Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ten pierwszy raz ;]

detale

Natura:

raporty unknown

ten pierwszy raz ;]


Rozmawialiśmy o tym już od kilku dni.. mój chłopak palił od dawna ja miałam dopiero wejśc w ten świat. napoczątku nie chciałam.. i jego też chciałam od tego odciągnąć ale kiedy nic nie pomagało pozostało zjednać się z wrogiem. napoczątku nauczyłam się palić fajki.. niezabardzo chciałam ale wszystko po to żeby potem udało się zaciągnąć. w końcu kumpel skołował zioło czekaliśmy długo zmarznięci w parku az przyniesie. byłam ja mój chłopak i kumpela. kiedy dostaliśmy swoją porcje poszliśmy szybko do domu mojego chłopaka bo miał pustą chate. weszliśmy na góre. rozpalił. długi ciąg potem kumpela .. wkońcu ja.. prościzna nawet nic nie poczułam.. kolejka poszła z nowu.. kuba wciągnął ostatki i czekaliśmy.. po 5 minutak stwierdziliśmy że wał nic nam nie jest.. siedzieliśmy w kuchni przy herbacie.. wkurzeni spaliliśmy dwie fajki.. dostałam smsa .. o nie żeby tylko nie matka.. od koleżanki.. nie pamiętam co pisała ale nie było to nic śmiesznego zaczęłam czytać.. i chorobliwie zanosić się śmiechem.. wkońcu weszło.. kumpela siedziała już czerwona i nie mogła wstać z krzesła. kuba już w najlepsze ze śmiechem filmował nas na telefonie. nie mogłam się ruszyć.. kręciło mi się w głowie i nie mogłam wstać.. rozmawialiśmy o jakichś debilizmach .. jedliśmy chipsy i śmialiśmy się jak psychicznie chorzy. po wywietrzeniu kuchni ze smrodu fajek przenieśliśmy się do salonu przed telewizor. włączyliśmy kanał muzyczny i zaczęlismy się wygłupiać.. język plątał się tak że wymyślaliśmu calkiem nowe słowa;] było ekstra. nie przejmowaliśmy się godziną i tak przewracaliśmy się po podłodze. ;] w końcu trzeba było wracać kuba nie mógł nas odprowadzić bo nie ustał by na nogach musiał wytrzeźwieć. poszłyśmy same. śmiałyśmy się z ludzi. przykucnęłam i zaczełam pięściami walić w asfalt próbując opanować śmiech ;] szłyśmy dalej w końcu doszłyśmy pod dom kumpeli i pożegnałyśmy się. przebiegłam się do chaty. troche jeszcze czerwona zrobiłam sobie porządną kolacje bo byłam ostro głodna. siedziałam chwile na necie. w końcu głowa i ręce stały się tak ciężkie że nie mogłam wysiedzieć. położyłam się spać. w nocy budziłam się kilka razy .. na rękach nadal było czuć zapach spalonego zioła. w ustach miałam jakby klej niezbyt przyjemne ;] rano ledwo zwlokłam sie z łóżka. weszłam do łazienki i popatrzyłam się na język. cały biały jakbym się kredy najadła umyłam się i poszłam dalej spać. kuba mówi że już nie palimy. wierzyć ? oh no nie wiem. chyba się przestraszył że moge się wciągnąć. może to dobry sposób żeby odciągnąć go od tego ? sama nie wiem. ale pewnie na specjalne okazje jeszcze sobie pociągniemy ;] i już nie moge się doczekać ;]

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media