Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

4 wymiar snu =]

detale

Apteka:

raporty unknown

4 wymiar snu =]

Substancja 1-benzylo-3-[3-(dimetylo-amino)-propoksy]-1H -indazol czyli benzydamina środek zawarty w Tantum Rosa -zing do przemywania pochwy, no ale rulez (razy 2) .





Doświadczenie:

ganja, aviomarin, dxm, efedryna, tramal i chyba coś jeszcze. tantum rosa pierwszy raz.


Ja: 18 wiosna będzie na wiosnę :)





Nastawienie: Pozytywne, czuje się troche słabo, choroba albo coś, ale OK. Trochę się obawiam bo strasznie nie lubie się katowac niedobrym huyostwem.





Sposób spożycia:

chciałem zrobić extrakt przesączając przez chusteczkę, nie wyszło więc musze zjeść chuteczkę i na dodatek i tak wypić to masakrycznie niedobre gówno

no ale szczeół. Chusteczki już zjadłem, jeszcze ten roztwór. Czuje się lekko na fazie brak wizji.

wypiłem all, tak masakrycznie niedobre ze shoooQ !! No ale narazie nie heftałem, chociarz mnie zbierało konkretnie. Już nie czuje tego ochydnego smaku, jednak język mi zdrętwiał.





Krótki wstęp na żywo:

23:53 04-12-25

Zamotanie lekkie jak po DXM, nie wiem dokładnie ile po wsiąknięciu jestem, bo mi to strasznie długo zeszło. Przy ruchach głowy na boki obraz mi się dziwnie przesuwa.





23:57 04-12-25

O jaaaa cienie na biurku mi się ruszaja !! serialnie !! i ono samo też faluje !!

aa idzwięki... dziwne. np dzwięk kropel wody, ma echo takie metaliczne, jak by komputerowe


00:00 04-12-26

Obraz drga mi na boki :p Heh mam wrażeni że mój pokój ożył.

fak coś mi przelecialo po podłodze




00:17 04-12-26

HEH aaaaaaaaa pająk mi łazi za kompem i goryl !!




00:38 04-12-26

duże ruchome oko na szafie :)




00:44 04-12-26 moge mixować dzwięk... w mózgu ... jak chce to słysze mp3 tak jakby na kasecie, ze zwolnionym tempem odtwarzania a raz szybciej





Rano (szczegóły) :




Ogólnie haloony były niesamowite. Po niczym innym nie małem takich wyraźnych, nawet po większych ilościach dxm.

Wszystko zaczęło się od tego że miałem wrażenie że moj pokój żyje ! ze wszystkich kątów się coś czaiło, nie bałem się tego bo wiedziałem że to wytwory mojej wyobraźni więc było ok, co nie znaczy że się pare razy nie przestraszyłem . Pierwsza shiza: leże sobie na łóżku i przerwróciłem się na bok a tu nagle duże kolorowe drzwi we mnie bum! Wystraszyłem się zdeka. Stwierdziłem wtedy, że może przyało by się zapisywać gdzieś wiec wstałem sobie, wszystko się tak dziwnie ruszało, stoje na podłodze i a tu sru czarny szczur przez podłogę.... bosh (to była mała poduszka, która mi spadła na podłogę. Wyprawa do kibelka była git... w przedpokoju świeciło się.. wychodzę, kurcze jestem w kosmosie, mase gwiazd i jedno wielkie słonko na środku, do łazienki wpełzłem ostrożnie, żeby przypadkiem coś na mnie nie wyskoczyło. Ok. zpowrotem w pokoju i leżę. Zdołowałem się bo mój pluszowy dziobak zaczął włazić mi do terarum zółwi, no ale tolerancyjny ja jestem ogólnie.Norki łażącej po moim łóżku się nie spodziewałem ;] heh .Atak drzwi 2. Do okoła mnie czasmi latały kolorowe duchy ale nie mogłem się im przyjrzeć, najlepszym wg mnie efektem było jak machałem komórką, za nią ciągnął się ślad, wyglądał jak zajebisty wąż, ogon, łuski, głowa smocza w kolorze niebieskiego płomienia. Wypas, machałem tak ręką przez chyba 15 min bo mi się podobało :) Nawet chciałem zdięcie temu zrobić, heh ale uświadomiłem sobie, że tylko ja to widzę. next halo, leży koleś obok szawki, jak się na niego patrzę to się nie rusza jak oderwę wzrok zmienia pozycję i znowu bez ruchu. Patrzę sobie na niego leży ziom, to mu mówie "co tak kurde leżysz ziom, może byś wstał i się przywitał ?? i zaczął wstawć !! zdołowałem się troche, zniknął". Wkurzał mnie kot na balkonie, cały czas po nim łaził i się dziwnie na mnie gapił (kot nie istniał). Druga wkurzająca rzecz: Mam kwiatka na oknie, i rzucał mi cień na przeciwległą ścianę, problem w tym, że widziałem cień na ścianie i samego ogrooomnego pająka na kwiatku, ale jak podchodziłem to się gdzieś chował. Zdołował mnie lekko widok nietoperza siędzcego na cienu liścia na ścianie ;].

