Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

[100 mg 5-apdb] niebo.

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
100mg, rozpuszczone w wodzie.
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Pokój, w którym czuje się bezpiecznie i dobrze, chociaż jest trochę zimno.
Dobry nastrój, związany z zrealizowaniem pewnych celów.
Fizycznie czułem w miarę dobrze. Towarzyszyły mi 3 osoby.
Wiek:
21 lat
Doświadczenie:
Psychodeliki:
+ LSD ( 1 raz )
+ Grzybki Psilocybe Cubensis ( 1 raz )
+ Grzybki Łysiczka lancetowata (2 razy)
+ Marihuana ( 12 razy )
+ Haszysz ( 1 raz )
+ Kocimiętka ( 9 razy )
+ Tujon ( 1 raz )
+ 4-AcO-DMT ( 1 raz )
+ 4-HO-MET ( 1 raz )
+ 5-MeO-MiPT ( 2 raz )
+ JWH-210 ( 25 razy )
+ Ur-144 ( 14 raz )
+AKB48 ( 2 razy )
+ AM-2233 (1 raz )
+ AM 2201 ( 1 raz )
+ 2C-E ( 1 raz )
+ 2C-B ( 1 raz )
+ 2C-D (1 raz )
+ DOC ( 1 raz )
+ 2C-P (2 raz)
+ 25D-NBOME ( 3 raz )
+ 25B-NBOME ( 3 razy )
+ 25C-NBOME ( 2 razy )
+ 25I-NBOME (1 raz )
+ 25N-NBOME (1 raz )
Dysocjanty:
+ Podtlenek azotu ( 1 raz )
+ Dekstrometorfan ( 2 razy , w tym 1 raz próba uczuleniowa )
+ Meroksetamina ( 1 raz i o ten 1 za dużo )

Depresanty:
+ Alkohol ( czasami )
+ GBL ( 8 razy )
+ Oxazepam ( 1 raz )
+ Alprazolam ( 2 razy )
+ Etizolam ( 1 raz )
+ Belergot ( 7 razy )
+ L'Opium ( 1 raz )
+ Narkoza ( 1 raz - w szpitalu )

Stymulanty:
+ Kofeina - Kawa, Guarana, bezwodnik ( czasami )
+ Piracetam ( 6 razy )
+ Nikotyna ( papierosy : 1 raz , tabaka: 3 razy, shisha: 1 raz )
+ Pseudoefedryna ( 2 razy )
+ 3,4 DMMC ( 1 raz i o ten 1 za dużo )

Empatogeny/Euforianty:
+Bk-MDMA ( 1 raz )
+Metafedron (1 raz)
+3-desoxy-MDA (1 raz)

Niesklasyfikowane:
+ 5-HTP ( 2 miesiące terapii )
+ Sulpiryd ( 1 raz )

[100 mg 5-apdb] niebo.

5-APDB (inne nazwy: 3-Desoxy-MDA, EMA-4)

Load: 
5-APDB zadziało na mnie szybko. Wejście było bardzo gwałtowne, w pewnym momencie nawet pomyślałem, że przesadziłem z dawką gdyż czułem ucisk w klatce piersiowej i było mi trochę słabo. W ciągu kolejnych minut jednak objawy te ustąpiły a działanie substancji się ustabilizowało. Żadne inne niż wyżej wymienione dolegliwości nie wystąpiły. Podsumowując jednym zdaniem bodyload był praktycznie nieodczuwalny.

Część właściwa:
Natomiast to co się stało potem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie stałem się szczęśliwy. Stałem się szczęściem - czystą formą euforii. Samo istnienie sprawiało mi przyjemność i było celem samym w sobie. Każda chwila była sielanką, w której się rozpływałem. A razem ze mną rozpływał się cały świat, który stał się mglisty i pluszowy. Gdzieś w środku mnie eksplodowała fontanna miłości.

Niesamowitym uczuciem był kontakt z innymi osobami. Nie wyobrażałem sobie skrzywdzić jakiejkolwiek istoty, a gdyby ktoś chciał skrzywdzić mnie, nie zrozumiałbym dlaczego to robi. Moje intencje były czyste. Czułem się bardzo niewinnie. Gdyby istniało biblijne Niebo to powinno ono wyglądać dokładnie w ten sposób!

Zmienił się też dotyk. Aired stała się mięciutka i "futrzana" niczym maleńki puszysty kotek. Z kocem bawiłem się prawie jak z żywym organizmem - wprawiając jego w faliste ruchy, w związku z czym wyglądało jakby oddychał. Chwilkę nawet na ten temat rozmawialiśmy
i pomyślałem sobie, że gdyby on naprawdę żył to mógłby mnie nie lubić np: za to, że go przygniatam swoim ciałem, albo piorę w pralce. Przez kilka chwil zrobiło mi się z tego powodu smutno.
Poszliśmy na spacer, dla niektórych krótszy niż dla innych. Gdy chodziłem coś nie tak było z grawitacją. Działała inaczej niż zawsze. Miałem wrażenie jak gdybym chodził po księżycu.

Całemu doświadczeniu towarzyszyło błogie rozleniwienie. Nie wystąpiła stymulacja. Rozmowa była niezwykła, wydawała się mieć inny wymiar. Była naturalna i całkowicie szczera. Chociaż czasami trudno mi było do końca wyrazić to co chciałem.
Przy empatogenach warto dobrze dobrać współtowarzyszy tripu, ponieważ radość z innego człowieka jest przeogromna!

Nie czułem potrzeby snu przez 10 godzin, najsilniejsze efekty trwały jednak krócej. Po samym przeżyciu chociaż wydają się ono przewspaniałe nie występuje chęć do natychmiastowego jego powtórzenia - mechanizm podobny jak w przypadku psychodelików.

Następnego dnia nie było żadnych nieprzyjemnych efektów. Pomimo braku snu czułem wyraźne podniesienie mojego nastroju,
które utrzymuje się czwarty dzień. To bardzo dziwne.

Substancja wydaje się idealnie pasować do spożycia razem z partnerką, przyjaciółmi, a być może nawet z rodziną.

Dawka 100mg wydaje mi się idealna i na pewno bym jej nie przekraczał.

Podsumowanie
Euforia/radość/Szczęście: bezwzględne - 1 milion/10
Empatia: bezwzględna - 1 milion/10
Odbiór muzyki: 8/10
Psychodelia: dziwność, delikatne zmiany myślenia
Wizualizacje: praktycznie brak
Ocena ogólna: 10/10

Efekty uboczne:
- pogorszenie pamięci i koncentracji przez pierwsze dni po doświadczeniu.

Zagrożenia:
-Substancja może być kardiotoksyczna
-Substancja może być neurotoksyczna
-Po APXX część osób doświadcza psychoz, w szczególności przy dorzucaniu lub stosowaniu w ciągach.

Ocena: 

Odpowiedzi

Bardzo fajny, ciekawy opis. Szkoda, że nie masz porównania do 6-apb które powodowało u mnie zbyt długą, nieprzyjemną stymulację fizyczną i chyba lekką paranoję.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media