Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

utrata dziewictwa

detale

Chemia:

raporty unknown

utrata dziewictwa

Pozytywy :



Ok.20.00 przyniosłam dwie łyżeczki i szklankę przegotowanej wody. Patrzyłam jak na opakowaniu od dobrego CD dzieli biały proszek na dwie części. Jedna część znalazła się na łyżeczce. Trochę wody. Wzięłam szklankę do ręki. "To będzie trochę niedobre. Popij." . Łyżeczka w jego dłoni zbliżyła się do moich ust. Rzeczywiście. Niedobre. Stało się. Nerwowy śmiech . " Mamy jakieś 30-40 min." . Postanowiłam położyć się na łóżku. Zamknąć oczy , wyciszyć się i czekać.

Wszystko przyszło szybciej. Może dlatego, ze to był pierwszy raz. Przejście bardzo płynne. Nie chciało mi się otwierać oczu. W oddali słyszałam głos A. " nie zamykaj się, otwórz oczy". To dawało mi poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Było mi dobrze. Wiedziałam , że obok mnie jest ktoś, kto "w razie czego" zajmie się mną. To bardzo ważne. Odczuwanie wskoczyło na wyższe obroty. Miałam wrażenie sennych ruchów, sennego oddechu, ale nie chciało mi się spać. Taki zupełnie abstrakcyjny stan. A. zgasił światło. Teraz jedynym jego źródłem stała się lampka w akwarium. Biały proszek zjadł wszystkie ograniczenia i bariery. Nie zastanawiałam się czy to co mówię i robię jest właściwe i dobre. Było dobre i właściwe. Uczucia i emocje zupełnie naturalne. I nie mam na myśli seksu. Świadomość swojego stanu pełna. Nie straciłam kontaktu z rzeczywistym światem. Zdawałam sobie sprawę, że jestem pod wpływem MDMA. Kiedy postanowiłam otworzyć oczy... wszystko wyglądało tak samo ale inaczej. Sufit opadł nisko nad głowę. Mogłam włożyć do niego dłoń. I chyba mnie to zdziwiło. Każdy wykonany ruch pozostawiał w powietrzu ciemne smugi. Było tak, jakby to co robię działo się szybciej. Przestrzeń nie nadążała . Uśmiechałam się sama do siebie. Poczułam zadowolenie. Samospełnienie. Ożywiłam się. A. powiedział : "Mamy dużo czasu. Popatrz dopiero 21.30" .


Pragnienie. Uświadomiłam sobie, że chce mi się pić. Ale nie bardzo mogłam się podnieść. Butelka z wodą Żywiec była taka niebieska i kryształowa. A. wszystko wiedział. A. wszystko rozumiał. O jak dobrze było mieć A. przy sobie. Nie zdobyłabym się na to bez niego. Osoba , która Cię przeprowadza ... musisz jej ufać. Zobaczyłam jego twarz przy swojej. Zbliżył usta. Poczułam na swoich zimno wody. Otworzyłam je. To było... kosmiczne. Nigdy takiego czegoś nie przeżyłam . Uśmiechnęłam się. Wiecie jaki może mieć smak woda? Ojej ! Nie wiecie. Woda jest ciekłym kryształem.

Dotyk. Dotyk jest inny. Chciałabym odczuwać tak dotyk w realu.

Muszę przyznać, że pozostałe obrazy zacierają się. Pamiętam klatki, ujęcia, ale całość mało spójna.

Powrót nastąpił gwałtownie i szybko. Poczułam po prostu , że już nie działa. Wszystko to trwało ok. 5 godzin. Byłam szczęśliwa, ale zmęczona. Zasnęłam. Obudziłam się rano. Byłam podkręcona. Szłam do pracy z uśmiechem na ustach. Dopiero w godzinach popołudniowych pojawiło się zmęczenie i uczucie chłodu.



Negatywy :

Zapomniałam o tym, by zadbać o odcięcie od świata. W pewnej chwili rozdzwonił się telefon. To straszny zgrzyt. Bardzo mocno to pamiętam. Wiedziałam, że to Mama. I wiedziałam, że jeżeli odbiorę to ona się domyśli. Zraniłam się tym niedopatrzeniem. Stałam zakrywając uszy i byłam przerażona.





Podsumowanie:



Było warto. Spotkanie z odmiennym stanem świadomości otworzyło mi nowe przestrzenie. Szkoda , że dopiero w wieku 27 lat.





Ważne :

Bardzo ważne jest to, żeby osoba przeprowadzająca była doświadczona. A. zadbał o to, żebym piła, i żeby było mi ciepło. Cały czas czuwał gdzieś w oddali, albo w pobliżu i ta świadomość sprawiła, że uczucie strachu... zapomniałam, że coś takiego w ogóle istnieje. Bardzo ważne jest miejsce i nastrój . Moja "utrata dziewictwa" odbyła się kameralnie . Byłam tylko ja i A. Ciepły mrok . Dobra muza. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można by było zrobić to inaczej.



P.S.


Zapisałam to w obronie przed cudem niepamięci. Nie chce , by te chwile zjadł Pan Czas. Wszystko się zaciera. A to ma trwać. Dlaczego? Bo ja tak chce. :-)







przed apetytem starała się uchronić


fluoxetine hydrochloride

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media