Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

super szybka akcja na speedzie

detale

Chemia:

raporty unknown

super szybka akcja na speedzie

Dzisiaj pierwszy dzień szkoły(niestety :-((( ) czyli 10.2.2003 i właśnie cała zabawa związana z amfetaminą zdarzyła się dzisiaj.


Ósma rano - dojechałem do szkoły i rozpoczynamy z ziomkami dyskusję o minionych feriach. Nagle podchodzi do mnie mój najlepszy kumpel i mówi żebyśmy kupili cos do palenia. Szybko przeszlismy sie po szkole ( chodze do LO ) niestety jarania nie było ale za to kupilismy pół worka amfy.


Wskoczylismy szybko jeszcze do sklepiku szkolnego i zakupilismy litr coca coli.

Pierwsza lekcja- WF - postanawiamy na nią nie iść. Siadamy na całkowicie pustej stołówce i wysypujemy całem pół gie prochu na ksiązke od historii, kumpel formuje cztery równe krechy swoja kartą millenium banku ja w tym czasie tworze zajebisty rulonik. Chodzę do trzeciej klasy LO i zarzywałem dotychczas amfetamine jakieś 15-20 razy.


Więc uważam sie za średnio zaawansowanego wciągacza. Dalej............... rulonik gotowy, kreski także więc krótkie pytanie kumpla i moja odpowiedż are you ready??


yes i'm ready. Ściągnołem pierwszą krechę( było poprostu normalnie czyli zajebiste pieczenie w nosie i ten okropny cały czas przesladujacy mnie zapach prochu), następnie druga kreseczka i ok. Kumpel ściagał po mnie. Wypilismy colę i poszliśmy zapalić peta do kibla. Gdzieś po piętnastu minutach czuje pierwsze efekty : zaczynam mówić zajebiście szybko i non stop, kumpel ma te same objawy. Nagle dzwonek......kurwa teraz biologia, jeszcze jeden papierosek i ruszamy na lekcje. Wchodzimy i baba zaczyna pierdzielić coś o układzie rozrodczym, a następnie karze nam narysować łożysko( powiem szczerze że jeszcze nigdy tak nie przyłożyłem się do wykonywania rysunku, łożysko wyszło mi poprostu zajebiście) potem juz tylko same nudy na tej lekcji więc zmajstrowałem z długopisu armate i zaczołem napierdalać po klasie kulkami.


Czułem ze rozpierdala mnie energia....nagle dzwonek....kurwa mać !!!!! nareszcie. Nie wiem jak wam ale mi jak jestem naspidowany zajebiście szybko mija czas.


Przerwa-papierosek i nastepna lekcja-geografia. Wchodzi baba i zaczyna coś piedolić o rolnictwie w polsce, piszemy coś o ilosci ciągników w polsce przypadających na jeden ha a potem coś o zbożach. Trochę mnie to wkurwiło i wdałem się z nią w dyskuje (na chuj my się tego mamy uczyc o rolnictwie skoro mieszkamy w wielkim mieście?????) niestety nic nie wskuralem, nauczycielka powiedziała że skoro mi się nie podoba to żebym wyszedł - więc spakowałem plecak i wyszedłem, łaziłem po korytarzach i w koncu spotkałem zajebistego ziomka, zaczeliśmy gadać i wydało się że koles ma bakę. Poprosiłem go aby zbił dulę, on się zgodził i poszliśmy do kibla spalić się. Z tej dulki ściągnałem cztery buchy i powiem ze się nieźle upierdoliłem lecz zbytnio nie zmieniło mi to fazy amfetaminowej. Wyszlismy z kibla a ja czułem cały czas że muszę coś odpierdolić....patrze a tam idzie jakis pierwszak. Podszedłem do niego i mówie, że będę go teraz kocił. Nie wiem czy się ucieszył czy nie lecz bardzo podobało mi się gdy nastawiał radio maryja na kaloryferze. I znowu zadzwonił dzwonek i widze idącego kumpla, pytam się co było po moim wyjściu z klasy i postanawiamy nie iśc na pozostałe dwie lekcje. Szatnia i wychodzimy we dwóch z budy.
Postanowilismy sie przejśc i pogadać. Idziemy ulicą i nagle mówie mu że pójdziemy połazic po lesie. Wsiadamy w autobus i jedziemy....wysiadamy prawie w lesie. I tak łazimy i łazimy i gadamy głownie o szkole i znajomych a także o feriach. Łazilismy tak przez trzy godziny i postanowilismy sie rozstać. Wsiadłem w autobus i pojechałem do domu on także. Teraz jest 17.13 a ja juz prawię ne czuje naspidowania, zaraz wyskocze na osiedle skręcic jakies palenie na zwałe......mam nadzieje że zwała bedzie łagodna.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media