Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

zapomniałem oddychać po ziole!

detale

Natura:

raporty unknown

zapomniałem oddychać po ziole!


Hej.


Chciałem się podzielić moim doświadczeniem po marihuanie. Niebył to mój pierwszy raz tylko już któryś z rzędu. Mój kumpel poszedł i kupił ziołood jakiegoś gościa. Jak zobaczyliśmy jak mało tego jest to wydarliśmy się na niego jak mógł kupić tak mało tego gówna. Ale OK jak już jest to chociaż to wypalimy. Poszliśmy do pokoju innego kumpla i zaczelismy palić. Wypaliłem z dwa machy, a potem jeszcze ze 3 ale juz takie na maxa , wciągałem ile się dało bo chciałem coś poczuć w końcu było tego zajebioście mało. Na początku złapała mnie mała śmiechawa na widok koleżanki która coś tam mieszała w szejkerze. Potem poszedłem do pokoju gdzie moi kumple "oglądalali" equalizera w winampie przy jakiejś muzie. Usiadłem na łóżku i zauważyłem że moja głowa tak dziwnie się porusza. Była jakby na jakiś zawiasach albo może tak głowa robota. Mogłem ruszać nią tylko w 8 kierunkach (przud, tył na boki i na skos). Pomyślałem że to dziwne. Potem położyłem się na łóżku i oglądałem przez chwile equalizera.



Nawet nie wiem kiedy przysnołem. Obudziłęm się za chwile i od razu poczułem że coś jest nie tak. Jak przełykałem ślinę to w przełyku czułem jakby mi coś utknęło. Ciężko mi się przełykało. Poczułem się hu**wo. Powiedziałem "zaraz wrócę" i poszedłem do mnie na dół. Położyłem się za łóżku i od razu poczułem jak mi napie***la serce. Pomyślałem że umrę. Nigdy w życiu nie byłem tak pewny śmierci. Myślałem "to był jakiś skun" (bo był) i za zaraz serce mi sie zatrzyma. Leżałem tak na łóżku i dotykałem swojego serca. Czułem je pod ręką jak napieprza jak szalone . Czułem jakie jest małe i że skurczyło mi się razem z płucami. Patrzyłem i widziałem jak zasuwa pod koszulką , widziałem jak rusza mi sie koszulka od tego serca. Byłem przerażony. Jakbym mógł to cofnąłbym to palenie i nie paliłbym więcej tego gówna. Cały czas miałem wszystkie te schizy o których pisałem i na dodatek co chwila zasypiałem i się budziłem i wtedy myślałem że przez sen nie oddycha.


Oddychałem wtedy jak szalony!



i tak chyba z 20 razy. Myślałem "ile juz nie oddycham ? chyba z 10 minut..." ale zaraz "k***wa przeciez jak bym tyle nie oddychał to bym już nie żył".To było do dupy. Po jakimś czasie zauważyłem że serce tak naprawde bije normalnie i wszystko jest Ok a ja tylko wkręcam sobie filmy. Ale pomimo to i tak wszystko cały czas było tak samo. Próbowałem sobie wmówić ze tak naprawde to jest fajnie itp itd ale się nie udało. Po jakimś czasie nawet nie wiem kiedy zasnołem i jak sie rano obudziłem to byłem zadowolony że żyje. Miałem jeszcze wtedy kilka schizów których nie chce mi się opisywać ale te co napisałem były najgorsze. To zioło miało chujowy zapach i więcej nie pale maryśki która tak pachnie. To Tyle. sChiz0



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media