Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

parę (nie)działających (na mnie) roślinek.

raporty unknown

parę (nie)działających (na mnie) roślinek.

Może to nie będzie typowy trip raport, ale chciałbym podzielić się tutaj moimi doświadczeniami z różnymi roślinami, które to (zauważyłem) staja sie powoli coraz bardziej popularne za sprawą internetowych (i nie tylko) sklepików.




Dream Herb (Calea Zacatechichi).


Po raz pierwszy testowałem Calea Extract X 10 - czytałem, że 1 g. tegoż środka wystarcza na ok 5-6 razy. Wyjąłem zbity wałek ziół z pojemniczka i podzieliłem go m.w. na 5 równych części. Załadowałem jeden z tych kawałków do fajki wodnej i podpaliłem. Dym dość lekki ( pewnie przez wodę ), spaliłem to w kilku buchach. Efekt - brak jakichkolwiek efektów.


Po raz drugi zabrałem sie do tego po kilku dniach. Wziąłem resztę extraktu, połowę zjadłem, połowę spaliłem taką sama metodą. Czyli wyszło ok. 800 mg. extraktu X 10. Efekt - praktycznie nieprzespana noc, zasnąłem nad ranem. Brak świadomego śnienia.

Potem udało mi się skombinować zwykłe ziele Calea. Próbowałem to palić i pić napar. Efekt - tak jak poprzednio. Po 7, czy 8 razie poczułem przy paleniu lekkie odprężenie i uspokojenie i to wszystko, żadnych świadomych snów.


Wielu moich znajomych zdawało mi relacje jakoby to na nich jednak działało - np. kontynuacja przerwanego snu, zapamiętywanie snów, rewelacyjne samopoczucie następnego dnia etc. I to bez żadnych dodatkowych ćwiczeń umysłowych. Na mnie nie działa. Ale po wypiciu naparu z tego ziela mogę pić już najbardziej gorzkie świństwa tego świata (w tym nalewke piołunową) i będzie to dla mnie lajcik, zapewniam.





Sinicuichi (Heimia Salicifolia).


Nastawiłem napój. 10 g. suszonego ziela zalałem zimna woda i postawiłem na słońcu. Ponieważ zrobiłem to niedawno i słońca wrzesniowego było niewiele postało to to ok. tygodnia. W przepisie mówi się o kilku dniach (mninimum 24 godziny), ale nie wydaje mi się, żeby dłuższe stanie miało jakis wpływ. Przeciwnie to chyba nawet lepiej. Po tygodniu odparowałem troche wywar. Ostudziłem i wypiłem. Smak gorzki, ale da się to wypić (w porównaniu z calea to ambrozja). Efekt - po ok. 1-1,5 godz. troche jakby uspokojenie, ale raczej stawiałbym na placebo, czyli 0 efektów.

Potem próbowałem to jeszcze palić w fajce wodnej. Ochydny ostry dym i również 0 efektów.



Wild Dagga (Leonotis Leonurus).


Spaliłem na pierwszy raz 1/2 g. samych kwiatków w fajce wodnej. Strasznie ostry dym. Nie odczułem kompletnie niczego. Nabiłem jeszcze 1 g. i tez spaliłem. Efekt - tak jak poprzednio.

Chciałem zrobić z tego extrakt. Na stronce etnobotaniczne herbarium jest napisane, zeby suszone kwiatki zalać alkiem i chyba octem ( nie pamietam dokładnie ), ale nie wiem w jakiej proporcji ten alkohol ma być do octu, a niestety autor strony nie odpowiada na maile...........

........ech !



Argemone Mexicana


Takiego świństwa dawno nie zdarzyło mi się palić. Może dlatego, ze tym razem spróbowałem zapalić nie w fajce wodnej, a w zwykłej metalowej. Dym dosłownie rozrywa płuca, jest potwornie drażniący i ostry, po jedym z większych buchów miałem wrażnie, że w płucu zrobiła mi się dziura. Kaszel na maxa przez kilka minut i efekt tak jak przy poprzednich specyfikach, czyli 0 efektów. Spaliłem 1 gram. Zaczynam się poważnie nad sobą zastanawiać! Może herbatka z większej ilości coś by dała ? Nie wiem.



Damiana(Turnera Difusa).


Paliłem ja w połączeniu z W.Dagga. Cos jakby senność, jakby do powiek ktoś mi przyczepił małe odważniki, ogólne rozleniwienie, ale może to też placebo? Robiłem też z niej nalewkę. Dałem ok. 2 x więcej Damiany niż było w przepisie. Efekt - alkoholowy.



Muira Puama.


Próbowałem w postaci nalewki, również dałem 2 x więcej Muira niż było w przepisie. Efekt - alkoholowy, może tylko coś jakby bardziej kręciło się w głowie po m.w. 0,02 l. czyli bardzo mały kielonek. Po tak małym kielonku samej wódki w ogóle nie odczuwam jej działania (no może robi mie trochę cieplej), więc to chyba jednak efekt Muira, sam nie wiem.



Sarsaparilla.


Suszone ziele (2 x wiecej niż w przepisie) zalałem wodą i pozostawiłem na ok. 5 dni. Powinno to to stać 1 dobe, ale jakos tak wyszło. Efekt - 0 efektu.



Canna (Sceletium Tortuosum).


Wciągnąłem to to nosem tylko raz (ok. 200 mg.) - tragedia, łzawienie, kinol i zatoki zatkane przez ok. 1-1,5 godz. To psuło cały trip. Musiałem wkraplać sobie do nosa Xylometazolin w celu oczyszczenia zatok. Potem miłe odprężenie połączone z ożywieniem, ale ten poczatek w dużej mierze przeszkadza.


Palenie - z fajki wodnej ok. 300 - 400 mg. Dla mnie to je to. Początek to oszołomienie przechodzące z wolna w totalnie miły nastrój i aż chciało mi sie wyjść do lasu, spacerować, podziwiać przyrodę; rozumiem dlaczego ludzie mówią na to naturalny Prozac. Rzeczywiście coś jakby kombinacja koki z MJ, ale inaczej jednak, inaczej. Delikatniej. Przyznam, że swojego czasu zacząłem to palić prawie codziennie, ale odstawiłem. Wprawdzie nie zauważyłem u siebie niczego niepokojącego, żadnych skutków ubocznych, ale zacząłem trochę zwiększać dawki (0.5, 0.6 g ). Podobno looz, ale chyba jak dotąd nikt nie przeprowadzał badań nad wpływem Mesembryny na organizm ludzki przy częstej intoxykacji.



A to zostawiłem sobie na koniec. To cos o nazwie Space Commander !

Nazwa totalna. Znajomy przywiózł to z Amsterdamu, kupił to w jakimś smartshopie o nazwie MagicMushroom. Postać - biało-niebieska kapsułka, taka jak antybiotyk.Otworzyłem ją, a w środku był jakiś proszek, widać było, że to mieszanka jakiś ziół - 100 % naturalne, żadnej chemii. Ten typ zgubił ulotkę co to zawiera, więc szczerze mówiąc miałem lekkiego pietra, ale co tam. Połknąłem. I to było naprawdę super ! Miało tylko jedną wadę - nie działało.

Pozdrawiam.

Bez odbioru.




Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media