Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

speed ziemniaki!!!!

detale

Chemia:

raporty unknown

speed ziemniaki!!!!

nazwa substancji: amfetamina


poziom doswiadczenia: 2 raz


"set&setting": dom, dobre nastawienie


efekty: wow!!!





Wiec zaczelo sie tak....amfe bralam tylko raz wczesniej i niebardzo odczuwalam jej dzialanie wiec nie przejelam sie tym, myslalam ze poprostu jest slaba albo cos. pewnego wakacyjnego dnia postanowilam wykozystac resztke bialka ktore mi zostalo. rodzicow nie bylo w domu wiec pomyslalam czemu nie? na biurku rozsypalam sobie dosc duza kreske i wciagnelam ja na dwa razy.. nos nawet nie szczypal tak bardzo co jeszcze bardziej utwierdzalo mnie w przekonaniu ze ktos wywinal mi wala. no nic.... siedze i czekam co sie stanie... nawet nie wiedzialam kiedy poszlam do pokoju i wlaczylam dosc glosno muzyke... przypomnialo mi sie tez ze mialam umyc naczynia wiec z bardzo wielka ochota zabralam sie do pracy... o tym ze feta zaczela dzialac domyslilam sie dopiero wtedy gdy myjac naczynia zaczelam tanczyc ... to bylo niesamowite.. i sprawialo tak wielka przyjemnosc :)))...umylam naczynia, zrobilam cos tam w pokoju, ogolnie wszystko robilam w rytm muzyki... a tu nagle slysze ...qrwa ktos otwiera dzwi... fuck co robic.. niestety przyszla mama, w sumie nie przejelam sie tym az tak bardzo ale jednak... spojrzala na mnie i mowi ze idzie z psem a ja mam naobiarac ziemniakow na obiad... mysle sobie ok... usiadlam sobie i zaczynam to obieranie... nagle slysze matka znow wchodzi... patrze i tak kombinuje i doszlam do wniosku ze ona jush wrucila z tym psem... mysle sobie dalej... kurde a ja jesze nawet 3 ziemniakow nie obralam... patrze do garnka a z niego ziemniaki az sie wysypuja... nawet nie wiem jak ja to zrobilam ale bylam pelna podziwu dla siebie... obiadu oczywiscie nie jadlam bo nie mialam ochoty... po poludniu nie mialam co robic wiec wzielam zdjecie klasowe i zaczelam opowiadac mamie o ludziach z klasy... cala noc nie spalam... i musze przyznac ze zdarzylo mi sie jeszcze kilka razy wciagac i nigdy nie bylo tak fajnie...





pozdrawiam... Iwowa

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media