Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

gbl - retrospekcja.

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
od 0,5 do 2,5 ml
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Zmienny.
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
Stymulanty:
+ Kofeina
+ Piracetam
+ Nikotyna
+ Pseudoefedryna
+ 3,4 DMMC
Depresanty:
+ Alkohol
+ GBL
+ Oxazepam
+ Alprazolam
+ Belergot
+ L'Opium
Psychodeliki:
+ Marihuana
+ Haszysz
+ Kocimiętka
+ Tujon
+ Podtlenek azotu
+ Dekstrometorfan
+ 4-AcO-DMT
+ JWH-210
+ 2C-E
Niesklasyfikowane:
+ 5-HTP
+ Bk-MDMA

gbl - retrospekcja.

Wstęp.

GBL to dziwna substancja. Jedni zachwycają się jej działaniem, na innych nie robi ona wrażenia.
W UK osoby cierpiące na fobię społeczną próbowały się leczyć GBL'em i to całkiem skutecznie.
Bo narkotyk ten rzeczywiście poprawia jakość interakcji społecznych. Pomysł ten okazał się na tyle zgubny, że środek ten uzależnia fizycznie i to bardzo silnie.

Kiedyś rozmawiałem z człowiekiem, który zaliczał w swoim życiu kilka długich ciągów na GBL'u.
Jego słowa brzmiały mniej więcej tak:
" To gówno mnie wykańcza. Ważę niecałe 45 kg, gdy nie wezmę kolejnej dawki od razu pojawiają się u mnie drgawki i czuje się jak by ktoś raził mnie prądem. Moje serce zaczyna bić chaotycznie i czuje jakby ktoś go mocno uciskał."

GBL przy dłuższym podawaniu jest włączany do metabolizmu. Nagła abstynencja przy ciągach z tym narkotykiem może doprowadzić do śmierci.

Czy warto podejmować takie ryzyko dla tej substancji? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Potencjał uzależniający.
W życiu przyjmowałem GBL'a kilka lub kilkanaście razy. Zawsze robiłem minimum tygodniowe odstępy pomiędzy kolejnymi eksperymentami. Zawsze też występowała u mnie po przyjęciu pierwszej dawki ogromna chęć na dorzucenie kolejnej. W taki sposób jak zacząłem raz GBL'ić o 7 rano to skończyłem o 8 w nocy. Spożywając w ciągu dnia od 6 do 10 ml.
Na drugi dzień jednak człowiek trzeźwieje, czuje się taki trochę wypaczony i ochota na GBL'a gdzieś odpływa. Wraca racjonalne myślenie.

Myślę, że psychiczny potencjał uzależniający GBL'a mogę spokojnie porównać do alkoholu.
Jak wypijesz jedno piwo to masz ochotę na drugie, i pijesz drugie, potem trzecie itd.
Na drugi dzień jednak nie masz już ochoty na chlanie.
Z tym, że po GBL'u nie ma kaca, który jest swoistym straszakiem.

Wrażenia smakowe.
GBL smakuje dosyć dziwnie. Ma taki chemiczny wykrzywiający usta smak.
Chociaż w mojej skromnej opinii jest on smaczniejszy od wódki. Złym pomysłem jest mieszanie go z Pepsi. Podkreśla ona jego chemiczny smak i zapach przez co picie takiego napoju jest po prostu nieprzyjemne. Za to dobrze komponuje się z tymbarkiem porzeczkowym . Napój ten ukrywa całkowicie smak GBL'a. Na tyle mocno, że 2ml rozpuszczone w 250 ml jest całkowicie niewyczuwalne. Zmysł smaku mam bardzo czuły ale rozrobionego GBL'a w taki sposób nie wyczuwam wcale.

