Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

faza po benzydaminie

detale

Apteka:

raporty unknown

faza po benzydaminie

duzo czytalem o tej substancji i wkoncu postanowilem sproobowac,

zjadlem [wypilem :P] jedna saszetke Tantum Rosa [2,6 zl] czyli 0,5

benzydaminy/65kg
, smak okropny.. [jak woda z sola] ale jakos przeszlo,

ponad godzine czekalem na wejscie [bylem po sniadaniu, kumpel bral na

pusty sholadek, weszlo mu znacznie wczesniej bez shadnych niemilych

efektow :]





pierwsze objawy to opooznianie sie widzianego obrazu, klatkowanie,

poznej dochodza jakies dziwne blyski, uciekajace cienie[?] juz wiemy

ze weszlo.. kumpel mowil ze widzial jakies robaki na podlodze wiec

zaczynam sobie je wkrecac i nagle sheczywiscie pojawiaja sie z tym she

nie robaki tylko nitki [za pomoca palcow moge nimi "sterowac"], ktoore

pozniej pshekshtalcaja sie w jakies male, dziwne stwoshenia podobne do

gasienic, slimakow, [potem myszki, krety etc - szczerze mowiac nic

ciekawego, "stworki" sa pshezroczyste, szybko znikaja, rozgladalem sie

po pokoju w poszukiwaniu jakis sheczy/punktow na ktorych moge sie

skupic [bo inaczej nic sie nie pojawialo], najczesciej jakas plama,

okrooshek, zmienial swoj ksztalt albo powoli sie poruszal, tylko raz

zobaczylem ze plamka na scianie zamienila sie w zolniesha

wyskakujacego z samolotu ;)





po jakims czasie poszlismy na balkon co bylo raczej chujowym pomyslem

;) slonce tak razilo ze nie dalo sie wytrzymac, do tego swiecilo na

bladoshoolty kolor co powodowalo she wshyztko wokool robi sie jakies

szare i dolujace, wroocilismy wiec do pokoju, zamienilem stolek w

niedzwiedza i kwiatka w glowe jakiejs panny, pozniej wszystko na czym

sie skupialem znikalo.. nie tylko male rzeczy ale nawet looshko i

meble, zobaczylem jeszcze kilka pajakow i to wszystko, faza wlasciwie

sie skonczyla, czulem sie moze troche "inaczej" ale to nie to.. w

sumie od momentu wejscia wszystko trwalo jakies 3,5 godz





zalety:


- nikt by sie nie domyslil ze cos bralem


- za ta cene i tak bylo fajnie





wady:


- sheby cos zobaczyc moosialem skupic sie na jakims punkcie np. na

plamce na scianie etc, nic nie pshychodzilo "samo z siebie".


- haluny sa pshezroczyste [jak Casper;P], nie widac ich na jasnym tle,

nie wyskakuja nagle, ale trzeba je sobie wkrecic, znikaja gdy

odrywalem od nich wzrok


- smak :/





other:


- umysl pracuje normalnie


- nie ma shadnych glebokich mysli jak np. po mj


- brak ochoty na jedzenie


- muza w shaden sposoob nie wplynela mi na faze, slyszalem ja

normalnie, raczej nie zwracalem na nia uwagi


- nie chcialo mi sie gadac, smiac, poprostu siedzialem i czekalem az

cos zobacze





podsumowujac.. troche sie zawiodlem, myslalem ze haluny beda

realistyczniejsze, bedzie ich wiecej i ze beda mnie zaskakiwac a tu

nic.. niedlugo zamiesham podwoic dawke z nadzieja ze obrazy

przynajmniej beda kolorowe, jak bede mial czas to opisze

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media