Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

salvia 5x

detale

raporty unknown

salvia 5x

A wiec na poczatek troche o salvii divinorum. Palilem ja wczesniej

okolo 10 razy, zawsze z fajki wodnej i czasem w dosc duzych ilosciach.

Zdarzylo mi sie np. zapalic na raz 2g. Niestety, poza duzym wyciszeniem,

zrelaksowaniem i cieplem nic nie czulem. Towar byl ok, jako ze moi

znajomi mieli po tym calkiem ciekawe jazdy. Jestem oporny :(





Bardzo zmartwiony postanowilem sprobowac ekstraktu. Przez Internet

zamowilem z amerykanskiego sklepu Salvia divinorum 5x.

Za przesylke zaplacilem 105zl za 1g (teoretycznie to 10 porcji).

Czekalem na przesylke ponad miesiac czasu jako, ze Urzad

Celny w Polsce musial sprawdzi moje ziolka na 100 sposobow, ale

doszly. Koles, u ktorego to kupilem dorzucil mi jeszcze 150 nasionek

ipomoea tricolor, ktore sprobuje niedlugo :)





Tyle tytulem wstepu





23:50 Odmierzylem 0,1g i nabilem fajke wodna. Moja salvia byla

tak zwana pure & standardized to znaczy, ze w 1g zakupionego materialu

bylo dokladnie 12.5mg Salvinorin-A. Wzielem 1/10 czyli pochlonac mialem

za chwile okolo 1,3mg tej magicznej substancji.





00:00 Puszczam nastrojowa muzyke, przygaszam swiatla, wlaczam stoper

i biore duzego bucha wypalajac wszystko za jednym zamachem. Dym

trzymam dlugo, prawie minute. Po minucie, dwoch czuje sie `inaczej`.

Tak jakby spokojniej, kolory wydaja sie cieplejsze, czuje jakbym odplywal.

Musze sie polozyc bo trace sile. Klade sie na lozku i zamykam oczy.

Zaczynaja pojawiac sie rozne obrazy, ale slabe, jakby za mgla. Cos

troszke jak po silnej marysce. Widze skulonego w rogu chlopca,

jakis obcych ludzi. Przed oczami pojawiaja sie inne obrazy, ale

sa rozmazane niewyrazne, smuci mnie to. Chce widziec wiecej.

przez zamkniete oczy czuje ze swiatlo w pokoju przeszkadza mi, a

muzyka rozprasza. Staram sie zapamietac jak najwiecej z tego co widze

wyniesc cos z tego, ale obrazy uciekaja. Czuje, ze to juz koniec.





00:17 Wstaje, wiem ze jest juz po wszystkim. Wylaczam muzyke i

postanawiam sprobowac jeszcze raz. Nabijam fifke 0,2g. Biore gigantycznego bucha i

po chwili znowu czuje sie inaczej. Czuje sie slaby, jakbym wszedl troche

glebiej w nasz swiat, wszystko mi sie przyblizylo. Ciezko to opisac. Tak jakby

moze stac pomiedzy dwoma wymiarami. Gasze swiatlo i klade sie do lozka.

Obrazy sa intensywniejsze niz za pierwszy razem. Zmieniaja sie szybko,

staram sie naprowadzac swoje mysli na rozne sprawy liczac, ze

znajde rozwiazanie. Widze kosmos, gwiazdy, cala galaktyke ktora zyje.

Otwieram w glowie edytor podobny do tego w ktorym programuje.

Ale jest inaczej wszystko jest trojwymiarowe, widze wiele plaszczyzn,

kieruje obrazem za pomoca rak, moge dowolnie go obracac, przyblizac.

Rozumiem, ze obecne techniki ktorych uzywa sie w informatyce sa bledne.

Sa plaskie, bawie sie swoim programem. Dziwie sie, ze nikt nie wpadl na

taki pomysl. Przeciez tak jest prosciej, to naturalne. Moze kiedys..?

Widze tez duzo innych rzeczy, nature, duzo rzeczy ktorych juz nie

pamietam. Czas mija przerazliwie szybko, trace calkowicie rachube. Wydaje mi sie,

ze minely moze 2 minuty gora!





00:45 Obrazy odchodza, to koniec. Wstaje i zapalam swiatlo. Bawie sie

jeszcze przed snem w Internecie





01:30 Klade sie spac. Zasypiam z latwoscia. W nocy mam duzo mysli, a sny

sa bardziej zywe. Nastepnego dnia czuje sie szczesliwy, ale i zmeczony. Wiem, ze widzialem

bardzo malo, wiem tez ze jestem bardzo oporny na salvie. Szkoda.


Kolejny dzien, apatia, niechec robienia czegokolwiek, masa mysli, chec

przebywania samemu i rozmyslac.


Kolejny dzien, wracam po woli do normy, troche boli glowa (normalnie mi

sie nie zdarza)


Dzien czwarty


Czuje sie swietnie, moj dobry nastroj powrocil, wiem ze do tego wroce.





Podsumowujac


Przezylem za malo. Chce wiecej. Niedlugo zapale maryska i potem salvie

5x. Kiedys juz tego probowalem, ale nie z ekstraktem tylko zwykla. Wtedy

widzialem dzwieki i moglem nimi kierowac. Co bedzie teraz? Zobaczymy.

A jeszcze nastepna proba to salvia + maryska + powoj.





Jak przezyje to opisze.



Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media