Nieprzyjemne sytuacje związane z używaniem GBL'a mogę spokojnie podzielić na dwie grupy:

A) Wynikające z właściwości substancji.
- Wylałem kilka ml GBL'a na siebie, odbarwiając w ten sposób ubrania.
- Włożyłem strzykawkę, którą nabierałem GBL'a do kieszeni. W jakiś sposób zostało na niej kilka kropelek tej cieczy, które miały styczność z wyświetlaczem mojego telefonu. Efekt tego był katastrofalny. "Plastikowa szybka" zrobiła się całkowicie biała i nieprzezroczysta.
W wyniku czego przedni panel nadawał się tylko do wymiany.

B) Wynikające ze sposobu działania:
- Wymioty przy przedawkowaniu ( doświadczyłem empirycznie ).
- Sen w momencie gdy niemożna sobie na to pozwolić. Całkowita utrata czucia.
- Bardzo silne uzależnienie ( nie doświadczyłem i nie zamierzam. )

Sposób odmierzania.
GBL'a zawsze odmierzałem za pomocą najzwyklejszej strzykawki o pojemności 2ml. Jest to jeden z najbezpieczniejszych i najlepszych sposobów odmierzania tej substancji. Szczególnie biorąc pod uwagę, że 0,5 ml może być już dawką graniczną pomiędzy euforią a przedawkowaniem i idącymi za nim wymiotami, roztrzepaniem i ogromną sennością.

Sposób działania:

I próba.

GBL działa na mnie bardzo podobnie jak alkohol. Z tym, że nie trzeba pić 3-5 piw aby osiągnąć pożądany efekt a wystarczy jednorazowo przyfasolić sobie półtora mililitra.

Gdy pierwszy raz brałem GBL'a zaczynałem od dawki 0,8ml.
Już po kilku minutach poczułem sie inaczej. Zakręciło mi się delikatnie
w głowie a samopoczucie się znacząco poprawiło. Poczułem się szczęśliwy oraz bardziej towarzyski. Rozmowa sprawiała mi przyjemność. GBL znosi bariery ale nie zaburza racjonalnego myślenia jak alkohol. Jest to zjawisko dosyć trudne do wyjaśnienia.
Nieco podobne do działania benzo, chociaż w moim wypadku bardziej intensywne.
Ot takie duże zwiększenie pewności siebie i powstanie nagłego pragnienia kontaktu z człowiekiem.

W moim pierwszym eksperymencie uczestniczył również mój kolega, który gdy zobaczył,
że pomimo przyjęcia GBL'a zachowuje się w miarę normalnie, nic mi się nie stało a na mojej twarzy gości uśmiech od ucha do ucha również postanowił spróbować. Przyjął chyba coś około 1 ml i również miał pozytywne odczucia.

Niedługo potem załatwiliśmy sobie trzeźwego kierowce i woziliśmy się bez większego sensu po okolicy. W międzyczasie przyjęliśmy po kolejnej dawce 0,4ml GBL'a.
Euforia się zwiększyła jeszcze bardziej i pojawiło się u mnie uczucie " poseksił bym się".
Na kolegę chyba podobnie podziałało bo po kilkunastu minutach zgadaliśmy się, że dobrym pomysłem byłoby ogarnąć jakieś galerianki albo chociaż divy z agencji.

Ogólnie moja pierwsza próba z GBL'em była udana. Już wtedy wiedziałem, że ta substancja ma potencjał. Narkotyk ten pomimo, że jest sprzedawany jako rozpuszczalnik ma swoją duszę.

II podejście.

Po raz drugi GBL'a postanowiłem wziąć na osiemnastkę do koleżanki i tam wraz z MP go degustować. O koledze, którego nazywam MP pisałem już w moim trip raporcie o marihuanie więc tutaj nie będę go po raz drugi charakteryzował. Powiem tylko, że mega pozytywny z niego gość i basta.

Pierwszą dawkę 0,5ml przyjąłem jeszcze zanim przyszedłem na imprezę.
Nigdy nie lubiłem składać życzeń oraz wręczać prezentów. Jest to dla mnie dosyć niekomfortowe. Jednak po GBL'u takie czynności sprawiają przyjemność, aż się ucieszyłem, że mogę kogoś obdarować i nawiązać z nim bliższe relacje.

