Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ekstazowa noc

detale

Chemia:

raporty unknown

ekstazowa noc

Nazwa Substancji: EKSTAZA

Miejsce spożycia: KLUB


Doświadczenie : WYŻSZA SZKOŁA JAZDY :-P


Ilość : 3 PIGUŁY DOUSTNIE





Na ten wieczór czekałam od dawna, wszystko było dograne do końca, piguły jakie miałem były

pierwszej klasy. Baza tego wieczoru, była wypasiona zero jakichkolwiek problemów, bawie się

wśród znajomych i przyjaciół. Około 20:30 każdy z nas wrzuca po pigule popijając przy tym

drinkiem. Tak sobie wszyscy gadamy o pierdołach czekając na pierwsze efekty i na rozpoczęcie

imprezy, która miała się zacząc o 21. Po pewnym czasie zaczynam chodzić po klubie i czuję że

zaczyna mnie brać, ale muza jeszcze nie gra i tu jest problem, bo nie wiem co mam ze sobą zrobić,

zaczynam skakać, śpiewać biegać niczym idiota, (dobrze że to wszystko działo się w miejscu

gdzie jeszcze nie było jazdowiczów)po chwili udawałem małysza i znowu zaczynałem spiewać,

znajomi powiedzieli mi potem że jeszcze nie widzieli żeby mi odwaliła taka szajba kiedykolwiek.


Nagle kiedy tak wariowałem usłyszałem muze, całą ekipą biegniemy na parkiet i odrazu się wbijamy

leci ostry bit i jest extra. Odrazu wybieram sobie miejsce na parkiecie żeby mi laser świecił po oczach, wszystkie światła są niesamowite, kolory są super

i wszystko to razem z muzyką powoduje, że jestem w innym świecie.... Wszyscy się super bawią mnóstwo osób jest na E i czuje się atmosfere przyjaźni po chwili mam już nowych znajomych :-)


Faza jest naprawde mocna ale około 24:00 czuje, że trzeba by kolejną wrzucić więc idziemy do baru i na sofe sobie usiąść i połknąć E. Czuję, że robi mi się zimno i biorą mnie dreszcze ale jestem na to przygotowany i szybko połykam popijam i wale na parkiet, zaczynam tańczyć dreszcze przechodzą. Po około 30 minutach faza bardzo mocna zaczynam mieć momentami zamazany obraz. Wszystkie kolory swiateł się zlewają a laser to juz nie wspomne, poprostu zaraz ze szczęscia umre :-) Wokól mnie wciąż te same osoby i wszyscy patrzą się na dj i tańczą. Każdy uśmiechnięty i wniebowzięty. Zamykam oczy i widze wciaż pulsujące światła ale musze je otworzyć bo trace równowagę i deptam tych za mna ale im to nie przeszkadza. Moje nogi i rączki same tańczą, a ja czuje tylko swoją głowę, czuje jakby miało mi ją rozerwać :-) ze szczęścia, zaczynamy robić dziwne miny i wzajemne się rozśmieszać, każdy i tak już wesoły bawi się jeszcze lepiej. Około 4 wrzucam 3 pixe ale ona już nie daje mi takiego kopa, zmęczenie daje o sobie znać wytrzymujemy do 6 i zwijamy się na chate, odrazu idę spać, zejście pojawia się wieczorem czuję mdłości i ogólne wyczerpanie, ale to

jeszcze nic z tym co było następnego dnia po przebudzeniu, bolał mnie każdy miesień, kark, a szczęka to do tego stopnia że jesć nie umiałem :-) Ale było warto :-) Bo jazda była extra.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media