Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

prog percepcji (poziom iii)

detale

raporty unknown

prog percepcji (poziom iii)

Substancja: Szałwia Wróżbitów


Doswiadczenie: SD 1 raz, grzyby, snif-snif (juz rok dtx!), merry...





...a zaczelo sie ok 2h temu, nie wiem dokladnie bo zapominam lookac

na zegarek. Bardzo spontanicznie zdecydowalem sie ze spale to co mi

zostalo w wroku (wczesniej palilem ze lufek szklanych, bez

wiekszych efektow). Za injektor posluzyl mi kran, idealnie nadawal

sie na loofe, duzy cybuch, srednica srednia :), hmm - folia alu -

dziurki - w kran... Nie dysponowalem dostatecznie wysoka

temperatura wiec pomyslalem ze dobrze bedzie jesli odpale od

kuchenki gazowej. Nie mylilem sie :) Chcialem nabic to co zostalo w

worku (ok 1/2 tego co mialem przedtem, ale sie nie zmiescilo i tym

sposobem mam na jeszcze raz :))) odpalilem najmniejszy palnik tak

aby gaz mial wieksze cisnienie. Chmura, na poczatku ostra ale gdy

wciagnalem juz wszystko przestalem ja wogole czuc. Wypuszczam, w

cybuchu jeszcze cos jest, wiec chcem dopalic... czuje efekty jak

poprzednimi razami palac z lufki, dopalam reszte. Czuje ze coraz

bardziej zaczynam odplywac, ide sie polozyc, lufke mam w reku(!)

klade ja na podlodze, a jak sie zapali(sic!) podnosze, znowu klade,

stan oduzenia sie nasila, wracam do kuchni i klade ja na blacie

kuchenki. Dosyc niezdarnie dochodze na lozko i opadam bez sil. To

co sie zaczyna dziac przerasta moje oczekiwania, obraz faluje,

probuje sie uspokoic - bez skutku... Czuje jak mocno bije mi serce,

a kazde uderzenie to jakby szarpniecie za reke ! ktos mnie ciagnie!

to juz trip...! nie poczulem wogule tego przejscia pomiedzy

rzeczywistoscia a stanem w ktorym sie znajdowalem. To dosyc trudne

do wytlumaczenia (jak wiele innych rzeczy) ale nagle zdalem sobie

sprawe ze wlasnie snie, snie na jawie i ktos, zapiera mi dech w

piersiach... kobieta... ciagnie mnie za reke w rytm mojego serca.

Jedno uderzenie (niczym wilki beben) - jedno szarpniecie, mocne i

zdecydowane. Muzyka... gra w drugim pokoju a dobiega z mojego

wnetrza (Kosheen - "Harder", "Resist" - polecam)Caly czas mam

wrazemnie ze to co sie dzieje, dzieje sie w rzeczywistosci, tylko

nie wiem kto mnie tak usilnie ciagnie i gdzie, czuje(!!!) sciezke,

i drzewo niedaleko mnie, i piekny pejzaz, ale to wszystko jest

niewyrazne, prawie nienamacalne i wzrokowo nierzeczywiste choc dla

mnie to w tej chwili jedyna rzeczywistoc. Czuje ze trace kontrole,

mam wrazenie ze ktorys z domownikow wrocil, a ja tripuje...

stracilem poczucie czasu... ona, i tylko ona, nadal mnie ciagnie.

Chyba zbyt uporczywie, a moze ta uporczywosc to moje serce, moze to

jego stukot ciagnie mnie do tego swiata... zbyt uporczywie. Chce

wracac. Czuje strach. Wytezam zmysly i probuje znalezc jakas droge

powrotna. Ona nadal ciagnie. Otwieram oczy... Nie zabardzo zdaje

sobie sprawe co sie dzieje, szok, dezorientacja... sam nie wiem,

rozgladam sie czy nikogo nie ma. Probuje przez chwile myslec o tym

co sie wydazylo przed chwila, przechodza mnie dreszcze emocji... To

ze poczulem strach i jakas bariere ktora nie pozwalala mi na

przekroczenie progu mojej jazni to zapewnie zle przygotowanie,

miejsce (blok 11 pietro, brak opiekuna... hehe hardcore ), czas

(jeszcze widno) i mnostwo roznych rzeczy ktore skladaja sie na mnie.


Jestem pod wrazeniem tego co sie stalo, zaluje ze nie poszedlem

dalej, ze nie dalem sie poprowadzic za reke, jak dziecko ktore

dopiero poznaje swiat i zycie. Zaluje ze nie dalem sie porwac w ten

szalenczy wir. Kim byla ta kobieta widziana pomiedzy oddechami...

napewno wiecie.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media