Niedługo potem przyjmujemy razem z MP w ukryciu kolejny 1ml GBL'a. Picie tej substancji na imprezie jest tyle niefortunne, że nie można jej mieszać z alkoholem.
Tak więc, budziliśmy duże zdziwienie u innych gdy przez cała imprezę nie sięgaliśmy po wódkę ani piwo, którymi jak na złość ciągle nas częstowano.

Mija kilka minut od przyjęcia GBL'a i w mojej głowie znajduje się natrętna myśl żeby pogadać
z jakimiś dziewczynami. Niedaleko mnie siedzi koleżanka z klasy, więc podchodzę do niej
i gadamy o różnych rzeczach. Po tej substancji naprawdę miło się gaworzy.
Rozplątuje ona język.

Mija kilka minut i bawię się cyckami koleżanki. Przekonując ją przy tym, że "znalazłem
oczy jej duszy." Na szczęście dla mnie znajoma wybuchła tylko śmiechem i odebrała to jak żart.
Sam nie wiem skąd taki głupi pomysł mi do głowy przyszedł. Na trzeźwo bym tego na pewno nie wymyślił.

Pod koniec imprezy przyjmuje jeszcze jedną dawkę 2,5 ml GBL'a. Jak szalejemy to szalejemy. Próbuje tańczyć ze znajomymi jednak dziwnie kręci mi się w głowie. Siadam na krześle i czuje, że moje ciało robi się bardzo ciężkie.

Mam wrażenie, że muzyka rozsadza mi głowę swoja energią. Boje się, że zasnę i czuje mdłości. Wybiegam na dwór i wymiotuje.

Rzyganie po GBL'u nie jest jakoś mocno nieprzyjemne, bardziej irytujące. Po alkoholu jest dużo gorzej. Po opróżnieniu żołądka od razu czuje się ogromną ulgę.

Próba III

Biorę GBL'a 2 ml GBL'a w zaciszu swojego domu. Włączam youtube.com i słucham muzyki.
Świetnie ona wchodzi wprawiając mnie w znakomity nastrój. Śmieje się sam do siebie.
Czas mija bardzo szybko.

Piszę ze wszystkimi osobami, które są dostępne na gg. Wchodzę na nk.pl i komentuje ładne zdjęcia dziewczyn. Jak zwykle substancja działa bardzo seksualnie.

Nagle jednak czuje, że chce mi się spać. Walczę chwilę ze sobą ale jednak decyduje się na kilka minut położyć. Zapuszczam muzykę na ful żeby nie zasnąć.
Zamykam na chwilę oczy i budzę się po 3 godzinach. Muzyka gra na ful.
Już wiem dlaczego GHB i GBL mogą służyć jako pigułka gwałtu. Bo przy takiej siekance spać to jest już sztuka.

Prób było oczywiście dużo więcej, opisałem jedynie skrawek tego co się dzieje po tej substancji.

Podsumowanie. 

Nie biorę już GBL'a od 6 miesięcy. Działa on podobnie do alkoholu ale z nim jednak w ostatecznym rozrachunku przegrywa. Przynajmniej w mojej opini.
Picie w polsce to rytułał, który integruje nas z towarzystem. Nie ma sensu zastępować go jakimiś substytutami.
Jeśli już GBL'ić to jedynie w celu poprawy interakcj z innymi, gdy nie możemy sobie pozwolić na pojawienie się tam pod wpływem alkoholu.
Nigdy mi się nie zdarzyło aby ktoś poznał, że jestem pod wpływem tego środka.

Mimo wszystko według mnie, biorąc pod uwagę siłę fizycznego uzależnienia jakie powoduje ta substancja, nie warto wogóle z nią eksperymentować w większych ilościach. A już napewno nie jest mądrym pomysłem robić sobie na niej ciągi.  

Ocena: 

Odpowiedzi

Dobry opis.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media