Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

intercourse with a vampire

detale

Apteka:

raporty unknown

intercourse with a vampire

substancja DXM - 65 kg, 20 tabletek tj. 300 mg.



Miejsce: miejscowość nad Bałtykiem ... to mój pierwszy raz gdy biorę dxm wczesniej tylko by upewnić się, że nie jestem uczulony wziąłem 100 mg.



Zaczęło się tak... wynajęty ze znajomymi pokój 10 tabletek jedna po drugiej popijając napojem, 2 min przerwy i kolejne 10 tabletek zapijam również napojem... nie biorę sam dziewczyna i jej koleżanka biorą po 25 tabletek 375 mg to nie ich pierwszy kontakt z dxm... zapewniany, że wejdzie najwczesniej po 30 minutach nie śpieszę się na plażę, zabieram dmuchanego krokodyla :D i parę innych gadżetów zabierają dziewczyny...



Po upływie ok. 15 min jesteśmy na wydmie i schodzimy na plażę czuję, iż już wchodzi nie wiedziałem do końca czego mogę się spodziewać tyle co z opowiadań znajomych i z neuro groove... zaczynają się lekkie zawroty głowy i dosyć uciążliwe mdłości... znajdujemy wraz z ekipą naszą miejscóweczke na ogromnej plaży... wszyscy biorą się już za rozkładanie ekwpiunku, a ja już wykładam się na materacu, wyganiany z niego czuję wewnętrzną niechęć do osób każących mi zejść z niego, ale schodzę mówiąc, że idę się wysikać na wydmę szedłem, ale już zupełnie inaczej niż zwykle jak robot... Mijam ludzi leżących na ręcznikach, nie mogę na żadnym z tych człowieczków się skupić... interesuje mnie tylko to jak dostać się na wydmę... Mijam ostatnich plażowiczów tuż za nimi padam i idę na czworaka, nagle wymiotuję to momentalnie daje mi wspaniałe ukojenie mijają mdłości...



W ciuchach na plaży przy upale chowam się za wydmę i leżę tak od czasu do czasu próbując podnosić głowę spoglądam za siebie i widzę setki ludzi porozkładanych na swych ręcznikach uczucie nie do opisania... leżę sobie tu sam, a tuż za mną tyle ludzi nie wiedzących w jakim jestem stanie... czuję się w lepszej sytuacji od nich uważam, że są w totalnej niewiedzy to ja doswiadczam czegoś niezwykłego... różne myśli pchają się do głowy, po jakimś czasie przychodzi do mnie moja dziewczyna, która brała ze mną widzi w jakim jestem stanie, ale reaguje uśmiechem na ustach cieszy się wraz ze mną jednak proszę ją by odeszła gdyż nie czuję się zbyt dobrze ta odchodzi, a ja wewnętrznie dziękuję jej, że tak bez wachania i żadnych pytań oddala się...



Gdy odchodzi czuję jakbym był w rakiecie totalny stan niewarzchości uczucie jak przy spadaniu lub wznoszeniu się ciała, akcja wydawała trwać się parę sekund, ale była niezwykła... i tu znowu przychodzi dziewczyna wraz ze swą koleżanką już nie reaguję jak wczenśniej nawet dzielę się z nimi tym co wydarzyło się przed momentem te nie tyle zdziwione co ucieszone, iż tak ładnie doświadczam tego na co czekałem... One oddalają się w głąb wydmy, a ja obracam się w bok i widzę siebie siedzącego po turecku chcę się odezwać do siebie, ale obracam głowę w stronę dziewczyn widzę je w oddali i gdy obracam się ponownie do siebie już mnie tam nie ma strasznie zawiedziony czekam, aż dziewczyny powrócą ... Za moment już u są u mnie i mówię im co się wydarzyło te zdziwiły się gdyż przy tak małych dawkach to praktycznie niemożliwe... One troche zawiedzione bo im nie wchodzi jak powinno i tutaj uwaga (moja dziewczyna weszła do wody i przypuszczamy, iż to ogromnie osłabiło działanie dxm)



już na zejściu uświadamiam sobie, iż dziewczyny przychodziły wtedy gdy sobie tylko o nich wspomniałem byanjmniej tak sobie myślałem... wystraszyłem się gdyż zobaczyłem w oddali faceta z dzieckiem na wydmie wydawało mi się że ten zepchał dziecko z wydmy dosyć wysokiej, ale do dzisiaj nie wiem jak naprawde było... przez tą sytuację poczułem strach i zacząłem słyszeć coraz to mocniej i mocniej bijące serce zrobiło mi się niezwykle gorąco do tego swędzenie powiedziałbym wewnętrzne w głowie lekko się przez chwile drapię ale przestaję po chwili gdyż przypomniałem sobie jak dziewczyna ostrzegała mnie przed drapaniem jakoś daję temu radę i nie myślę już o tym... po jakimś czasie czuję, że mogę się podnieść... Wstaję na nogi obracam się... wszędzie ludzie i ogromne morze usta mi się rozchylają na twarzy uśmiech od ucha do ucha dostrzegam swoich znajomych doświadczyłem wręcz euforii na ich widok zacząłem machać widziałem, że Ci z oddali dz

iwnie patrzą, ale śmieją się wraz ze mną postanawiam zejść do nich idę pomiędzy ręcznikami i ludzmi dalej czuję się jak robot kładę się na ręczniczku już czuję się idealnie dosięga mnie ogromny natłok myśli, postanowiłem zadzwonić do dziewczyny, gdyż nie było jej z nami w tym momencie, bałem się bym przypadkiem nie zadzwonił do ojca...



