Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

mdma – czyli popołudnie w parku z aparatem w ręku.

detale

Substancja wiodąca:
Chemia:
Dawkowanie:
godzina 17, połowa niebieskiej tabletki z wizerunkiem ptaszka, godzina 18 druga połowa tabletki
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
maj 2008, wiosna, park, pozytywne nastawienie, chęć poznania co ten brat bierze na tych dyskotekach ;)
Wiek:
25 lat
Doświadczenie:
MJ, Haszysz, DXM , Efedryna, alkohol, Psilocybe Semilanceata no i teraz „piguła” po raz pierwszy

mdma – czyli popołudnie w parku z aparatem w ręku.


 

   Wyobraź sobie że idziesz przez park. Jest on praktycznie pusty, może oprócz kilku ludzi śmiejących się na trawie, skaczących po drzewach wiewiórek, i świergoczących ptaków. Ścieżka jest długa i kręta. Rzadko kiedy widać ją prostą na 30 metrów. Otaczające Cię drzewa wypinają swe mięsiste konary ku niebu. A liście ich wypatrując słońca, czekają cierpliwie na jaśniejszy promyk. Od czasu do czasu muśnie je lekki wietrzyk wprawiając je w delikatny taniec. Zieleń liści jest tak różnorodna i subtelna że jest najpiękniejszym kolorem świata a połączenie jej z brązami i szarościami kory drzew i "Twej ścieżki" tworzy piękny obraz w którym jesteś, który przeżywasz każdą cząstką ciała.

    Idąc dalej napotykasz na dziwnie powykrzywiane korzenie drzew. Intrygujące jest że natura w taki sposób potrafi je ukształtować.  Wystają one bowiem nad ziemie tworząc małe krasnale o grubym tułowiu i fikuśnych główkach. Nie masz jednak halucynacji. To twoja wyobraźnia pozwala ci zauważać rzeczy, obok których przechodził byś obojętnie w normalny dzień. Ooo… właśnie jeden z korzeni przybrał kształt kołyski w której krasnala twarz wyłania się uśmiechając się z pod drewnianej kołdry. Masz ochotę z fotografować każdy ten dziw który napotkasz. Po to tylko, by delektować się tym widokiem w przyszłości. Bo teraz nie patrzysz, teraz delektujesz się widokiem. Delektujesz się odbiciami chmur i drzew w zaglonionej sadzawce. Delektujesz się zapachem bzu i podmuchem wiatru który łagodnie pieści twą twarz. Idąc ścieżką masz nadzieje że ona nigdy się nie skończy. Bo trudno zauważyć tu jakąś złą rzecz. Graffiti na starym pomniku tylko dodaje mu wartości zamiast go szpecić. Inicjały wyryte na drzewie już ci nie przeszkadzają, bo za każdym tym znakiem kryje się jakiś człowiek, za koślawym sercem , miłość łącząca dwie osoby. Nawet worek na śmieci wydaje się być ładny. Choć wydaje ci się że w ogóle nie zatraciłeś krytycyzmu w spojrzeniu na świat. Miłe jest to że do każdej  napotkanej znajomej osoby, każdej ładnej dziewczyny którą mijasz, uśmiechasz się patrząc jej głęboko w oczy, tak jakbyś chciał jej przekazać  radość która cię ogarnia.

 

 Radość. To najlepsze słowo które podsumowuje całą wycieczkę.

Zdjęcia z tripu

Czy mnie zmieniło? Raczej nie. Było przyjemnie ale raczej nie mam zamiaru powtarzać. Po za tym... zakochanie działa podobnie do takich ilości :o) no i nie trzeba dodatkowo stymulować mózgu. 

Ocena: 

Odpowiedzi

Gdy przeczytałem tytuł pomyślałem, że to raport llabx-a :D

Zazdroszczę spaceru :) Sam często delektuje się takimi chwilami na trzeźwo, ale na MDMA musi to wyglądać jeszcze piękniej. Trip note niezły, tylko zmień "ścieszka" na "ścieżka" bo razi w oczy ;)

O widze że kolega kuleczek spróbował, są one bardzo dobre jeśli chodzi o 1 raz ale po dłuszym uzytkowaniu subst. MDMA niszczy twój mózg psychike itp, nie polecam przy czestym stosowaniu Ekstaz,

...

Tekst pisałem 3 lata temu, kilka dni po samej próbie. To była jedyna przygoda z tą substancją ,wiec o długotrwałym stosowaniu nie wiele mogę powiedzieć.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media