Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

najpiękniejsza pocztówka gdańska

detale

Natura:

raporty unknown

najpiękniejsza pocztówka gdańska

To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed

maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle

ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w

moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.

Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,

że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część

klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.

Postanowienia, postanowienia, postanowienia.....


Miesiąc przed maturą po 4 miesiącach abstynencji. Doszło właśnie do TEGO.



Umówiliśmy się z klasą do pubiku na standardowe piwko i gadanie. W drodze do

skumaliśmy się z kumplem, ja miałem trochę haszu i postanowiliśmy zużyć

stare zapasy. Pod pretekstem skoczenia po fajki po sensownych cenach.

Poszliśmy zapalić (jeżeli ktoś kojarzy Gdańsk: miejsce nad Motławą koło

kibli i kas na statki). Kilka chmurek i już wiemy, o co chodzi. I wtedy

stało się najlepsze: wyjście na stare miasto. Wyłonienie się z podziemi i

zanurzenie się z cudownym świetle. Było już ciemno i latarnie na długiej

świeciły takim mdłym światłem. Wszystkie kolory wyglądały wtedy tak PIĘKNIE.

To byłaby najpiękniejsza pocztówka z gdańska. Długi targ oblany takim

wspaniałym pomarańczowym światłem...


Potem trzeba już było wracać do reszty i tłumaczyć się, że szukaliśmy fajek

aż... Inni nie bardzo skumali, co się z nami dzieje. Wszystko poszło na

alkohol ("Wypił jedno piwo i już szaleje"). Mój kumpel też miał niezłą

jazdę. M. in. próbował przypomnieć sobie reklamę tyskiego i chyba przez 5

min. siedział i zastanawiał się skąd była "moja babicka" (najbardziej

prawdopodobny wydawał mu się Cieszyn).....



Dobra dość mojego nudzenia tutaj. Życzę podobnych przeżyć.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media