Wizje zaczęły mi się odrywać od ciala (tj cały się przenosiłem w jakieś miejsca). W tym momęcie mogłem sobie stworzyć wszystko o czym pomyślałem, ale byly także samodzielne wizje w których byłem tylko bochaterem. Troche problemówy sprawiło mi nauczenie się komunikowania z istotami w tej wizji. A wystarczyło tylko pomysleć zebym coś powiedział, ale niestety cięzko było ze zrozumieniem tego co do mnie mówili, a już zupełnie nie mogłem niczego przeczytać. Jedna z najciekawszych scen wg mnie: śnie, kontroluje sen, coś tam się w nim dzieje, no i w końcu się przebudzam i patrzę... stoję sobie na moście (sen w śnie?), a byłem zajebiście przekonany ze to jest REAL (nie sklep,świat), był tam mój kumpel, który koniecznie chciał mi uświadomić to, że my na tym moście nie istniejemy, to ty się wyginasz nie łyżeczka! Ja oczywiście zostawałem przy swoim, na to on "no to patrz". Podbiegł do barierki wskoczył i piękny dżump na dół, ho ho daleko w dół, a na dole płytka kamienista rzeka. Przez chwile patrzyłem jeszcze na jego zwłoki płynące z prądem.... Odwracam się patrzę a on stoi za mną i sie cieszy ;] nice:P. Jesteśmy bogami! Tzn ja bo to mój sen, zabiję cię jeśli będe chciał.

Wszytko jest dobrze dopuki nie zaczną się mylić światy, w których jesteś (real, wizja, wizja, że mam wizję) heh to był rulez nieziemski. Dowiedziałem się, że moja ciocia i wooyek jarają sobie ganję, nie jest to nie możliwe (bo inni są) ale to jednak nie była prawda tylko wizja;]

Teraz patrząc z perspekrywy 24 godzin po wsiąknięciu 2-ch saszetek, pół dnia huyowo się czułem, później już lepiej, ale łapie lekkie schizy,nic strasznego. Nie śpię już od 38 godzin i zabardzo nie chce mi się spać.Noc po wiąknięciu przeleżałem całą wkręcając sobie wizje przypadkowe i mniej przypadkowe np. z koleżankami, wieksza frajda bo bardziej realistyczne obrazy. O spaniu nie było mowy.Rano jeszcze patrząc na coś oddzielały mi się kontury przedmiotów od reszty obrazu. Dziwne. Cięzko mi trochę stwierdzić w niektórych szczegółach czy coś co pamiętam wydarzyło się rzeczywiście czy jest to wytwór moich wizji.





Podsumowanie"

+ wreszcie miałem realistyczne halo, fajne efekty dzwiękowe , tani

- Zajebi... niedobre, było mi niedobrze przed fazą i mocne uczycie przymulenia po fazie.
Sama faza OK

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media