Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

nie dosłyszałem

detale

Chemia:

raporty unknown

nie dosłyszałem

Substancja i dawka: 60-70 mg DiPT (diizopropylotryptamina)





Pewnego słonecznego dnia w wakacje 2004 roku zażyłem z rana mniej więcej 60 - 70 mg DiPT\'a. Miałem to od znajomego, który zamówił tą dziwną substancję z research chemicals. Nie chciałem z początku pisać tego TR, bo DiPT wydał mi się na początku mało ciekawą substancją. Z perspektywy czasu jednak wspominam to jako zabawne, nietypowe doświadczenie.



Po około dwóch godzinach poczułem pełnię efektów. Byłem zupełnie ogłuszony na wyższe dźwięki. Głos mojej koleżanki, o zwykłym dziewczęco-kobiecym tonie, brzmiał bardziej jak bas otyłego dziada. Wszystko słyszałem jak bym był pod wodą... takie rozmyte, obniżone. DiPT to dziwna substancja bo upośledza jedynie zmysł słuchu, nie naruszając przy tym stanu świadomości ani innych zmysłów. Jedyne odczucie "psychedeliczne" jakiego doznałem to charakterystyczne dla tryptamin uniesienie/splątanie.... Usiadłem sobie przy torach z znajomymi i przysłuchiwałem się im. Nie mogłem powstrzymać śmiechu, każdy miał tak zniekształcony głos jak pedofile gdy występują w telewizji. Przejeżdżający pociąg brzmiał bardziej jak prom a piski z pod jego kół były tępne, zgłuszone. Pomachaliśmy do maszynisty a on podpowiedział nam klaksonem, czy inna trąbką, dla mnie był to niemalże niesłyszalny odgłos. Potem poszedłem do sklepu, rozmowa z sklepikarzem była bardzo trudnym zadaniem, bo cały czas wybuchałem śmiechem słysząc jego niesamowicie niski ton głosu. Wszystko brzmiało tak: buuuaa bleleeee bueueeeeee baaaaaa. Ciężko to cholera opisać.



Wieczorem gdy kładłem się spać, substancja ciągle działała. Nie mogłem z początku zasnąć bo cały czas słyszałem szeleszczenie folii aluminiowej bezpośrenio przy głowie. Zatykanie uszu nie pomagało :D



Ogólnie to byłem ciężko zawiedziony tym narkotykiem. Spodziewałem się ciekawszych efektów. Oczekiwałem "barwnych" halucynacji a dostałem jedynie ogłuszenie na wyższe tony. Może było by ciekawie gdyby zmieszać większą dawkę DiPT\'a z grzybami czy moze LSD, choć mogło by to być zdeka dezorientujące i straszne. Ja w pewnym momencie miałem już dość i chciałem wygonić jad z krwi. Byłem zmęczony tą głuchotą. Tak czy inaczej, było śmiesznie.

Pozdrawiam

Koń

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media