Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

maly acodin

detale

Apteka:

raporty unknown

maly acodin

Set & Settings: wakacje na wsi; pogoda zmierzająca do burzy, parno


Samopoczucie: zmęczenie, niewyspanie, ale humor jak najbardziej dobry


Cel: sprawdzenie fazy po DXM, dotknięcie muzy :]


Sposób: 150 mg w Acodinie





16:48 Start


16:53 120 mg spożyte.


17:02 Czytamy; w tle muzyka.


17:55 Istotnie wzrastają w nas wątpliwości co działania tego środku. Dodatkowe 30 mg.


18:01 Zastanawiamy się, jak DXM działa na kleszcze które mogą znajdować się na naszym ciele po dzisiejszej wyprawie. Stwierdzamy, iż te niewątpliwie osiągnęły już 4 plateau.


18:09 Stan, w którym jesteśmy, odpowiada temu po 1 czy 2 piwach. Z drugiej strony nie wiemy, na ile to efekt placebo.


18:24 Straszliwie zachciało nam się spać. Muzyki słuchamy teraz ze słuchawek. Włączam najmocniejsze psychodele, jakie ze sobą zabrałem, ale brzmią jak zazwyczaj.


18:45 Coś! Tak, to najlepsze słowo. Nagle ożyliśmy i zachciało się nam wyjść z domu, co też czynimy.





Dalszych zapisków z tripa nie ma, więc napiszę, co pamiętam. Zaraz po wyjściu rozpoczęły się wszystkie najistotniejsze efekty dxmowej fazy, jeżeli nie był to efekt placebo. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że co do tego nadal mamy wątpliwości - "odpłynięcie" należało do bardzo subtelnych. W każdym razie każdy z nas poczuł w sobie wielką chęć działania i potrzebną na to energię. Nogi same nas prowadziły, nie czuło się żadnego zmęczenia, po prostu nic. Z chodzeniem, czy innymi ruchami nie było najmniejszych problemów. Drugi aspekt fazy dotyczył odbioru otaczającego nas świata. Niesamowity, wychodzący ze środka optymizm - wszystko wydawało się lepsze; trawa bardziej zielona, a niebo bardziej niebieskie. Nie wiadomo jednak, ile w tym było wpływu samej wiejskiej natury, nietkniętej, jak już w niewielu miejscach Polski.





Wnioski: Nie mamy pewności, czy to DXM przyniósł wszystkie opisywane powyżej efekty, ale osobiście skłaniałbym się ku temu. Z drugiej strony dawka należała do niewielkich; od takich, bądź co bądź, należy zaczynać. Efektów ubocznych nie stwierdziliśmy - może poza wspomnianą ogromną sennością. Ogólnie trudno jednoznacznie polecić czy odrzucić ten środek. Czy jeszcze pobawimy się w DXM - czas pokaże.





Aha, dodałbym jeszcze, że z zakupem Acodinu nie ma najmniejszych problemów - recepta została chyba zeń zdjęta.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media