Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

prawdziwa depresja - wmówiłem sobie narkomanię, lepiej brzmi

detale

Apteka:

raporty unknown

prawdziwa depresja - wmówiłem sobie narkomanię, lepiej brzmi

*Nazwa substancji: klonazepam, alprazolam, diazepam, estazolam....


*Doświadczenie: niemałe



Swojego czasu objadałem się znacznymi ilościami benzodiazepin kupowanymi na podrabiane recepty. Na ulotkach zawsze jest krótka notka ze benzodiazepiny mogą powodować słabe uzależnienie itp. Uważam że uzależnienie powodowane przez benzo jest kurewsko silne i odstawienie ich po kilku tygodniach łykania wiaże się z paskudną reakcją abstynencyjną organizmu. Jadłem sobie po 1,5-2 mg dziennie alprazolamu, czasem klony na sen, czasem diazepam aby uspokoić zszargane nerwy a czasem aby zabić zjazd fetowy. Jadłem aby zapomnieć o dręczących problemach, aby nie musieć myśleć o ważnych sprawach, aby przyspieszyć czas. Pewnego dnia jechałem na działkę i stwierdziłem że nie wezmę ze sobą pigułek aby się odzywczaić. Cały czas byłem przekonany że nie jetsem uzalezniony, ze w każdej chwili moge przestać, tylko po prostu nie chce mi się. Wiec pojechałem na działkę. Minęło okolo 24 h od ostatniej dawki alprazolamu.... usiałem na pieńku i zacząłem płakać. Stwierdziłem że to tylko taki dół. Chodziłem cały czas smutny i płakałem co chwile. A co tam, bywało i tak. Wróciłem do domu, zarąbałem się estazolamem i poszedłem szczęśliwy spać. Jadłem sobie dalej, w szkole byłem spokojny, nauczyciele się cieszyli że nie przeszkadzam na lekacjach i słucham. Byłem absolutnie otępiony, o niczym nie myślałem. Jadłem sobie dalej benzodiazepiny i się cieszyłem. Ale...... coś się zaczęło psuć. Zacząłem byc agresywny i wkurwiony nawet podczas działania alprazolamu. Czułem absolutny bezsens mojej egzystencji. Wzbogacałem sobie menu fenobarbitalem i tramalem ale średnio pomagało. Stąpałem cały czas po schodach w dół. W ostatniej fazie spędzałem dnie na kaleczeniu sie nożem do papieru, patrzeniu w ścianę z absolutnie pustą głową i płakaniu. Moje marzenia ograniczyły się do tego aby w tej sekundzie zniknąć, umrzeć. Nie chciałem się zabijać, chciałem nie żyć. "Kurwa no, coś z tym musze zrobić!" Kupiłem sobie fluoksetynę ale pomogła w niewielkim stopniu i po 4 tygodniach przestałem jeść. Miałem kurewską depresję. Bywały dnie ze nic nei jadłem, nie mogłem spać w nocy. Powoli odstawiałem benzo i było powoli co raz gorzej. Pewnego dnia pełzając po szarych chodnikach, zobaczyłem tańczące od wiatru liscie. Uśmiechnąłem się... Po chwili przyszła myśl, ze to mój pierwszy szczry uśmiech od kilku miesięcy. Dalej tylko płacz, smutek, bezsens, ZŁUDA!





Penego dnia miałem przypał. Rodzice sie dowiedzieli o wszystkim, świat się zawalił. Byłem na krawędzi psychicznego załamania. Chodziłem do psychologa i psychiatry. Psychiatra dał mi trazodon. Pojechałem na narty. Tam wszystko odeszło. Szczęśliwie szusowałem, spałem dobrze, śmiałem się. Kuracja trwała 8 tygodni. Przyszła wiosna, dodała mi uśmiechu. Byłem wolny od depresji ale niestety nie od uzależnienia. Karmiłem się potem jeszcze psychedelikami, które bardzo mi pomogły i których używam do dziś. Działo się to wszystko póltora - rok temu. Od tego czas raz zjadłem 1,5 mg alprazolamu. Wszystko co najstraszniejsze się wydażyło w mojej głowie wróciło godzinę po łyknieciu tabletek. Miałem po tym straszne wyrzuty sumienia - nigdy więcej.





Wniosek? Benzodiazpiny uzalezniają, ogłupiają, powodują pustkę w głowie, obojętnosć, chujowe symptomy odstawienne. IMO są dobre dla ludzi co za dużo myślą, skutecznie uczą jak olać życie i wykorzenić wszystkie wyższe uczucia. Na sobie się przekonałem że to jedna z najbardziej kurewskich grup narkotyków. Nie życzę nikomu tego, co ja przeżyłem.


Cześć


Nazwyam się .........


Jestem narkomanem


Chciałem opowiedzieć wam co przeżyłem

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media