Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

90 dni w szpitalu psychiatrycznym

detale

Apteka:

raporty unknown

90 dni w szpitalu psychiatrycznym

raz mialem badtripa po dxm - dawka 900mg (30 tussidexow)


na poczatku wkrecilem sie ze jestem postacia z gry komputerowej i bylo fajnie


"W..... stawiaj portal do M."


po nieudanych probach oswojenia tramwaju (dzikiego ostarda)


wbilem do metra (to chyba mnie zabilo)


jechalem metrem do kolegi (do M.)


kiedy wyystrezlilo mnie na powierzchnie ziemi byly juz tylko pytania typu


"W.... czy to jest rzeczywistosc? W.... czy ja zyje?"


pamietam tylko ze strasznie plakalem u tego kolegi, potem mnie odprowadzili do domu..




nagle sie budze...


nic nie pamietalem... wydawalo mi se ze to byl zwykly sen i ze jest juz 1:00 w nocy


nagle kiedy podnosze glowe widze jakies koszmarne postacie, deformacje scian i szafy.


charakterystyczne matrixowe echo po kazdym odglosie.


przez glowe przemyka mi jedna myśl - OSZALALEM!


wybiegam z pokoju krzyczac "MAMO MAMO OSZALALEM!!"


potem przyjezdza karetka pogotowia...


ekipa ratunkowa to jakies potwory ktore chca mnie zabrac z mojego domu, zrobic mi krzywde, cos strasznego...


podali mi jakis zastrzyk. [prawdopodobnie nalokson]


w karetce krzycze ze chce zeby to sie wreszcie skonczylo.


dojezdzam do szpitala.


straszne sprzety sie na mnie patrza, mnustwo ludzi... strasznie duzo... wszyscy sie na mnie patrza... chca mi cos zrobic...








budze sie zupelnie trzezwy w nocy. jestem w szpitalu, pod kroplówka.


"CO KURWA?"


przypominam sobie wszystko.. przypominam sobie ze wziolem tussidex...






skutek:


3 dni na toksykologii


+ 3 miesiace na oddziale psychiatrycznym (2giego dnia uciekłem, przez tydzien mieszkalem u kolegi w garażu)


potem zadzwonilem do matki zeby mnie wypisala ze szpitala.








od tamtej pory odczuwam szacunek i cos czego nie umiem okreslic do DXM...


chyba nigdy wiecej nie wezme tego srodka w dawce powyzej 450 mg...
chodz od tamtej pory bralem go juz tylko 2 razy, a bylo to w styczniu 2004 roku [jest marzec 2005]


Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media