Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

krazek frist time!

detale

Chemia:

raporty unknown

krazek frist time!



Pierwszego krazka zjadlem wlasnie wczoraj na TRESORZe 31... ale od poczatku....

Jest godzina 20:00, mnie juz kreci w dupie co mam robic, niewiem co ze soba zrobic, wiec biore kase i muwie matce ze juz ide na ta impreze i poszedlem sobie do kumpla z ktorym szedlem na impre i ktory mi zalatwial krazki, jestem u niego w chacie gadamy itd itd. no i decydujemy wyruszyc po 3 kumpla bierzemy go ze soba i na impreze, oni kupili cwiartke wodki wypili i doszlismy... jest godzina 21:30

za 30 min otwieraja eskulap... czekamy i widzimy znajomych.





ok godzina 22 wchodzimy dylam sobie a potem ide na gore do znajomych i (w tym momencie sie chcialem zastanowic czy chce zjesc tablete) widze kolezanke lekko prrzetablecona, teczowek jej prawie nie widac, oddycha z czestotliwoscia 0,5s patrzy w sufit i muwi o kurwa o kurwa... no dobra muwie ide dalej potanczyc...

i o godzinie 23:30 postanowilem zjesc 1 poluwke (calej nie chcialem bo sie obawialem - nie znalem jeszcze tej wixy teraz juz wiem ze moglem odrazu calaka zjesc) wziolem do ryja pogryzlem strzelalem mordy kosmiczne (b. niedobre) przelknolem popilem woda i poszedlem tanczyc... pierwsze oznaki poczulem gdzies tak 20 minut puzniej, ale nie byly zbytnio wyraziste poprostu dobrze mi sie tanczylo gdzies tak o 00:15 postanowilem zjesc 2 poluwke zjadlem i poszedlem do ekipy zeby im powiedziec jak jest zajebiscie :D przybijalismy sobie piony itd :)) (niezla wixa) szczyt wixy byl gdzies tak ok 1:00 tanczylo mi sie naprawde bardzo zajebiscie wykurwiscie :D bylem caly mokry i ogulnie czulem sie bardzo zajebscie... jak tylko schodzilem z parkietu z kims pogadac to nie moglem ustac w miesjcu musialem dylac...





zdziwilo mnie bardzo to, ze ja nie przepadam za cmikami, a na tablecie hmmmmmmmmm cud miud ;) wixa gdzies mi tak zlazla ok 3. bylem zmeczony bolalo mnie wszystko i ogulnie takie uczucie mocnego zmeczenia... kumpel szedl na nastepny dzien na slub wiec stwierdzil ze mozna by sie powoli zbierac... ja tez nie mialem ochoty dalej tam przebywac wiec poszlismy od chaty ogulnie bardzo przyjemne wrazenia... ta wixa jest zupelnie inna niz wszystkie inne...





PS. nie bierzcie poluwek odrazu calaka trzeba jesc




PS2. Aha ja jadlem Duszki (Kacperek odcisniety) i waze 60kg



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media