Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

jazda po clonazepamum

detale

Apteka:

raporty unknown

jazda po clonazepamum

Dawno to bylo wiec nie pamietam dokladnie jak to bylo. A bylo to tak:





Kolega niespodziewanie podrzucil mi clonazepamum i powiedzial ze to na padaczke. Mialem wtedy taki okres z kumplem ze wpiepszalismy wszystko co sie nawinelo i o czym slyszelismy (aviomariny, tramale, i cos tam od babci :>)

Powiadowilem kolege o magicznej mocy jaka posiadam i pospiesznie przystapilismy do degustacji. najpierw zarzucilismy po polowce. Po 10 minutach spaceru otoczenie zaczelo falowac i w ogole bylo dziwnie. Postanowilismy wziasc po calaku (lub pol, nie pamietam)...i odjebalo, wsiaklismy w swiat.





Druga proba:





Po calaku, zajaralismy haszu, potem przyszly kolezanki i mialy wino (w glowie mam porzeczke). Teraz poszlismy do kolezanki innej, i tam powstal plan zeby kupic haszyk. Poszedlem do domu po kase bo myslalem (jesli mozna to tak nazwac) ze moja starsza w pracy. ZONK. Mama byla w domu ale co jest dziwne gadka udala sie normalna!!!!


Wziolem kase, kupilismy co trzeba, wypalilismy to we 4 (ja, jac, i dwie niewiasty) Z tego fragmentu pamietam tylko nasze nogi i ze bylo zielono i jakies cegly...Nastepnie wycieczka do sklepu po bronki. teraz siedzimy w domu, ja leze na ziemi nie wiem co sie dzieje. Wiem ze dzwonilem do domu i znowu gadka byla normalna...Wiem ze jakos siedzialem u kolezanki do poozna...nie wiem jak sie znalazlem w domu.


Podsumowujac to clony wypierdalaja w kosmos, nastepuje calkowita utrata pamieci. Doslownie nic sie nie pamieta, jedynie szczatkowe jakies akcje. Kiedy ktos zacznie opowiadac co robilismy wtedy powracaja jakies pojedyncze obrazy. Za pierwszym razem nastepnego dnia mialem wrazenie ze to sen byl. Ogolnie to clony nie sa na impre :P ani do ludzi :P . Kasuja pamiec i zapanowanie nad soba jest trudne :P, a w dodatku zgubilem 100pln :(. Jakos dlugo sie w organizmie utzymuja bo w poniedzialek w szkole bylem pizniety...zawieszki...itp.

Stan ciala byl chyba w porzadku nie czulem zmuly. Chyba dobrze sie bawilem... :>





ps. koles na osiedlu jebnal 4-5 poczym zapil winiiakiem...na wkretke...

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media