Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

myslałam że będzie lepiej

myslałam że będzie lepiej

Poniewaz nigdy wczesniej nie mialam nic wspolnego ze srodkami odurzajacymi wywolujacymi halucynacje postanowilam zobaczyc jak

to jest. Wybralam avio- dostepny w kazdej aptece halucynogen;)). Kupilam 3 opakowania (waze 60 kilo). Pare dni przed TYM

dniem sprawdzilam jeszcze czy czasami nie jestem uczulona (nie bylam) no i teraz tylko czekalam na stosowna okazje. Byl nia

wyjazd ze znajomymi na weekend do domku w lesie. Przyjechalismy w piatek wieczorem, dopiero okolo 23 zazylismy (jeden kolega

tez lubi experymentowac:) ) nasze avio. Nie pamietam dokladnie, chyba tak po pol godziny z hakiem zaczela mnie ogarniac

sennosc i dostalam zawrotow glowy (malo zauwazalnych- na razie, bo siedzialam na kanapie). Zaczynalam czuc uciazliwa suchosc w

ustach, ale zadnych bolow brzucha etc... Pare pomieszczen obok trwala impreza- ja i rzeczony kolega udalismy sie na nia. Jak

szlam czulam jakbym wazyla 20 kg i jakbym miala nogi dlugie na dwa metry. Momentami myslalam ze frune. Na imprezie na razie

bylo spokojnie- wszyscy siedzieli w pokoju, opowiadali jakies dowcipy smiali sie itd... Jednak moja koncentracja byla juz

mocno obnizona i w ogole ich nie kumalam i nie rozumialam z czago sie smieja. Nie odezwalam sie ani slowem, co od razu rzucilo

sie w oczy znajomym, bo zwykle mowie duzo, duzo sie smieje i ogolnie jestem energiczna. Dlatego i ja i moj avio-kolega

opuscilismy ten pokoj. Zaczelam sie powoli niepokoic co z tymi halucynacjami. Postanowilismy pojsc nad jezioro (bylo kolo

polnocy). Pare osob tez postanowilo pojsc. Poza tym ze nawalal moj blednik, nie chcialo mi sie odzywac i krecilo mi sie w

glowie nic innego sie ze mna nie dzialo. Przy wyjsciu jeden ze znajomych mial znieksztalcona twarz... Nie pamietam juz

dokladnie jak wygladal ale wygladal dosc upiornie. W drodze powrotnej widzialam lezacy na drodze parasol (?!)(co za gowniana

halucynacja!!). W ogole probowalam zachwywac sie tak, aby inni nie zorientowali sie ze ze mna wszystko w porzadku. Po powrocie

do domku ja i kolega (powiedzmy ze X) poszlismy do kuchni poprzegladac gazety (chyba byla 1 w nocy). Siedzialo tam juz kilka

osob, ja usiadlam w kacie i usilowalam czytac. Zbyt dobrze mi nie wychodzilo, nawet stron zbytnio nie moglam przerzucac: nie

czulam rak i bardzo dziwne wydawalo mi sie ze i tak moge nimi ruszac. Wydawalo mi sie ze nie sa moje i ze jestem jakims

androidem czy czyms.. Musialo to wygladac idiotycznie- pierwsza w nocy a ja smiertelnie skupiona nad gazeta. Pare razy ktos do

mnie podchodzil i probowal zagadac, jednak ja (z tego co pamietam) w ogole nie odpowiadalam na pytania (chyba ze 1 wyrazem) i

w ogole nie bylo ze mna zadnego kontaktu. Po jakims czasie zaczelam widziec gazete w trojwymiarze- literki staly sie

przestrzenne i wychodzily do mnie z gazety.


Przez caly ten czas bylam strasznie senna i walczylam ze soba zeby nie isc spac. Po incydencie z gazeta poszlam do pokoju.

Weszlam na lozko i zobaczylam jak cos sie na nim rusza. Na mniej wiecej 10X5cm odcinku lozka wyrastaly ciemne wlosy (czaicie

podobny motyw z teledysku `Breathe` The Prodigy?). Rosly szybko ale byly krotkie. Miedzy nimi chodzil sobie bialy pajaczek.

Zblizylam na twarz na odleglosc ok 15 cm- nadal na moim lozku rosly wlosy. Spac poszlam tak o 1.30 ale dlugo nie moglam

zasnac. Jak sie w koncu udalo to i tak po krotkim czasie obudzil mnie silny tik nerwowy. W ogole te tiki towarzyszly mi przez

caly trip. Troche denerwujace: nagle wykonujesz gwaltowny ruch reka, noga, czy glowa. Nastepnego dnia czulam sie w miare

dobrze, choc bylam strrrasznie zmeczona i senna, mialam te tiki, oslabienie miesni i straszliwa suchosc w ustach (moja slina

miala prawie konsystencje gumy do zucia). Tu i owdzie widzialam jeszcze muszki przelatujace nad podloga ale to juz byl koniec.

Zmeczenie i oslabiona koncentracje odczuwalam jeszcze przez prawie 2 dni. Ogolnie to bylo to ciekawe doswiadczenie choc po tym

co slyszalam i czytalam o avio, myslalam ze bede miec wiecej haloonow i ze beda bardziej `konkretne` a nie np. parasol lezacy

na drodze w srodku lasu. Uciazliwe tez byly skurcze i uczucie zmeczenia. X z kolei nie mial ani jednego haloona i mial

czestsze skurcze niz ja. Nie wiem czy to po prostu ja jestem jakas odporna na te sprawy czy tez wszyscy ktorzy opowiadaja o

swoich aviotripach zmyslaja caly ich przebieg. Jednak, powiedzmy ze zaspokoilam swoja ciekawosc i juz przeszla mi chec

zazywania jakichkolwiek uzywek.

Ocena: 
apteka: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2022
design: Metta Media