Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

narodzenie

detale

Apteka:

raporty unknown

narodzenie

Jakiś czas temu zdarzyła się okazja wypróbowania Acodinu, bo jechałem

do kumpla na działkę. Na peronie łyknąłem 20 tabletek. Po pewnym

czasie pojawiło się dziwne uczucie w nogach, ale myśle, że był to

raczej efekt placebo. Później doszło ledwo zauważalne swędzenie.

Zacząłem naprawdę coś czuć, gdy zasuwaliśmy ostro pod górę do chatki.

Minęła wtedy ok. 1 godzina od zażycia - czułem lekkie szumienie i

delikatny zawrót głowy.


Dopiero po upływie kolejnych 40 minut efekty zaczęły się nasilać i

osiągnęły maximum. Pojawiło się ciekawe uczucie szczęścia i

spełnienia. Bardzo fajnie się gadało z qmplami. Rozmowa idzie

płynnie, łatwiej o czymś pomyśleć. Ten kto nazwał to połączeniem

upalenia z upiciem miał trochę racji.


Wredne było zachwianie równowagi, pojawiające się tylko w czasie

ruchu, bo gdy stałem (a zwłaszcza leżałem: ) to powoli wszystko się

uspokajało. Gdy zamykałem oczy powstawało nieprzyjemne wrażenie

przyspieszania i zwalniania na przemian (identycznie jak po gałce

muszkatołowej tyle, że nie tak paskudne). Ale nie czułem się zmulony -

wręcz przeciwnie; myślało się jasno i przejrzyście.W czasie drogi

powrotnej było najfajniej; minął deszcz i zza chmur wylazło

słoneczko, oświetlając pięknie cały boży świat.


Od zażycia minęło tak z 4-4,5 godziny i wszystko powoli się kończyło.

Nigdy nie czułem się tak szczęśliwy. To było coś jak ponowne

narodziny, albo nirvana w buddyzmie.Może spowodowały to piękne

widoczki a może udana jazda (chyba najfajniejsza jaką miałem w życiu).

Podczas całego tripka nie zauważyłem żadnych haloofixów

ani "podświadomych" myśli, wskazań. Chyba nie przekroczyłem drugiego

plateau. Niestety nie miałem okazji posłuchać żadnej muzy : ( Pod

koniec byłem trochę rozleniwiony, ale nic złego nie zauważyłem.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media