Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

sieja - dziwne

detale

Natura:

raporty unknown

sieja - dziwne

Hej




Moja przygoda wydarzyla sie calkiem niedawno...

i musze powiedziec ze nie nalezalo to do najprzyjemniejszych rzeczy.

Wczesniej mialem juz kontakt z normalna trawa w sumie tylko 2 razy...

i to jeszce na wkreta poniewaz jestem troche skapy i nie lubie placic

30zl za g poniewaz z jednej roslinki jest ze 100g (jak nie wiecej)

i wqrza mnie ze tak drogo to sprzedaja..;]

I to doprowadzilo mnnie do tego ze wyhodowalem sobie sieje ;]]

pierwszy raz kiedy to jaralem na poczatku mialem fajna smiechawe

pozniej mialem dziwne uczucie poniewaz zrobilem za duzego bucha

i zaczalem sobie wyobrazac ze bede mial popazone i obrzekniete

pluca...no i w koncu wykituje.




Ale ze nie wyjaralem za duzo to schizaa clkiem szybko mi przeszla.

Po dwoch dniach inni kumple chcieli sprobowac tak wiec o godz ok. 18

poszlismy do lasu wyjarac troche trawy wypadalo na glowe po 2 lufy

a ze wszyscy mielismy kontakt z trawa nie wiele razy to nam to

wystarczylo. 1kumpel mial fajna smiechawe ja taka laightowa ktora

dosyc szybko minela i zamienila sie w dziwne uczucie ze nie jestem

soba i tylko patrze na to co wygaduje i robi moje cialo,2kumpel tez

tak mial tylko ze od razu bez smiechawy a temu 1-kumplowi tez tak sie

stalo tylko ze po dluzszym czasie pozniej jak postanowilismy wyjsc z

lasu to mielismy zwidy ze jest wiecej drog(tak naprawde byla jedna)

wydawalo mi sie ze juz bardzo dlugo idziemy i dostalem schizy ze po

prawej stronie mam jezioro i ze jestem po drugiej stronie jeziora tak

naprawde bylo po lewej...pozniej doszlismy do jakiegos skrzyzowania

tam dopiero te drogi sie "ozmnozyly" i mowie do kumpli ktora droga

idziemy no i poprowadzil nas 2-kumpel(na szczescie dobrze ;])

pozniej spotkalismy jakichs ludzi w sumie nie widzialem ich twarzy

tylko z jednej uformowala mi sie twarz kumpla z bylej klasy i po

jakichs 30m uswiadomilem sobie ze powinienem powiedziec mu czesc

ale kumpel powiedzial mi pozniej ze to byl jakis obcy facet;]

ogolnie wiele rzeczy dochodzilo do mnie po dluzszym czasie jak kumpel

przewrocil butelke to wydawalo mi sie ze uslyszalem to od razu ale

kiedy sie obrucilem zeby zobaczyc co sie stalo to przewrucona butelka

byla juz jakos 20m ode mnie..;]]]




Pozniej jak faza zaczynala przechodzic to zwrocilem uwage na moje

oczy czulem jak by pulsowaly i tak dziwnie mnie mrowily jak by sobie

male mrowki po nich chodzily i ogolnie bylo to cholernie glupie

uczucie jak zobaczylem oczy od kumpla to takiej schizy dostalem ze ja

pierdole mial bardzo przekrwione i te zylki w oczach wygladaly jak

popekane i sobie pomyslalem ze zwiekszylo sie nam cisinienie w

galkach ocznych i nam zaraz rozpierdoli oczy oczywiscie byla to

typowa zchiza wywolana moja wielka obawa o moje zycie.;]

(zreszta juz czytalem cos o tym na neurogroove)

I wlasnie to mnie najbardzije wqrwilo w tej sieji te pierdolne oczy

po normalnej trawie tego nie mialem(chociaz moze to dla tego ze za

malo jej wyjaralem)




Pozniejjak wrocilem do domu zauwazylem w lustrze ze moje oczy wcale

nie sa przekrwione moze troszeczke....co najwyzej mialem durze zrenice

(pierdolne;;]])



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media