzo

silnego osadzenia w swoim miejscu, w swoim zyciu, w samym sobie,

czesto pojawia sie wrazenie ze caly swiat to tylko ty i tych

kilku kumpli kolo ciebie, ze swiat dokonal juz pelnego obrotu,

pociag rzeczywistosci zakonczyl swoj bieg i pozostala tylko ta

jedna piwnica, w niej jestes ty i rzeczywistosc - i nic wiecej

nie istnieje. Zaczynasz przypominac sobie rzeczy ktore w

rzeczywistosci nigdy sie nie wydarzyly. A potem caly swiat

przestaje istniec ty zas tracisz jakakolwiek pamiec czy

swiadomosc czegokolwiek co bylo do tej pory i oddalasz sie w

swiat gdzie twoj odmieniony duch przemierza nieznane swiaty, ale

to juz jest calkiem nie do opisania. Cala jazda (czesto, ale nie

zawsze) konczy sie niemal instynktowna potrzeba wyrzucenia samary

- wtedy, kiedy czujesz ze to co miales na ten raz do przezycia

juz przezyles. Trzeba jednak dodac, ze: po pierwsze: butaprenowe

jazdy sa rzecza bardzo indywidualna i kazdy czuje je na swoj

sposob, choc wiele elementow jest stalych badz analogicznych. Po

drugie - kirajac nie za kazdym razem schodzi sie az tak bardzo w

glab filmu. Poza wszystkim innym kirac trzeba umiec. To nie jest

tak jak z alkoholem, ze wystarczy wprowadzic do organizmu dawke

trucizny i wszystko dzieje sie samo - tutaj trzeba dac sie

poniesc temu co cie prowadzi. I w ten sposob przechodzimy do

nastepnego punktu:




7. Jak kirać?


Kilka porad technicznych dla początkujących. Po pierwsze - co

kirać? Możesz zakupić (w sklepie chemicznym) rozpuszczalnik

nitro, ale ja polecałbym raczej butapren - jest on delikatniejszy

dla gardła i ma przyjemniejszy zapach. Tylko zwróć uwagę na to,

żeby kupić prawdziwy butapren, a nie jakąś podróbę czy imitacje -

prawdziwy butapren łatwo poznasz po charakterystycznym zapachu.

Następnie przygotuj torbę foliowa - raczej nie za małą, o

objętości prawie takiej jak skokowa objętość płuc. Folia powinna

być dostatecznie gruba, ponieważ butapren, a już tym bardziej

rozpuszczalnik przeżera folie i robi w niej dziury (w twoich

płucach tez :). Mądrzy ludzie radża, ze jeżeli chcesz rzachac

rozpuch to warto nasączyć nim szmatkę i dopiero te szmatkę

wrzucić do torby. Jeżeli zaś mimo zachowania tych środków

ostrożności w trakcie inhalowania w samarze zrobi się dziura to

po prostu zawiązujemy w tem miejscu węzełek i jedziemy dalej.

Teraz - gdzie kirać? Podstawowa rzeczą jest to, ze podczas

kirania powinieneś mięć spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego

polecam ci jakąś zamknięta piwnice, kanciapę, strych, suszarnie

czy inne miejsce gdzie możesz być pewien ze nikt nie wpadnie i ci

nie przeszkodzi. Jeżeli kirasz pierwszy raz to dobrze byłoby

wziąć ze sobą kolegę, który miąłby na ciebie oko - ze względów

bezpieczeństwa w ogóle nie powinno się kirać samemu, pomimo ze ma

to pewien urok. Pamiętaj tylko, ze osoba która kira z tobą albo

jest koło ciebie kiedy ty kirasz powinna pasować do ciebie i

twojego filmu - inaczej będzie psującym wszystko Jonaszem. Tak

wiec jesteś w spokojnym miejscu masz sprzęt i... co dalej?

Bierzesz torebkę, wywijasz trochę jej brzegi (to po to żeby przy

nalewaniu nie zabrudzić brzegów - będą one dotykać twoich ust),

wlewasz butapren, odwijasz brzegi. Trzymając samarę w dłoni

przykładasz ja do ust (tylko do ust, nie do ust i nosa) i robisz

wydech tak, aby napełnić ja powietrzem. Teraz wciągasz to

powietrze w płuca. Następnie znów wydech, znów wdech, i tak dalej

- obieg zamknięty - dopóki się nie zmęczysz. Wtedy robisz przerwę

po czym dmuchasz dalej. Pamiętaj o tym, ze kiedy przerwiesz

dmuchanie to jazda trwa jedynie kilka (no, góra dziesięć) minut

,wiec jeżeli chcesz kontynuować zabawę to musisz inhalować w

sposób w miarę ciągły. Ma to te zaletę, ze jeżeli chcesz przestać

to po prostu wyrzucasz samarę i po kwadransie jesteś trzeźwy

(można się jednak naciąć, jeżeli zaplanujesz sobie ze będziesz

kirał tylko pół godziny, a w międzyczasie tak odlecisz ze

zapomnisz o swoim postanowieniu i ockniesz się po półtorej

godziny - ja kiedyś przez to spóźniłem się na pociąg). Niezłą

ciekawostka jest ze po kiraniu nie ma się kaca - wydawało by się,

ze po takiej dawce chemii powinno się wymiotować przez trzy dni,

a tu nic. Nawet śladu bólu głowy, tylko trochę nieprzyjemnego

zapachu z ust.




8. Koniec





9. Do widzenia.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media