Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

samara

detale

Chemia:

raporty unknown

samara

nazwa substancji: benzyna do zapalniczek, ale to samo mógłbym

napisać o butaprenie, hermolu (można jeszcze kupić taki klej?) czy

nitro





poziom doświadczenia użytkownika: inhalanty - pierwszy raz po

wielu, wielu latach; inne narkotyki od kilkunastu lat: thc, lsd,

amfa, xtc, kokaina, grzyby, gałka, dxm, efedryna, atropina



dawka, metoda zażycia: kiranie z samary, czyli wdychanie oparów z

torebki foliowej





"set & setting": zupełnie nieistotne





efekty: poniżej





Przy każdym kolejnym wdechu samara szeleści coraz intensywniej.

Właściwie istnieje tylko ten narastający szelest, bzyczenie,

brzęczenie - przecież jestem w jego centrum, a może ja sam nim

jestem? Przestaję analizować, czuję błyskawicznie zbliżajacy się

KOP, który jest tak niewiarygodny i ekstremalny, że nawet myśl o

uchwyceniu jego natury jest nie do uchwycenia! To nie jest podobne

do niczego innego z czym miałem do czynienia! Niczym błysk trwa ta

owa chwila, która wstrzymuje prace mózgu i zapętla bieg myśli w

pojedynczych, wibrujących głoskach. Przypominam sobie zagubiony

gdzieś w dawnych czasach, ale wciąż istniejący tu, w samarce świat.

Wciąż próbuję sobie coś przypomnieć. Nie zdarzenia, lecz smaki,

zapachy, tęsknoty, emocje... Mam uczucie doganiania czegoś

nieosiągalnego. Ale czego? Nie wiadomo, bo nie da się tego dogonić.

Ponieważ trip szybko się kończy kiram jeszcze trzy razy i za każdym

razem czuję to samo. A co najciekawsze, czuję to samo, co wtedy,

gdy kirałem ostatnio wiele lat temu! Później już tylko kilkanaście

minut oszołomienia, quasi-alkoholowego stanu i obrzydliwy smak w

ustach. Ta krótka chwila, trwajacą zaledwie sekundę, może dwie jest

NAJDZIWNIEJSZYM i NAJMOCNIEJSZYM i jednocześnie najtrudniejszym do

ogarnięcia ze znanych mi tripów, jednak stanowczo odradzam wszelkie

kontakty z inhalantami, ponieważ ich destrukcyjny wpływ na komórki

mózgowe jest bezdyskusyjny. Ale czego nie robi się dla dobra

nauki ;)





Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media