Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ja i bieluń

detale

raporty unknown

ja i bieluń


Zdarzyło mi się brać bielunia dwa razy, według mnie to i tak mało, biorąc pod uwagę, że w moim

ogródku rosną dwa dwumetrowe krzaki.

Ale nie miałam okazji łykać ziarenek, piłam herbatkę z liści. Nigdy w życiu nie piłam nic aż tak

ochydnego, ten smak pamiętam do dzisiaj.



W wakacje moi starzy pojechali do znajomych, a ja zostałam sama z bratem w domu. Mój brat

zorganizował jakąś imprezkę i postanowiłam spróbować bielunia. Zaparzyłam sobie herbatkę i

wypiłam ją z ogromnym niesmakiem, czekałam aż zacznie działać. Byłam pewna, że poczuję ten

moment, jak po paleniu. Po kilku minutach zrobiłam się okropnie śpiąca. Wkurwiona okropnie, że

idę spać i nie będzie żadnej jazdy, udałam się do mojego pokoju.



Pamiętam, że szłam jakby w zwolnionym tępie, nie mogłam iść. Ledwo trzymałam się na nogach, a gdy

dotknęłam ściany moje ręcę wchodziły w nią, zaczęłam płakać i krzyczeć, że nie mam dłoni. Po

jakimś czasie dotarłam do mojego pokoju i bez zastanowienia rzuciłam się w ubraniach na łóżko i

momentalnie zasnęłam. Obudziłam się rano w pościelonym łóżku i w pidżamie nie wiedziałam jak to

jest możliwe, dobrze pamiętałam, że kładłam się w ubraniach. Spojrzałam w lustro, moje źrenice

były ogromne, to wyglądało tak jakbym miała czarne oczy. Nie mogłam czytać; litery rozamywały się

okropnie, albo wcale ich nie widziałam. Podobnie było z przedmoitami, które były bardzo blisko

mnie. Mój brat patrzył się na mnie jak na idiotkę, kiedy pokazywałam mu, że myje zęby nie

widzialną szczoteczką.



To co wtedy robiłam przypomniało mi się dopiero po miesiącu.



Przespałam się tylko godzinę, następnie weszłam do łazienki i wysypałam 3 kg proszek do prania do

wanny, później wrzuciłam do tego wszystkie dezodoranty, mydła, balsamy, pastę do zębów, wszystko

co było pod ręką i miało opakowanie. Ogromnie przy tym hałasowałam, więc przyszedł do mnie

kolega, który akurat siedział u mnie w domu, zapytał się co robię. Zaczęłam mu tłumaczyć, że

zanim wyjechali rodzice mama kazała mi wyprać mi wszystkie perfumy i właśnie zaczynam pranie.



Zabrali mnie z łazienki, żebym przypadkiem nie wyprała sama siebie.



Później ubrałam się w kurtkę zimową, czapkę, szlik i rękawiczki, a był to początek sierpnia i

poszłam na dwór ulepić bałwana. Za mną wybiegł mój brat, który szybko zamknął mnie w domu, żeby

przypadkiem nie zobaczył mnie żaden sąsiad. Przez dwie godziny siedział ze mną w kuchni i

pilnował, żebym nie zrobiła sobie krzywdy, przy tym jak obcinałam paznokcie krajalnicą do chleba

i jak czesałam się łyżką.



Później chciałam zobaczyć czy na naszym dachu można jeździć na rolkach, ale poczułam się senna i

poszłam spać.



Na drugi dzień zadzwoniła do nas babcia i zaprosiła nas na obiad, poszliśmy. Na obiad była zupa

pomidorowa, próbowałam ją jeść, ale wszystko było tak zamazane, że mój brat pokazywał mi gdzie

mam włożyć łyżkę. W pewnym momencie źle wymierzyłam i zamiast do moich ust zupa polała się na

moją bluzkę. Babcia zgłupiała i nie wiedziała co się dzieje, ale mój brat wytłumaczył jej, że mam

gorączkę prawie 40 stopni i od rana źle się czuje. Babcia uwierzyła i nafaszerowała mnie jakimiś

tabletkami. W drodze do domu zaczął padać deszcz, i wtedy znowu coś mnie wzięło. Czułam jak od

deszczu pali się moja skóra
, usiadłam na środku ulicy i zaczęłam krzyczeć, że deszcz robi mi

krzywdę. Wszyscy dziwnie się patrzyli, a mój brat mówi, że nigdy nie najadł się tyle wstydu.

Resztę dnia byłam już normalna, tylko przez tydzień nie mogłam przebywać w pobliżu jakichkolwiek

rosnących roślin, bo czułam od razu zapach bielunia i chciało mi się żygać, a smak po magicznej

herbatce czuję do dzisiaj jak piję zieloną herbatę.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media