Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ch3-ch-...

detale

Apteka:

raporty unknown

ch3-ch-...

Waga: 50kg (mało jak na mój wiek :| )


Wiek: 18 lat





Cała akcja miała miejsce nad Jeziorem, nie zdradzam dokładnego miejsca ze

względu na moje bezpieczeństwo i wogóle takie tam, chcę zachować anonimowość

miejsca akcji :-) .


Byliśmy sobie ze znajomymi na biwaku, no i ogólnie atmosfera taka jak

trzeba, wszyscy dobrze się bawia było nas tam sporo (ok 20 osób), anyway...

Benzydaminy postanowilismy spróbować we dwóch ja i mój znajomy Arq. Do

całego ceremoniału przystapiliśmy ok. godziny 17. Całym

chemio-technologo-producentem byłem ja. Po zebraniu dostatecznej ilości

informacji na temat benzydaminy, dodam że owiele większej niż jest osiągalna

na hyperrealu,

a jest tam tego naprawdę mało np. nie ma nic o tym że benzydamina ma czas

działania na psychikę podana nie w ten sposób jak jest zalecana nawet do 36

godzin, ale to nie jest już częścią tripreportu. Wbrew pozorom jest

bezpieczna, a nawet bardzo, co nie znaczy że propaguję tu zażywanie płynu do

cipy :-] [bezpieczna - to oczywiscie pojecie wzgledne, kwestia jest jak zwykle dawka i czestotliwosc zazywania, jak dotad brak naukowych badan nad szkodliwoscia tej substancji - przyp. neurogroove]


No ale wróćmy do tematu dokonałem ekstrakcji po jednej saszetce na głowę

metodą nasycania, no i powstały produkt tak jak został w chusteczce

połkneliśmy po uprzednim oderwaniu suchej, niepotrzebnej części chusteczki

ofkoz, zeby tutaj ktoś nie pomyślał że zjedliśmy całą chusteczkę :).


Na efekty przyszło nam czekać naprawdę długo, znajomy zaczął coś odczuwać

wcześniej czyli po ok. 2 godzinach ale to pewnie za sprawą tego że upajał

sie browarem :-) Mi zaczęło się wkręcać po 3 godzinach, zmienił się sposób w

jaki odbierałem rzeczywistość, wszystkie elementy świata fizycznego

zostawiały za sobą przezroczyste smugi, w pierwszym stadium mało zauważalne,

ale może dlatego że nie zwracałem na nie uwagi, później to już nie dało się

ich nie zauważyć :-), były wszędzie.


Pierwsza akcja miała miejsce gdy siedzimy sobie w domku kilka osób m. in.

ten drugi koleś co jadł ze mną, zacząłem przyglądać się boazeriom pod stołem

no i tutaj ku mojemu zdziwieniu zaczęła sie jazda na początku zobaczyłem

ciemne plamki, potem przeobraziły się one w malutkie ludziki które się ze

sobą biły, biegały w miejscu, robiły fikołki etc. bardzo dziwne I NIE ZNIKAŁY

JAK ODWRACAŁEM OD NICH WZROK. Były tam po prostu były. Znajomy stwierdził że

ma niesamowitego zooma, nie wiem o co mu chodziło, zostawmy więc jego :-)

Kumpela rzuciła że wychodzimy na miasteczko, a więc poszliśmy, podczas drogi

widziałem te światełka które widzieli wszyscy po benzo, w/g mnie przyczyna

lezy w powidokach, wszystko na co patrzyłem po odwróceniu wzroku zostawało

jeszcze przez chwilę przed oczami i mixowało się z aktualnym obrazem

następnie uciekało zawsze w przeciwnym kierunku od poprzedniego ruchu

gałkami rozmazując się, stąd spadające światełka, ponadto przy wzmożonym

ruszaniu głową swiatła zamieniały sie w długie linie co mogło przypominać

iskrry przeskakujące pomiędzy latarniami i przedmiotami ja widziałem takie

iskry na powierzchni wody, poza tym widziałem przezroczyste smugi za

wszystkim co wykonywało ruchy tzn. kiedy patrzyłem się na to nieruchomo, to

chyba dlatego pojawiła się u mnie mania machania wszystkim czym mogłem czyli

rękami, butelka, widelecem, łyżka dosłownie wszystkim, przez cały czas

miałem szeroki uśmiech na twarzy. Podczas naszej drogi do baru moją uwagę

przykuła blacha falista którą obity był jeden ze sklepików (dodam że było

już totalnie ciemno). Na tej blasze odbijało sie jakieś światło, gdy się

schylałem ta gruba linia światła podążała za moim wzrokiem w dół, potem

stopnioo zaczęła zmieniać kolory, aż do momentu gdy stała się czerwona,

następnie światło rozproszyło się w małe kropki i z tych kropek ułożył mi

się kawałek jakiegoś wzoru chemicznego zapamiętałem tylko " CH3-CH-" wiem że

widziałem cały wzór ale nie pamiętam go, był dla mnie całkowicie obcy.

Później do baru dopszliśmy już normalnie tzn. ja nie miałem żadnych przygód,

oczywiście poza powidokami, smugami i ataksją :-)


Po prowrocie do domku stwierdziłem konieczność pójścia do toalety, która

była drewnianym kibelkiem na zewnątrz budynku, poszedłem tam zrobiłem co

trzeba i nagle akcja że ktoś podbiegł do klopa i się nie odzywa, ja kurwa z

sercem w gardle wyglądam nikogo nie ma, a słysze że coś łazi... hmm..

patrze a ja zaczepiłem ramieniem o reklamówkę która wisiała w klopie (był w

niej papier toaletowy). Roześmiałem się, to był jedyny halun słuchowy, nie

miałem też zmienionej słyszalności tak jak to pisali inni, wszystko

słyszałem normalnie a nie industrialnie.


Zasnąć wcale nie było trudno, byłem zmęczony, i po 2-óch browarkach :-).

Obudziłem się inny niż zwykle, i takie poczucie inności pozostało mi do

wczoraj tzn od soboty do wtorku. Polegało to na złym samopoczuciu

psychicznym, nie potrafię tego opisać. Nie bolał mnie brzuch, nie było mi

niedobrze czy coś , fizycznie czułem się świetnie.





Reasumując: Benzydamina jest bardzo tania (ja płaciłem 2.50 za taszę) i

wywołuje specyficzne efekty zarówno psychiczne jak i video, rzadko spotykane

przy innych środkach, lub nawet nieosiągalne innymi specyfikami choć nie

wiem na pewno, nie próbowałem LSD, grzybów, wogóle innych halucynogenów z

racji tego że nie lubię jakichkolwiek zjazdów które często po nich są.


Benzydamina miała nie wywołać u mnie zjazdu niestety się przeliczyłem... i

zaliczyłem psychicznego doła, który zmian trwałych na psyche i tak nie

wywołał (na szczęście), to wiem napewno. Polecam choć raz w życiu spróbować

Benzydaminy, nawet jako experyment, napewno sie nie zawiedziesz.

Pozdrawiam wszystkich neuro-maniaków i jeśli macie jakieś pytania to

komentarze mile wiedziane. :)





MiłoMiByło:ReactoR.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media