Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

moje pierwsze spotkania z dxm

detale

Apteka:

raporty unknown

moje pierwsze spotkania z dxm

Pierwsze spotkanie mialo miejsce w pierwszy liikend po moich

urodzinach. Jako, ze zawsze podchodze do testow bardzo ostroznie

zaczalem od malej dawki. Byli jeszcze za mna Bolek i Lolek [imiaona

zostaly celowo zmienione :) ] Dawka mala 7+3tabl.(150mg)/55kg . Powiem

krotko: Ja cos poczulem oni nie. Bolek mowil ze nic nie czul, Lolek

czul się zle, a Mescalito był radosny i dlatego tylko on przeszedl

do nastepnej rundy:). Trip był dziwny, pozwolil mi obadac sytuacje.

Wiedzialem juz jak mniej wiecej reaguje na substancje i czego mogę

się po niej spodziewac. Gdy kumple wychodza, duzo chodze, potem klade

się i daje się porwac muzyce NA RZEDZIE (ang.) [Lubicie Zagadki?] i

radiostacji. Muza brzmi swietnie.


Runda druga odbyla się kilka tygodni

po pierwszej. Tym razem choc nie do konca, bo siedziala w mojej glowie

jedna osobka, trip samotny. 20tabl., nie przytylem. II plateu.


Akcja

jest wzmocnieniem I plateu tzn. Dziwnie się chodzi, jeszcze dziwniej

mysli, muza z poczatku była plastikowa( pozdrowienia dla Swinki

Piggi, która nauczyla mnie tego hasla), pozniej otworzyla przede mna

swoje wrota i ukazala swoje wnetrze, wspaniale porywajac me mysli ku

innemu swiatu. Wizje na ksztalt teledyskow formowaly się do muzyki.

Twarze, sceny, fraktale(choc tylko przez krotka chwile. podroze w

nieznane, w Amazonska Dzungle, w plemiona Afrykanskie wciagawszy

wspominaly czasem chwile z dziecinstwa. Co jakis czas przestawalem

sluchac chcac poczerpac i z chodzienia troche przyjemnosci. Wyslalem

nawet SeMeSaEse, do Wiedzmy swojej, I postalem sobie troche na tarasie

zastanawiajac się czy to sen czy jawa? Pare slow o skutkach ubocznych.

Po pierwszej akcji, kilka razy zdawalo mi się ze ktos jest obok gdy

byłem sam w pokoju czy w kuchni. Po drugiej w jakis czas po tripie

pojawily mi się pecherzyki uczuleniowe na dloniach, w obu przypadkach

zwiazek pomiedzy DXM a sytuacjami zaistnialymi w czasie nastepujacym

po tripie traktuje dosc luzno i zaznaczam, ze nie musza być ze soba

powiazane aczkolwiek nie wylkluczam owych zaleznosci. Minelo troche

czasu, cos nie cos zmienilo się w moim zyciu i nadszedl czas na III

plateu. Tu akcja była znacznie silniejsza, I i II poziomy w porownaniu

do III były dzieciecymi igraszkami. Wtrzasnalem cale opakawanie

Acodinu. Najpierw dlugo ,dlugo nic potem weszlo i to z taka sila , ze

az mnie na orbite wywalilo. Przez wiekszosc tripu lezalem w lozku i

sluchalem muzy. I tym razem wyswietlil się film z ta tylko roznica ze

był jakosci cyfrowej, poprzednio były zwykle projektory. Kilka razy

musialem wstac, ledwo chodzilem, smiesznie było. Widzialem niesamowite

rzeczy, slowa nie sa wstanie tego oddac, przynajmniej te, które znam.

Powiem tylko, ze widzialem Jezusa, i Budde. Mysle, ze to wystarczajaco

obrazowo sugeruje co przezylem. Podczas calej podrozy doskonale

zdawalem sobie sprawe z tego, ze to wszystko przez DXM i jakos się

tak bardzo nie angazowalem we wszystkie te sceny, spodziewalem się

czegos innego, może trzeba sprobowac wiekszej dawki? Nie wiem. Na

razie daje sobie spokuj, bo wszyscy wokół mowia ze to jest cholerne

swinstwo. Mi się podobalo, ale to jest moja opinia i zaznaczam, ze

po trzech akcjach ciezko jest mi cokolwiek powiedziec negatywnego o

tym specyfiku. Na drugi dzien po ostatnim tripie miałem cos w rodzaju

kaca i to wszystko. Bez jakichkolwiek innych skutkow ubocznych poza

bardzej kolorowymi snami i polepszeniem zdolnosci wizualizacyjnych.

Zadnych dziwnych "fleshow". Wysypka o ktorej pisalem nie wyskoczyla

mi na wskutek zazycia DXM, zrodlo tych przykrych pecherzykow jest

zupelnie inne chociaz kto wie czy specyfik nie miał w tym przypadku

roli zapalnika. To tyle. Nara.






Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media