Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

zwierzenia alkoholika niewroga narkotykow

detale

raporty unknown

zwierzenia alkoholika niewroga narkotykow

Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.


Od razu chciałbym wyjaśnić, że skończyłem studia, więc nie jest ze mną tak ostatecznie :) Zabawę z alkoholem zacząłem w 7 klasie podstawówki. Było to niesamowite przeżycie, jak matka mnie puściła na koncert i wypiłem 2 piwa... Świetnie! I od tamtej pory to stało się moim hobby. Całe liceum od imprezy do imprezy, pierwsze pocałunki, pierwsze miłości. No i poznałem kobietę, poszedłem za nią na studia, pierwsze 2 lata były piękne, ale niestety, przy niej i bez niej, piłem. Cały czas... i tak cały czas sobie powtarzałem: rzucę pety jak skończę pić. I do dzisiaj zostały te postanowienia. Rozstaliśmy się pod koniec 2-go roku. Trzeci był przełomowy, zacząłem wtedy uprawiać tak zwane zaliczanie cipek, no i 4 rok: poznałem podobnego do mnie chama... niewiele pamiętam z tego okresu. Tak zwane kilkudniówki alkoholowe, chlanie przez 5 dni z przerwą na utratę przytomnosci. Bez jedzenia... kiedyś przez 4 dni zjedliśmy jednego pieroga surowego na pół. Ale dobry był! Ale były momenty trzeźwości, magnez, plusz aktiw i zdawałem egzaminy. I tak skończyłem studia. I wariaty z piętra pytali się czy my nie bierzemy białego... A my nie, my tylko miętówki i piwo. Potrafiłem wypić 20 piw przez dobe łikendową i iść do promotora na rozmowę. Teraz to jest niewyobrażalne... teraz siedzę, piję 7 piwko, jest cudownie ale nie mógłbym chyba nic zrobić na ten przykład.


Ale do czego ja piję!: Alkohol oprócz euforycznego działania ma działanie narkotyczne, tylko trzeba umieć go profesjonalnie użyć. Trzeba wieczorem doprowadzić się do stanu ok. 2 promili, a potem rano wyjść na miasto i wypić z 3 piwka... to jest stan idioty! prześliczny jak po xtc kochać ludzi i obserwować jak oni się poruszają i wykonują różne czynności...


i mam dziewczynkę, i kocham ją i ona nie zauważa że ja jestem 80% czasu napierdolony, może tak być? :D


Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media