Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

zombifikacja

detale

Apteka:

raporty unknown

zombifikacja

Chcialbym przedstawic nowa substancje o nazwie zolpidemi tatras, ktora

mialem przyjemnosc wyprobowac. Wszysto zaczelo sie ponad rok temu,

regularnie chodzilem do lekarza rejonowego narzekajac na problemy ze snem.

Pan doktor za kazdym razem grzecznie przepisywal Afobam, ale teraz

powiedzial, ze ma cos nowego. Zostalem pouczony, ze ow lek nie ma typowego

dzialania uspokajajacego tylko bezposrednio oddzialywuje na receptory

odpowiedzialne za zasypianie. Chwile pozniej mialem w kieszeni opakwanie

Stilnoxu zawierajacego 10 tabletek po 10mg substancji aktywnej zolpidemi

tatras.





Pierwszy wieczor i wielkie podniecenie z powodu mozliwosci przetestowania

czegos zupelnie nowego. Lykam i czekam, czekam i nic. Albo prawie nic, bo

podchodze do lustra sprawdzic zrenice i jest jakos inaczej, wszystko ma

mniejszy kontrast, kolory sa mniej nasycone, ale to bardzo subtelne

odczucie. Wyraznie zauwazalny powidok, patrzysz w prawo a pozniej w lewo, a

obraz nie moze nadazyc za wzrokiem i leniwie przesuwa sie to w jedna to w

druga strone zostawiajac za soba przezroczysta smuge. Na scianach pojawiaja

sie dziwne cienie i niewyrazne plamy. Zasypiam bez problemu, rano czuje sie

jak zwykle.


Nastepnego dnia kolo poludnia pale bardzo schizogenny hasz, wieczorem siedze

sam i czuje dziwne leki po tym haszu, wiec na uspokojenie zarzucam Afobamik

0,5 mg, za chwile rodzi sie w glowie mysl, zeby zapodac sobie jeszcze jeden

Afobamik i Stilnox. Ciagle wydaje mi sie, ze jestem zbyt trzezwy, to

niebezpieczna cecha benzodiazepin, czlowiek mysli, ze w ogole nie ma fazy,

chocby byl okropnie zakrecony, ciagle mu malo... dojadam jeszcze. Skonczylo

sie na 2,5 mg alprazolamu, 30mg zolpidemi tatras i 1 piwie typu Strong, choc

tego juz nie pamietam, wnioskuje, ze tablety polknalem, a piwo samo nie

wyparowalo. Rano budze sie o godzinie 12.30 (zwykle wstaje o wiele

wczesniej) i zastanawiam sie co tu robie i co sie w ogole stalo. Jestem w

ubraniu, na spodniach wielka plama, wacham, okazuje sie, ze to piwo,pusta

puszka stoi w pokoju, ale nie przypominam sobie zebym je pil, albo rozlal na

siebie. Szybko ide to lazienki i wychodze z domu, zeby zdazyc na 13.15 na

uczelnie. Wchodze spokojnym krokiem, spozniony do sali, mowie dzien dobry i

siadam. Wykladowca cos mi zaczyna gadac, ze notorycznie sie spozniam, ale ja

go nie slucham, chyba nawet mu nie odpowiadam. Ludzie widza, ze cos ze mna

nie tak, kilku znajomych macha do mnie,ale za bardzo nie kontaktuje.


Cwiczenia szybko mijaja, dobrze, ze tylko jedna godzina. Wychodze na

papieroska, rozmawiam, wszyscy pytaja na jakiej imprezie wczoraj bylem i co

lykalem :)) Wracam do domu i tutaj znow film mi sie urywa, bo nie wiem co

robilem do wieczora, pamietam tylko jeden moment, kiedy po przyjsciu z pracy

ojciec cos do mnie mowil, a ja polozylem sie na dywanie i usnalem w srodku

zdania. Rano wszystko wrocilo do normy, ale dziura w mozgu zostala.





Najgorsze jest to, ze nie pamietam calego poprzedniego wieczora, kompletna

amnezja i... strach. Wychodze teraz z domu i wydaje mi sie, ze sasiad jakos

dziwnie na mnie zerka i wciaz sie zastanawiam, czy moze przypadkiem nie

wyszedlem wtedy z mieszkania i nie zaczalem gadac mu jakis glupot. Gdybym

kogos zamordowal albo popelnil jakas inna zbrodnie nie pamietalbym tego w

ogole, rodza sie wiec pytania co wtedy robilem. Najprawdopodobniej poczulem

sie po prostu mocno zjebany i poszedlem spac, ale skad moge to wiedziec. Nie

ma to wiele wspolnego z urwanym filmem po alkoholu zmieszanym z

alprazolamem, kiedy na drugi dzien powoli zaczyna sie cos przypominac.


Amnezja jest absolutna. Wiecej tyle tego nie wezme z reszta i tak juz nie

mam. Nie uwazam tej substancji za rekreacyjna. Nie polecam, chyba, ze ktos

lubi zagadki i lamiglowki.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media