Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

spotkanie z crackiem

detale

Chemia:

raporty unknown

spotkanie z crackiem

Zdaję się, że jednym z najgorszych istniejących Świństw (

koniecznie przez duże Ś ) jest kokaina w formie grudy do palenia tzw.

Crack.


Było to już jakiś czas temu, ale pamięc o działaniu tego cholernego

specyfiku pozostała do dziś.


Od kilku lat słyszałem o sile działania tego drugu, nigdy jednak nie

odważyłem się na spróbowanie. Wiedziałem, że pewien znajomy typ jest

w posiadaniu paru gramów specyfiku, no i postanowiłem zakosztować

jego "raju", trudno, niech sie dzieje co chce !


Był to mój pierwszy raz, zakupiłem 0,5 g. grudkę ( uprzedał mnie ,

ze jest tam 0,4, co jest i tak ładną porcją ) za 150 zł !!! Totalny

kanał, co za chora cena !!! Przyjechałem do domu, przygotowałem faje

wodną w taki sposób - najpierw do cybucha wsypałem popiół z

papirosa, a następnie na to wkruszyłem trochę Cracku ( nie pali sie

go na czysto, tylko ładuje właśnie w popiół, w którym specyfik

powoli sie topi wytwarzając dym ), no i złapałem pierwszy wdech.

Dym w smaku podobny jest zupełnie do niczego, ma ochydny chemiczny

posmak; pierwszy strzał przyszedł momentalnie ( zdaje sie , ze nawet

nie zdążyłem wypuścić dymu ) - oszołomienie i znieczulenie części

twarzy, kop energetyczny taki, że roznosi całe ciało, chęć wyjścia z

domu i łażenie bez celu, byle by tylko cos robic , ruszać się.

Żadnych duchowych przeżyć ( przynajmniej dla mnie ), dzika zwierzęca

euforia i jakaś "chora" energia powoli zaczynają ustępować ( czas

działania 15-20 minut ) i ......... tu pojawia sie ten pierwszy

problem, o którym uprzedzali mnie stali konsumenci tego Syfu -

"chęć", ale to nie jest chęć, powtórzenia bucha. Ciężko opisać o co

tu chodzi ( w tym tkwi moc uzależniająca Cracku ), po prostu musisz

złapac znowu chmurę, nie wiem jak to wytłumaczyć, nie jest to głud

w znaczeniu stricte głodu, ale to coś znacznie silniejszego niz

zwyczajna chęć.Łapię wieć następnego buszka, ten działa juz znacznie

krócej, potem następnego ( ten jeszcze krócej ) i styka, koniec !!!

Starzy wyjadacze tej "cudownej" grudy podali mi sposób jak

zastopować "chęć" dalszego palenia. Jakieś dwa browarki, setuchna i

lulu do łóżka, przespać tą chorą potrzebe łapania coraz to nowych

buchów.


To było moje pierwsze spotkanie z tym Kurestwem. Z grudy, która

wtedy zakupiłem zostało mi sporo, pózniej paliłem ją jeszcze ze

dwa , czy trzy razy, za każdym razem Crack działał słabiej i

krócej. 0,4 g gruda dla osobnika nie palącego jest bardzo wydajna,

ale zauważyłem ( chyba podczas ostatniego palenia, jak był juz

koniec grudki ) u siebie "ciekawą" jazdę - wydawało mi się , że

spadł na ziemie kawałek ( taka ociupinka, wielkości łebka od

szpilki ) Cracku i zacząłem jej szukać pod nogami, o zgrozo, zaczyna

się !!!! Już tłumaczę o co chodzi. Stali konsumenci tego cuda

to "Odkurzacze", tak ich sie nazywa. Jeden taki z drugim (

trzecim , czy czwartym ) pala sobie to to w bloku 10-cio piętrowym,

któremus zdaje się, że wypadł kawałeczek na schody, wszyscy padają na

kolana i powoli, przeczesując każdy centymtr kwadratowy podłogi,

wchodzą na klęczkach z parteru na ostatnie piętro, sprzawdzając

najmniejszy paproszek; nigdy bym w to nie uwierzył, póki sam tego nie

zobaczyłem, a później niestety zrozumiałem o co chodzi, tragedia,

paranoja.Muszę jeszcze dodać, że ten kto sie w to wpi...olił

potrzebuje dziennie nawet do kilku gramów, jeden gram ( a nie ma tam

grama ) to koszt 300 zł, łatwo można sie domyślić ile forsy dziennie

potrzeba na to Gówno.


Mogępowiedzieć tylko jedno, doświadczenie z tym nauczyło mnie ważnej

rzeczy - NIGDY WIĘCEJ TEGO GÓWNA, PO WIEKI WIEKÓW !!!!!!!!!





Buchajcie zdrowiem ( i dymem ).





PS. Nigdy nie mów "nigdy".

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media