Zdobyłem się na telefon odebrała moja dziewczyna mówiąc, że będzie za moment gdyż poszły z kolezanką na chwilę do domu przypalić... ogromnie się cieszę, że nic się Jej nie stało w międzyczasie postanawiłem, że będe budować coś z piasku nawet wychodzi jestem o krok od morza ale boję się strrrrrasznie tego jak woda mi ucieka tego, iż mnie zabierze wbiegałem od czasu do czasu jedynie opłukać ręce... nie zwracałem uwagi na nikogo praktycznie nawet na budujących ze mną po zakończeniu idę na ręcznik... piszę sms do znajomego odnośnie tego jak się własnie czuję i co się okazuje wysyłam go do mojej dziewczyny, drugi raz nie wysłałem bo znowu bałem się, że wyśle go do ojca...



Do dzisiaj mam tego sms'a w skrzynce odbiorczej i nie rozumiem co chciałem mu tam przekazać mówiąc " to dla mnie dziwny sms ale dla ciebie pewnie nie " a to przecież ja byłem po dxm, więc to ja powinienem go rozumieć dziwny tok myślenia. Aż tu przychodzi znajomy dowiaduję się, iż u siebie w domq wziął dawkę 700 mg... gdy mi wszystko powoli schodziło jemu właśnie się wkręcało patrzyłem na niego leżąc i widziałem siebie w jego ciele czułem, że tak samo się uśmiechałem, tak samo ze zdziwieniem spoglądałem... na chwilę wstał i widzę siebie tak samo chodzącego... Miłe doświadczenie jak z ukrytej kamery...



Przychodzi moja dziewczyna ze znajomą siadają obok mnie ja dalej leżę i zaczyna się gadka wspaniale sie rozumimy bynajmniej tak mi się wydaje powiedziałem coś dziwnego co niesłychanie je zaciekawiło i rozbawiło naprawde byliśmy komunikatywni na max'a... rozmowa trwała dosyć sporo... po czasie zwracamy uwagę na naszego kolegę " 700 mg " dajemy mu lenonki okulary ten ma długie włosy wygląda wypisz wymaluj Ozzy grzana niesamowita... Kolega wykonuje różne ruchy rozpuszcza włosy i zarzuca je za ucho ten gest dziwnie utkwił mi w pamięci jednak pamiętam nie jego, ale właśnie Ozzego...



Leżę dalej i zawiewa mi z pod wiatrochronu czuję jakbym miał dziure w obojczyku coś wwierca się we mnie, a sądziłem, że to już koniec fazy... niby coś się wwierca ale nie reaguję pozwalam by postępowało zapominam i dopiero w kolejnym dniu przypomniałem sobie o tym... zaczynamy się zbierać do domq po całym dniu na plaży ja nadal czuję się normalnie inaczej jeśli można to tak nazwać czułem się wspaniale dalej inne myślenie... Wychodzimy z plaży jesteśmy od drugiej strony wydmy, aż tu nagle koleżanka, która brała siada i mówi, że jest jej strasznie ciężko i niedobrze... Ludzie chodza obok, a ta siedzi i mówi, abysmy ją zostawili, gdyż ona sobie dojdzie... oczywiście nikt nawet na krok nie odszedł po ok. 10 min przeszło jej na tyle by mogła dojść do domku... Ta dziwna faza trzymała ją do ok. 1:00 w nocy, a braliśmy ok. 11:00 po południu...



Moja dziewczyna niestety nie doświadcza już niczego niezwykłego widze że jest strasznie zawiedziona... ale to nic mamy przed sobą jeszcze kilka dobrych dni i tyle do wypróbowania...



Podsumowując: liczę się z tym, iż wiele osób może nie uwierzyć w to jak 300 mg na mnie wpłynęło... jednak wiem po sobie po jednym piwie mam sporą grzane po 3 już mam mate... thc też dużo mi nigdy nie trzeba bym nawet podrapać się nie mógł... nie zamierzam przy kolejnym razie zwiększać dawki spróbuję ponownie 300 mg zobaczę co będzie pewnie napiszę o tym... myślenie na zawsze odmienione te inne stany umysłu pozwalają dostrzec o wiele więcej nie tylko podczas bomby, ale głównie po inaczej odbiera się różne rzeczy, zjawiska stają się o wiele ciekawsze musimy jedynie postarać się chodź minimalnie powrócić do tego co spotkało nas tuż po podaniu sobie dxm...



W tle.. Juno Reactor - children of the night

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media