Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

prawie nic, chociaż..

detale

raporty unknown

prawie nic, chociaż..

Postanowiłem spróbować na sobie jak działa podtlenek azotu

(N2O). Zastanawiałem się nad sensem próby, bo nie wiem do czego

porównywać (trawa, grzyby, kwas itd. - to nadal dla mnie

nieznane). Uzyskałem go z pojemnika z bitą śmietaną firmy

Oetker (ok. 4zł), która od południa stała w lodówce (trzeba

schłodzić).

Podtlenek azotu jest gazem, więc chcąc go uzyskać trzeba

postępować w pewien określony sposób. Do dużej szklanki z wodą

na dno włożyłem spinacz od prania (obciążony ciężarkami

wędkarskimi), w który uchwyciłem końcówkę gumowego wężyka

nałożonego na pojemnik ze śmietaną. Na to nałożyłem drugą

szklankę, ale trochę szerszą u góry (taką do picia piwa).

Zacząłem wypuszczać śmietanę obserwująć pęcherzyki idące w

górę. Po kilku sekundach uznałem że gaz się zgromadził, więc

(nie odwracając drugiej szklanki!) przyłożyłem twarz i wziąłem

głęboki wdech zatrzymując całość tak długo jak było możliwe w

płucach. Powtórzyłem to jeszcze raz.




Eksperyment zacząłem około 19:00. Nie wiem jak to ma zadziałać,

ale po około 2 minutach od ostatniego wdechu zrobiłem się

bardzo ospały, miałem zawroty głowy i takie coś jakby "wata w

mózgu", a zaraz potem zrobiłem się senny. W uszach miałem

jakiś "pisk" a jak patrzyłem dookoła to wyglądało to tak:

patrzę np. na wazon z suszonymi kwiatkami na lodówce w kuchni,

a ten wazon najpierw widzę jako jego "ducha"

(takie "przesunięcie", niewyraźny obraz wazonu), ale

zaraz "właściwy" wazon "przesuwa" się na miejsce "ducha" i

staje się właściwym wazonem. I tak ze wszystkim na co

patrzyłem. Ale byłem już zbyt senny i poszedłem do swojego

pokoju, położyłem się i błyskawicznie zasnąłem. Obudziłem się

20 minut temu (21:40), nic już nie odczuwam, piję kawkę i

relacjonuję to co przeżyłem. To wszystko.


Nie wiem czy będę jeszcze próbował. Lekarze ostrzegają że

podtlenek azotu w zbyt dużej dawce może wywołać trwającą latami

śpiączkę, więc to raczej nieciekawie brzmi...






Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media