Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

"zgubilem miesien, musimy go poszukac", czyli moj pierwszy raz.

detale

Natura:

raporty unknown

"zgubilem miesien, musimy go poszukac", czyli moj pierwszy raz.


Nazwa substancji: marihuana (w ilości 0,5 grama na 3 osoby)

Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, MDMA, DXM, gałka (nieudane), alkohol

Set & setting: panowalo podniecenie, poniewaz byl to moj pierwszy raz (i chyba najlepszy :))



Tak sie sprawy mialy:

Przygoda miala miejsce 3 lata temu, jesienia. Od dluzszego czasu interesowalem sie zielonym i przymierzalem sie do sprobowania. Tak sie sklada ze 2 moich dobrych kumpli mialo takie same plany, z tym ze jeden z nich rozdziewczyl sie kilka dni wczesniej :)



It\'s time to say NABIJAJ

Ok, spotkanie, zrzuta, wycieczka do dila, na szczescie wszystko idzie po naszej mysli. Mamy juz nasza upragniona polowke, jestesmy podekscytowani :D Jeszcze tylko do kiosku po szklo i jazda na miejscowke - czyli tzw. "wały" (spore pola przez ktore przebiegaja dlugie i dosc wysokie waly, sa na nich nieuzywane juz tory kolejowe, sa tez 2 klimatyczne mosty). JEST, NARESZCIE, nasz "doswiadczony kolega" (nazwijmy go K) nabija pierwsza lufe. Kilka minut i poszla. W sumie myslalem ze bedzie gorzej ale nie dusilo az tak bardzo mimo ze nie pale fajek, dodam ze nie mieszalismy z tytoniem. Narazie 0 efektow - mysle sobie "qrwa, to jakies gowno", ale kontunujemy, idzie nastepna lufka, tez nic, moze poza lekkimi zawrotami glowy. W koncu trzecia i BOOOOOMMM!!! Nareszcie :) To bylo naprawde niesamowite, biegalismy i nie moglismy przestac sie smiac, totalna euforia i radosc, wygladalismy jak 7 latkowie. Straszna gonitwa mysli, smieszne skojarzenia, genialne pomysly. Nasze rozmowy wygladaly mniej wiecej tak - "Tyyy ale jazda, hahahahahahahha, sluchaj co mi sie wbilo" - "No?" - "Co? EE czekaj, nie pamietam, qrwa", wiec pamiec krotkotrwala wysiadla calkowicie. Co chwile mowilem sobie w myslach "aah jak wspaniale byc nacpanym". Najbardziej zalowalem ze nie moglem zapamietac najciekawszych pomyslow z mojego tripu.



Refleksje, jedzonko

Jak juz sie nam uspokoila smiechawa nadszedl czas na wymiane mysli z towarzyszami, na tyle na ile byla mozliwa. Pamietam jak kolega D stwiedzil ze widzi na niebie "os symetrii" ulozona z gwiazd i ksiezyca (bylo juz ciemno, niebo wygladalo pieknie), na poczatku go wysmialem, potem sam to zauwazylem i nie moglem sie przestac gapic na niebo przez 20 min. Potem poczulem dziwny dyskomfort w lydce po czym stwierdzilem ze zgubilem miesien i musimy go poszukac. Koledzy nie potraktowali mnie powaznie i poszlismy sie przejsc po miescie. W miedzy czasie bylo sporo dziwnych akcji, np. slupek na parkungu przypominal mi rowerzyste, a kolega D byl przekonany ze chodniki maja uczucia. Kupilismy troche jedzenia i cos do picia. MOJ BOZE JAKIE TE CHIPSY BYLY PYSZNE! Smak wyostrzony, wilczy apetyt, typowe :)



Happy end

Nastapilo zmulenie, rozeszlismy sie, w domku rodzice nic nie zauwazyli choc oczka mialem jak u chinczyka. Oproznilem pol lodowki i poszedlem spac (sen byl przyjemny). Na drugi dzien bylem nieco zmulony i rozkojarzony, ale po poludniu juz czulem sie zupelnie normalnie.



Byla to moja pierwsza i najlepsza przygoda z mary janne ;) Od tamtej pory palilem dosc czesto, bywalo ze palilem 2 miesiace dzien w dzien, ale mialem tez spore przerwy. Dzis pale sporadycznie. Ale to juz od dawna nie to samo co kiedys, nie ma jak pierwsze przygody z ta swieta roslina. Po 3 latach palenia odczuwam niewielkie "dziury", tzn zdazaja mi sie problemy z pamiecia, ktore jednak maleja wprost proporcjonalnie do dlugosci abstynencji od ziela. Jak widac po substancjach wypisanych na gorze raportu troche poeksperymentowalem, ale raczej nic poza zielonym mi specjalnie nie przypasowalo i nie ciagnie mnie do innych dragow.



Na koniec pozdrawiam wszystkich palaczy ziela i czytelnikow NG :)



core

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media