Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

robakiiiiii

detale

Apteka:

raporty unknown

robakiiiiii

Polecialysmy do apteki po 6 opakowan aviomarinu. Oklo

godziny 22 lyknelsmy po 15 na glowe, poczatkowo

probowalysmy sie wkrecac w haluny itp. jednak nic z tego

nam nie wychodzilo i zniechecone dzialaniem avio poszlysmy

spac ... tzn ja probowalam usnac a monika opowiadala

mi o jakiejs dyskotece ktra niby widzi za oknem...



wkurzalo mnie to strasznie ze nie da mi spac bo sama

ma zajebiste haluny a ja nic. Po 24 obudzilam sie

zeby pojsc siusiu, mialam lekkie problemu z otworzeniem

drzwi bo nie moglam zlapac za klamke ale reszta spoko

poza tym ze z lekka sie zataczalam, a wstajac z lozka

calkiem plynnie upadlam ;) po powrocie z lazienki ulozylam

sie wygodnie w lozeczku, monika juz spala. Zaczelam

przygladac sie poscieli... dojzalam na niej robaki...



obudzilam monike ale ona stwierdzila ze mi sie wydaje..

(robaki bylky podobne do larw komarow...takie robaczki

paskudne dla rybek). Spokojnie wiec ulozylam glowe na

poduszce zamknelam oczy i staralam sie usnac...zaczelo

mnie cos kuc... stiwerdzilam ze moze jednak sa tam te

robaki i psotanowilam zbadac sytuacje... w tym momencie

monika tez zobaczyla te paskudne robaki, tworzyly sieci i

robily sie coraz wieksze... spojzalam na swoje nogi ...



Oblazly mnie!!! mnialam na sobie powloke przezroczysta

robakow szybko wyskoczylam z loznka zaczleam panikowac

i polecialam do wanny zeby je zmyc po drodze do

lazienki zaczelam sie rozbierac..obudzilam caly dom!

starsi wylecieli z sypialni i kapneli sie ze cos z

nami jest nie tak...nie bylo to takie najgorsze... w

sumie strasznie sie nie przyczepili... ajgorsze bylo

to ze nie moglam zmyc tych robakow i przez calyc as

sie drapalam...poszysmy spac do sypialni przestraszone

robakami....tam okazalo sie ze one sa na suficie i

spadaja na nas..jednak staralysmy sie o tym zapomniec...



dojzalysmy wtedy tarantulle na komodzie a obok niej

mikroskopijnego tanczacego slonia. Znowu wylecialam

tamdtad jak oparzona poszlam do kuchni zeby sie napic i

opowiedziec o wszystkim starszym.... (jakby mieli mnie

wyratowac z tych halunow) Oni niesetety nic nie widzieli i

zaczeli mnie straszyc monarem..nie wazne... w kazdymr azie

staralam sie im je pokazac, gdzies nagle zniklneli a ja bo

siedzialm w kuchni zobaczylam"myszki szaromyszki" tak je

nazwalam i bylam wielce uradowana naszczescie monika

mnie uspokoila i przestalam je widziec....wrocilam do

sypialni... i wydawalo mi sie ze mialamz e soba 10 zl (nie

wiem skad ale myslalam ze starsza dlala mi na zakupy)

i te 10 zl rozpuscilo sie w kwasie ktore wywarzaly

te wimaginowane robaki... polecialam zeb y powiadomic

o tym rodzinke i wzielam papiert toaletwoy z kibla

i chcialam udowodnic matce ze to sie rozpusci w tym

kwasie....wszystko topnialo ....lacznie z moim ubraniem

..no wszystko.... (straszne to bylo) nareszcia zaczelo mi

swiatac ze to sa jakies hore wkrety...

usnelam na jakies

10 min po czym uslyszlaam jak monika rozmawia z bombka

przywieczona na zyrandolu...mowila do niej "sylwia" i

bardoz chciala zeby ja gdzies wpuscila... zlapalam monike

gwaltownie za reke jakbym chciala ja uszkodzic czy cos w

tym stylu jednka ja chcialam jej pomodz..od tego momentu

widziala we mnie jakiegos zabojce.....i nie mogla zmrozyc

oka ...czowala.... nastepnego dnia... mialysmy zrenice

wielkosci 5zlotowki.. i wlasnie neiw eim dlaczego bo

wszyscy pisza ze nic sie nie dzieje ze zrenicami...a moze

to dlatego ze dzien wczensiej probowalysmy z tussi... (ale

po tym nam nic nie bylo.....a zreszta to inna bajka)

ogolnie bylo strasznie, jednak ja biorac wczesniej w

samotnosci mialam calkiem mile przygody...i to wydarzenie

napewno nie sprawi ze juz tego nie wezme....zreszta monika

tez cchceee

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media