Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

thc – first strike

detale

Natura:

raporty unknown

thc – first strike


To był koniec czerwca słodki czas po maturze, i okres kiedy ma się przed sobą najdłuższe wakacje w życiu :D. Tak wiec trzeba czegoś więcej spróbować niż tylko alkohol. Oczywiście ziółko było już wcześniej konsumowane, ale zawsze pod tak dużym wpływem etanolu, że uniemożliwiał on wychwycenie skutków thc. Materiał załatwiła pewna osóbka :D, po dość kłopotliwej dla mnie wymianie w centrum miasta :D.

Kilka dni później pewnego wieczorku miałem wolna chatę. No to do dzieła. Nabiłem tube i razem z kolegą zabraliśmy się do roboty. Pufffffff. Zostały spalone 3 nabity na dwóch, z czego z każdej na głowę przypadało około 4 machy. Początek nie zapowiadał takiej jazdy. Lekkie zawroty głowy (trochę jak po alku), głos odbijał się od ścian jakbym był w pomieszczeniu bez mebli, lekkość ciała, i taki dziwne czucie skóry. (Nawet zacząłem myśleć, że jestem odporny na thc (sic!) ). Po kilu minutach podskoczyło tętno (lub mi się po prostu wydawało :D ). Kolega dostał lekkiej schizy, że zaraz mu się tlen skończy, zaczął biegać i skakać po pokoju żeby puls poczuć. Zacząłem się trochę śmiać, jednak cały czas był to efekt placebo. Na chwile złapałem lekka paranoje, że już tak na zawsze mi zostanie i nigdy nie będę już normalny itp. :D Potrafiłem jednak jakoś sobie to przetłumaczyć i był luz. Doszedłem do wniosku, że z jazdy nici i postanowiłem zrobić jedzonko. Kanapeczki przygotowane siadam na kanapie i nagle łup. Po kilku chwilach tarzam się po podłodze w dzikim śmiechu. Kumplowi weszło w tym samym momencie bo też już cały się zanosił. Po jakiś dziesięciu minutach się opanowaliśmy. Siedzę sobie i nagle dochodzę do wniosku, że myślę na głos. Czyli po prostu w pewnej chwili zdaje sobie sprawę z tego, że nie mogę utrzymać swoich myśli w mojej głowie. Kumpel to samo, mieliśmy z tego niezły polew, prawie się udusiłem kawałkiem kanapki :D. Jazda trwa już kilkadziesiąt minut, i cały czas toniemy w śmiechu. Kolega nawet ucieka do pokoju, żeby się od tego uwolnić jednak nic z tego J J Jeszcze w ostatnim desperackim akcie krzyczy do mnie żebym się przestał wreszcie śmiać jednak to przynosi właśnie odwrotny skutek :D. Po kilkunastu minutach się uspokoiliśmy.

Czujemy się już trochę tym wszystkim podmęczeni, tak więc postanawiamy posłuchać muzyki. Całkowicie nowe wrażenia ze słuchania piosenek. Najlepiej sobie coś spokojnego puścić jakieś reggae (izrael- nabij faje :D fantastyczna płyta), albo coś w tych klimatach, ponieważ szybka agresywna muza jest po prostu torturą. Coraz bardziej odpływałem w muzykę razem ze swoimi myślami, które galopowały bardzo szybko. Byłem wyciszony, zero agresji. Najlepiej oddają ten stan słowa mojego innego kumpla, z innego palenia: „Wiesz co jakby teraz wpadli z CBŚ-u, to nawet bym się z nimi nie kłócił” :D Potem nastąpił zjazd. Czyli poszliśmy spać. Rano czekałem na kaca, ale się nie doczekałem. Po prostu byłem lekko zmęczony, jakbym krótko spał.

Podsumowując: zioło polecam oczywiście każdemu jednak należy pamiętać o kilku wskazówkach, które dotyczą pierwszego palenia (reszta już wie :D ):

*Przede wszystkim nie przestraszyć się bicia serca, gdyż to nie ono wali jak oszalałe tylko je lepiej czujemy :D. Znam przypadek osoby która o tym nie wiedziała i myślała, że umiera. Potem bała się wchodzić na ulice żeby na niej nie umrzeć. Musiała z tego powodu przejść kilku miesięczną terapie u psychologa.

*Poza tym naszykować coś do jedzenia, najlepiej część do zapchania, a część do smakowania, słodkie smakuje po prostu fantastycznie, mniam :D. Sposób żeby się napchać przed paleniem raczej nie skutkuje. I tak jestem potem głodny.

*Przygotować jakaś spokojna muzykę, przy której będziemy mogli spokojnie odpłynąć.

*Uważać podczas jedzenia, można się niebezpiecznie zadławić podczas nagłego wybuchu śmiechu :D.

*Nie patrz na jeden punkt bo zginiesz :D myśli tak cię pochłoną, że po kilku minutach dopiero zdajesz sobie z tego sprawę.

*Podobno zdarzają się wypadki osób uczulonych na trawę tak więc nie wiem czy na początek, nie zrobić próby z mniejszą ilością (jak komuś się w to chce bawić :D )

No to by było na tyle pozdrawiam wszystkich.

Legalize it :D !







Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media