Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

sylwester `98

detale

Natura:

raporty unknown

sylwester `98

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem. I tak zeszlo ok 30 minut. Nagle uznalem, ze powinnismy juz isc spac, skoro jutro z samego rana mamy isc na narty,w czym reszta towarzystwa przyznala mi racje. Podczas rozbierania lozka stwierdzilem, ze wszyscy (5 osob) uporczywie we mnie sie wpatruje-czulem to niemal fizycznie. Przescieradlo przybralo wyglad jakiejs olbrzymiej plachty i podczas scielenia wypelnilo prawie caly pokoj, zwijalo sie i staralo sie mnie omotac. Nie wiem ile to trwalo, ale w koncu sie z tym uporalem. Moja dziewczyna zaczela wytykac mi opieszalosc, z jaka przygotowywalem poslanie, przez caly czas mowiac wierszem-niestety, w poblizu nie bylo nikogo, kto nie jaral, wiec nikt nie mogl stwierdzic, czy to prawda. Zdawalo mi sie, ze slysze texty z "Pana Tadeusza", w ktore wplatane byly roznego rodzaju zjeby, idace pod moim adresem. Moja laska, opierdalajac mnie soczyscie, wykonywala przy tym tak teatralne gesty i ruchy, ze wydala mi sie w koncu jakims nadczlowiekiem-urosla prawie do sufitu (jest wysoka), a jej pomalowane na czerwono paznokcie, wydawaly mi sie jakimis potwornymi szponami. Dwoch kumpli obserwowalo ta scene i normalnie dusili sie ze smiechu-a ja widzialem ich poczerniale twarze, nabrzmiale zyly na twarzy i wydawalo mi sie ze zaraz ich glowy pekna na pol, opryskujac mnie mozgiem-odwrocilem sie od nich z obrzydzeniem. Druga kumpela popadla w odretwienie, mowiac przy tym ze nigdy nie znajdzie sobie meza i zostanie stara panna-tak wygladala w skrocie jej faza. Rozebralismy lozka i polozylismy sie spac. Czulem, jak oddycha moja dziewczyna i widzialem jak moj koles chce sie do niej dobrac (tak mi sie zdawalo, oczywiscie), ale bylem zbyt slaby fizycznie, zeby zrobic cokolwiek. Poczulem sie upokorzony i bezradny-chcialo mi sie plakac. Uswiadomilem sobie, ze jestem nikim-to bylo straszne. Wszyscy wydali mi sie obcy. Serce zaczelo mi walic jak mlotem, krew pulsowala tak szybko, ze zdawalo mi sie, ze zaraz pekna zyly i wyjda na wierzch. Zaczalem kurczowo sciskac przescieradlo (tak jak na filmach), mialem szeroko otwarte oczy, lecialem gdzies w przepasc, a sufit gwaltownie sie oddalil. Myslalem, ze to koniec. Wiedzialem, ze sie przejaralem, ale bylo, kurwa, za pozno. Wiedzialem, ze moja laska swiruje z kuplem i bylem dobity. To bylo najgorsze ze wszystkiego. Nie wiem, ile mnie trzymalo-rano po przebudzeniu bylem wykonczony i formalnie rozbity-na narty poszedlem wieczorem. Nikt nie wiedzial tak do konca, co naprawde wzielismy.




PS. Imion ani ksyw, nie podaje, rzecz jasna.



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media